30 września 2020

Wrzesień #9

I jak co miesiąc, ostatniego dnia - pojawiamy się na blogu z porcją wrześniowych zdjęć. Wiele z nich pojawiło się na Facebooku czy Instagramie, ale są też takie wcześniej niepublikowane. 


Poza tym,w razie gdyby telefon zawiódł czy się popsuł wrześniowe zdjęcia nie przepadną bo będą już w blogu. Blog co prawda trochę nam wygasa 😔 ale też mam nadzieję że dzięki tym przeglądom miesiąca przetrwa. A przede wszystkim to taka kopalnia wspomnień i zdjęć z kotami w roli głównej.

Wrzesień już trochę powitał nas jesienną pogodą. Był deszcz, pochmurno i chłodno. A przy takiej pogodzie koty wiadomo wolą siedzieć w domu. Nawet wielki amator ogródka - Andrzej - niechętnie schodzi z kanapy. 

Tak spał ze zwisającą uroczo łapką:

Albo w takiej bardzo wygodnej dla kota pozycji:

Spanie na miękkim kocyku u kota zawsze w cenie:


Wandzia też nie ustępuje Andrzejowi w byciu kanapowym kotem.

Poduszki, kocyki - również uwielbia.





Czasem śpią tak, z tradycyjnie zachowanym dystansem:

A czasem tak słodko dotykając się grzbietami:





A w słoneczne dni, które również były we wrześniu - oboje korzystali ze słońca w swoim ulubionym miejscu, czyli przy oknie ( ale korzystali na zmianę)



Andrzej akrobata na poręczy:

I Wandzia pomocnik - praca z domu, razem z kotem. I żadna z nas nie chciała ustąpić miejsca na fotelu!

Mnóstwo zdjęć, a to i tak nie wszystkie dodałam. No ale cóż mogę powiedzieć - tak to jest jak na zdjęcia z całego miesiąca mam jeden post.. Ale będzie lepiej, bo bloga bardzo lubię. Tymczasem życzę Wam (i sobie) pięknego, jesiennego października i zdrowia przede wszystkim! Trzymajcie się!


31 sierpnia 2020

Sierpień #8

 Może nie będę nic pisać, tylko dodam sierpniowe zdjęcia? Bo jak się okazało w sierpniu blog umarł! Mimo tego że w sierpniu minęło nam 7 lat blogowania!Było co wspominać, ale chyba nie ten czas,  nie to miejsce... ;)

Mimo mojej permanentnej nieobecności na blogu - bloga nie chcę i nie będę zamykać czy zawieszać. Po prostu myślę że przyjdzie czas na więcej postów, a póki co mamy miesięczne podsumowania. No i na bieżąco facebook i instagram.


 
A tymczasem solidna porcja sierpniowych zdjęć - kto się stęsknił za Andrzejem i Wandzią zapraszam do przeglądania. 




Zdjęcia jak widać głównie kanapowe, wieczorne i leniwe.


Chociaż były i upały i kocie sposoby na ochłodzenie w wykonaniu Andrzeja:



A z uwagi na to że koniec sierpnia pokazał nam prawdziwą jesienną pogodę - to była wieczorna herbatka w kocim kubku, w towarzystwie Wandzi.







A to kotek spotkany na spacerze. Ma kocyk i miseczkę z wodą. Dalej stały miski na karmę i kocia budka. Także miły akcent.

Pozdrawiamy serdecznie tych co jeszcze do nas zaglądają, miło nam bardzo że z nami jesteście! Do zobaczenia w następnym poście - chociaż nie mogę obiecać kiedy to nastąpi! Dobrego września!


31 lipca 2020

Lipiec #7

I kolejny miesiąc minął. Nadal z blogowaniem na blogu idzie mi kiepsko 😉 ale przegląd zdjęć z telefonu zrobionych w lipcu tradycyjnie będzie. 

 
Codzienny widok rano. Koty i ich spojrzenia, mówiące: Kiedy nam dasz w końcu śniadanie?!




Wspólne wieczory na kanapie. To niemal rytuał, ale bardzo mnie to cieszy. Bo i Andrzej i Wandzia co wieczór siadają z nami.



Andrzej w wydaniu rodzinnym i bardzo towarzyskim.


I Andrzej wyglądający jakby miał wszystkiego dość. Może miał dość lipcowych upałów i burz?



I Wandzia - ona nawet jak drzemie wieczorami na kanapie to mruczy! A wystarczy ją dotknąć to wstaje, ugniata i radośnie domaga głaskania :)



A to zdjęcie zrobione nad ranem - czyli cała noc razem z kotami, jak bladym świtem ja wstawałam do pracy. Koty oczywiście chwilę po mnie, ale jak widać całkiem smacznie śpią.




Do tego, jak to latem, dużo czasu spędzanego na ogródku.



Wandzia i obcinanie pazurków. Może to nie jest coś co kocha, ale znosi cierpliwie.




Dużo zdjęć, trochę przypadkowych, ale dodając je tutaj mam gwarancję że zdjęcie nie przepadną tak jak z poprzedniego telefonu. Tamtych niestety nie odzyskałam. Ale nadrobimy!