12 października 2019

Kotki dwa

Dziś kolejna porcja zdjęć dwóch wypoczywających kotów. Jak ktoś chce odpocząć to zapraszam - nie ma nic bardziej relaksującego niż zrelaksowane koty 😃


30 września 2019

Wrzesień #9

Minął wrzesień - czyli jesień już w pełni. Wraz z końcem miesiąca czas na tradycyjny przegląd zdjęć, które w minionym miesiącu udało mi się zrobić (najczęściej telefonem). Zdjęcia robione na szybko, podczas codziennych sytuacji, kiedy nie ma czasu na to by sięgnąć po aparat, ale też szkoda zupełnie nie uwiecznić chwili na zdjęciu.


19 września 2019

Jesień

I przyszła jesień - jeszcze nie ta kalendarzowa, ale w pogodzie. Jesień - i to w takiej swojej brzydszej, mniej przyjaznej wersji. Koty zaczęły sezon kanapowo - kocykowy i chyba całkiem im to odpowiada, bo wieczory od kilku dni wyglądają niemal tak samo.


Ja takiej jesieni nie lubię - jest zimno (a przynajmniej takie wszyscy mają wrażenie - bo jeszcze 3 tygodnie temu (?) było upalnie,a teraz ledwie kilkanaście stopni, i deszcz, i wiatr....


Czekam na przyszły tydzień, bo podobno od niedzieli ma być znacznie cieplej - liczę jeszcze na tą cieplejszą wersję jesieni z pięknymi kolorami, słońcem i długimi jesiennymi wieczorami z kotami.


A ile razy spojrzę na Wandzię - to sobie myślę jak jej pięknie pasuje bycie takim domowym, ciepłolubnym kotem... A pomyśleć, że rok temu bidulka gdzieś marzła i błąkała się bez swojego domu.

Aż nie chce myśleć ile kotów teraz gdzieś marznie 😥 Chciałoby się wszystkim pomóc, przygarnąć, pomóc znaleźć dom!  W takich chwilach bardzo się cieszę że Wandzia jest z nami - i że może przyjmując ją nie uratowaliśmy wszystkich kotów świata, ale stworzyliśmy piękny i szczęśliwy świat dla Wandzi (mam nadzieję że ona myśli tak samo😊)


Bo Andrzej - wiadomo, kot typowo domowy - nie zaznał w życiu zimna i braku domu - być może dlatego jest takim rudym cwaniaczkiem 😅


A tak wyglądają poranki - jak wstaję jest jeszcze ciemno i co widzę najpierw? Oczywiście dwa bardzo głodne koty!


Kominek też już odpalony, ale koty póki co wolą z daleka, czyli z kanapy. Andrzej podszedł ale był mocno zdziwiony co to takiego i szybko uciekł... Myślę że zimą jeszcze zdąży polubić to źródło ciepła. 


Pozdrawiamy ciepło i liczymy na złotą polską jesień, z nieco wyższą temperaturą za oknem!

7 września 2019

Dobry wieczór!

Dobry wieczór w sobotę! Dziś garść zdjęć bardzo relaksujących - bo zobaczyć można tylko dwa leniwe, odpoczywające koty.


1 września 2019

22 sierpnia 2019

6 lat

6 lat temu pojawił się nasz blog - i aż 7 (!) wpisów jednego dnia! Ale co ja tam wiedziałam o blogowaniu... 😂 Fakt, że blog miał być wirtualnym albumem Andrzeja, i zupełnie nie miałam pojęcia że tak to funkcjonuje i że tak się rozwinie.


13 sierpnia 2019

Och ten blog!

Już niemal połowa sierpnia za nami - przyznam, że czas ucieka mi niesamowicie! Nie wiem czy to zasługa złej organizacji czasu czy po prostu im człowiek starszy 😃 i ma więcej obowiązków to czas szybciej płynie...😓


31 lipca 2019

Lipiec #7

Minął lipiec. Przyznam, że nie wiem jak i kiedy, bo mam wrażenie, że dosłownie kilka dni temu  pisałam czerwcowy przegląd. A tu okazuje się, że kolejny miesiąc minął.. i czas na lipcowe podsumowanie miesiąca, czyli garść zdjęć z telefonu.


 Część z nich pojawiła się już na instagramie czy facebooku - ale część ma swoją premierę na blogu. Poprzednie miesiące czyli styczeń, lutymarzeckwiecieńmaj i czerwiec możecie zobaczyć na blogu a teraz czas na lipiec w zdjęciach.⇓



Lipiec nie popisał się pogodą, ale było kilka ciepłych, letnich dni. Były też tropiki ale i burze, deszcze i niskie (jak na lato) temperatury. Pogoda w kratkę, ale mimo to bardzo mi żal tego, że lipiec się kończy, bo to oznacza, że nieuchronnie zbliża się jesień. Pogoda o tym niekiedy starała się przypomnieć, chociaż ja liczę na to że lato będzie z nami długo.


Te dwa zdjęcia, zrobione w dwa różne dni - na jednym to Andrzej podgląda Wandzie, a na tym niżej - Wandzia patrzy na Andrzeja.


Odpoczywali w rożnych konfiguracjach, nie zawsze razem, ale bardzo często obok siebie. I to jak zwykle Wandzie chodzi za Andrzejem i do niego dołącza,a mu jest wszystko jedno 😉



Wandzia, jak patrzę na jej pyszczek to jest tak kochaniutka, ona patrzy i jej wzrok dopomina się o głaskanie... niesamowita jest pod tym względem ( i tak różna od Andrzeja).




Bo Andrzej to dostojny kot, ale jak widać i mu zdarzają się chwile słabości i leżenia brzuchem do góry 😂



A tak to wygląda wieczorami - kolejka ustawiona do spania:



I wpatrzona Wandzia - rozczula mnie niezmiennie, jak podchodzę zrobić zdjęcia - a ona głośno mruczy, ugniata i patrzy się oczy prosząc o trochę czułości 😻


Andrzej na stole - nie domaga się głaskania, miziania - on po prostu jest. Prawdziwy koci mężczyzna, lew salonowy.


I na krześle - czyli wie gdzie się siedzieć powinno. Ale z tą wiedzą nic nie robi - stół, tak jak i wszystko w końcu należy przecież do kota 😉


Wandzia, jak zwykle, spragniona głaskania.




Pozdrawiamy! Oby sierpień był dla wszystkich dobrym miesiącem! :)