23 kwietnia 2017

Weekend

Jak minął Wam weekend? Wiosna trochę zaczęła się budzić czy nadal czeka? Bo u nas niestety zimno, i wieje, i pada - czyli taki kwiecień - plecień.


Czasem co prawda słońce wygląda ale wieje tak że o mało głowy nie urwie, więc nawet Andrzej mało przebywa na balkonie. Wychodzi na chwilę, zrobi mały obchód, jak jest słońce to chwilę poleży i za moment stoi pod drzwiami żeby mu otworzyć. Najwyraźniej nie lubi jak silny wiatr hula mu w sierści 😉


O wiele przyjemniej jest w mieszkaniu. Można na przykład... pomalować. Czemu nie - że kot nie potrafi? Oczywiście że jak tylko by chciał to namalowałby coś pięknego! 


Poza tym jak przyjemnie jest posiedzieć w pudełku! Czy to co koty lubią najbardziej.




A w przerwie między spaniem i pilnowaniem pudła - Andrzej przegryza pysznego indyka.


A Wasze koty lubią surowe mięso? Bo Andrzej to dosłownie da się pokroić za takie kawałeczki - tak bardzo pcha się na blat gdzie jest mięso! Obiadu spokojnie nie można przygotować, dopóki bardzo głodny kot nie dostanie swojej porcyjki.




A tak dokarmia Andrzeja mały Tymek: 


Tymek spaceruje i bawi się z Andrzejem w rękawicy Catmaster. Wbił sobie do głowy że jak chce się pobawić z kotem to zakłada rękawicę, nawet jak bawi się druga ręką to rękawica musi być 😂 Co prawda Andrzej średnio chce się z nim bawić, no ale rękawica już kilka razy ochroniła najmłodszego karmiciela przed przypadkowym zadrapaniem. O rękawicy możecie poczytać na stronie https://catmaster.pl lub na blogu w naszym poście o rękawicy. 



A kto ma kota lub koty, które lubią w czasie zabawy użyć pazurków lub zębów - to rękawica na pewno się sprawdzi.U nas przydaje się też do zabiegów pielęgnacyjnych, czyli do obcinania pazurków.


Andrzej nie wygląda na zadowolonego, ale jak trzeba to trzeba, co nie?


Tak samo jak trzeba sprzątać sierść kota - na przykład z ciemnej kanapy. Po minie Andrzeja widzę że średnio mu się to podoba, bo jak to tak można sprzątać po kocie?! Przecież ta sierść to najcenniejszy dar kota dla człowieka! 


Pozdrawiamy wszystkich jeszcze weekendowo i życzymy miłego nadchodzącego tygodnia! Mam nadzieję że na koniec kwietnia wiosna miło nas zaskoczy! 



18 kwietnia 2017

Święta, święta i brak wiosny!

Jak to się mówi - święta, święta i po świętach. A jak po świętach to trzeba odpocząć - od leniuchowania i świątecznego obżarstwa 😉


Andrzej oprócz zielonego, świeżutkiego owsa zajadał się (nie mogło być inaczej) jajkami! Surowe żółto to zdecydowanie jego przysmak. Wystarczy puknąć w skorupkę a on się materializuje, gdziekolwiek by nie był.


A jak święta wielkanocne to też lany poniedziałek i śmigus - dyngus. Żeby tradycji stało się zadość Andrzej oczywiście też został lekko oblany.


A teraz wypatrujemy wiosny! Bo kwiecień płata nam figle i podobno (ja na szczęście nie miałam okazji zobaczyć i poczuć osobiście) gdzieniegdzie pojawił się najprawdziwszy kwietniowy śnieg!


Niech ten śnieg lepiej nie żartuje bo tęsknimy za ciepłem i drapakiem na balkonie. Maj już tuż tuż a wiosna nam się ociąga i ociąga...


Andrzej póki co korzysta ze słońca (jak jest) to przez szybę. Tak jest zdecydowanie cieplej i przyjemniej niż na wietrznym balkonie.


Ale to ma swoje plusy - bo w takie chłodne dni dobre książki same nam się czytają. Tym razem polecić Wam mogę trzecią (i niestety ostatnią część) trylogii kociewskiej. "Już nie uciekam" przyciąga nie tylko uroczym kotkiem na okładce - kto nie zna i nie czytał jeszcze poprzednich części to zachęcam do zapoznania się z autorką i jej twórczością - na pewno nie pożałujecie.


A między czasie, w oczekiwaniu na lepszą pogodę, siłujemy się, walczymy i bawimy się  z Andrzejem i z rękawicą Catmaster o której pisałam Wam w poprzednim poście (TUTAJ) Kto jeszcze nie widział a nie lubi być drapany i gryziony przez kota - to jest dobry sposób by tego uniknąć.



Pozdrawiamy ciepło i czekamy (nadal czekamy) na wiosnę!


15 kwietnia 2017

Radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych

Życzymy Wam razem z Rudym Kotem Andrzejem radosnych, spokojnych i pięknych Świąt Wielkanocnych!!!!


Życzymy wszystkim aby pogoda dopisała i było słonecznie! Niech świąteczne dni będą takim prawdziwym początkiem wiosny, gdzie wszystko i wszyscy budzą się do życia! 


Odpoczywajcie, jedzcie smakołyki i spędźcie ten czas tak jak najbardziej tego chcecie! 


A na koniec mam kilka zdjęć Andrzeja z "minisesji" wielkanocnej - Andrzej jak zwykle model zainteresowany wszystkim tylko nie zdjęciami i pozowaniem... 😉







Spokojnych i radosnych Świąt Kochani! Przesyłamy mnóstwo ciepła i buziaków dla Was i głasków dla waszych zwierzaków! 

10 kwietnia 2017

Catmaster

Każdy kto ma kota pewnie nie raz poczuł na ręku jego pazury i zęby. Zwłaszcza młode koty uwielbiają zabawy z ręką i ręką opiekuna - sama pamiętam że często i ja, i mąż mieliśmy solidnie podrapane dłonie - bo przecież walka ręką czy nogą opiekuna dla kota to rzecz najważniejsza na świcie!

Dlaczego kot gryzie i drapie po rękach?

Oczywiście jest to zupełnie naturalne zachowania dla kota - jedynie co można zrobić to próbować kota tego oduczyć. Porad na temat jest setki (np. tutaj lub na stronie CatExperts) - sama wielokrotnie korzystałam z różnych książek, artykułów i porad na forach internetowych i szukałam pomocy - jak oduczyć szalonego rudzielca znęcania się nad naszymi rekami. Muszę przyznać że to się udało - ale o tym później.

A tymczasem chciałabym Wam powiedzieć czym ostatnio zajęliśmy się z Andrzejem. Oto jest - specjalna rękawica do zabawy z kotem:



Rękawicę Catmaster dostaliśmy do przetestowania od firmy Nerdolando. O tym jak i dlaczego powstała rękawica - ochraniacz do zabawy z kotem - możecie przeczytać na https://www.catmaster.pl. Tam też możecie zobaczyć filmik który to wszystko pokaże:


Oto co w wielkim skrócie  o rękawicy mówi jego producent:

https://www.catmaster.pl

Od siebie dodam że materiały z których wykonana jest rękawica - poliester i drelich - faktycznie stanowią skuteczną ochronę przed kocimi zębami i pazurami. Owszem czuć że kot gryzie, ale to w ogóle nie boli. Na tyle ile przetestowaliśmy rękawicę mogę stwierdzić że kot jej nie przegryzie ani nie podrapie - także ręce podczas zabawy są i będą bezpieczne.


Do tego materiał z którego jest wykonana nie zbiera sierści 😊. Chyba wiele takich materiałów nie ma, bo ja mam wrażenie że do każdego przyczepia się sierść, a tu miłe zaskoczenie.


Rękawica jest duża, ale rozmiar jest odpowiedni dla każdego. Spokojnie zakłada ją mój mąż, który ma całkiem spore ręce, zakładam ja (a do osób o wielkich bicepsach nie należę) a nawet mały Tymek - rękawica pasuje dla nas wszystkich i chroni prawie całą rękę - tam gdzie kot jest w stanie sięgnąć podczas zabawy.


Generalnie plan był taki że będziemy się bawić z Andrzejem rękami bez uszczerbku na zdrowiu. Czekałam na paczkę i byłam bardzo ciekawa tego jak Andrzej będzie szalał podczas zabawy z do tej pory niedostępnymi dla niego rękami.



Na początku był mocno zaskoczony, ale i zainteresowany. Fajnie zaczął się bawić sznureczkiem i podgryzać rękawicę. Ale za każdym razem - bardzo szybko orientował się że to ręka (a do tej pory przecież zabawy ręką były na liście zakazanych) i przestawał się bawić. To znaczy szedł ( a raczej biegł) w inne miejsce, licząc że za nim poleci jak zwykle piłeczka.


Bo Andrzej to kot - sprinter. Uwielbia zabawy gdzie może biegać i skakać. Wszelkie piłeczki, papierki, wędki  - to jego ulubione zabawy. Biega z prędkością światła za rzucanym przedmiotem, i tak kilkaset razy dziennie (taki sposób na wyszalenie).


Zabawa rękawicą też go interesuje - ale tylko do momentu dopóki nie zrozumie że to jednak ręka! W sumie mogę powiedzieć że dumna jestem że aż tak się nauczył (należałoby powiedzieć: oduczył zabawy z rękami) chociaż liczyłam i nadal liczę że ręka w rękawicy będzie dla niego miłą odmianą i wyjątkiem.








Oprócz zabawy rękawica świetnie nam się sprawdziła przy obcinaniu pazurów.



Przydała się też do czesania - Andrzej niestety nie lubi żadnych zabiegów pielęgnacyjnych i czasem żeby to pokazać potrafi mocno zadrapać albo ugryźć - więc ochrona ręki bardzo się przydaje.


A co jeszcze ważne - rękawica jest na prawdę ładna! Czarno - czerwone (swoją drogą - moje ulubione kolory) koty na białym tle.


Na koniec mam jeszcze miks zdjęciowo - filmowy z tego jak Andrzej bawi się rękawicą.


Oczywiście plan był taki żeby nakręcić jeden czy dwa dłuższe filmiki na których Andrzej bawi się i podgryza rękę w rękawicy. Ale nauka tego że ręką się nie bawimy okazała się na tyle skuteczna że zabawa rękawicą trwa kilka sekund a potem Andrzej dezerteruje, co widać na krótkich filmikach. 😉
Ale zabawa jest fajna - myślę że Andrzej potrzebuje trochę więcej czasu że ręka w rękawicy to nie to samo co ręka i niedługo obudzi się w nim prawdziwy łowca!


Rękawicę jak najbardziej mogę polecić - zwłaszcza dla kotów które uwielbiają zabawy rękami, a z oczywistych względów - nie często mogą się tak bawić. Oprócz wędek, piłek, laserów - taka forma zabawy dla kota może być świetnym urozmaiceniem i sposobem na zaspokojenie kocich instynktów na walkę i drapanie. A wiadomo że każdy kot tego potrzebuje.

Rękawicę możecie kupić na stronie https://www.catmaster.pl