23 lutego 2017

Benek - nasze wrażenia

Jakiś czas temu pisałam że zamówiłam na próbę małe opakowanie  żwirku Super Benek Corn Cat - żeby przekonać się czy jest tak samo dobry/ lepszy/ gorszy niż stosowany przez nas do tej pory Cats Best Eco Plus.
Benek Super CornCat Natural

Nowy żwirek Andrzej zaakceptował bez żadnego ale. Już w momencie jak nasypywałam żwirek do kuwety to pchał się żeby koniecznie z niego skorzystać. Zupełnie niepotrzebnie miałam obawy że może coś nie będzie mu pasować. Dlatego wzięłam tylko małe opakowanie, a główne zapasy to nadal drewniany Cats Best. 





Małe opakowanie, czyli 7 litrowe wystarczyło dla Andrzeja na ponad miesiąc (ok. 6-7 tygodni).
Andrzej nie jest wybrednym kotem jeśli chodzi o ilość żwirku w kuwecie, więc zarówno jak ma tego żwirku dużo, jak i prawie na samym dnie - korzysta tak samo chętnie. Zawsze jedynie pilnuję żeby było czysto i w miarę na bieżąco wyrzucam to co wytworzy.



Pisałam już o tym że używamy żwirku Cats Best eco Plus i do niego porównam kukurydzianego Benka. Oba żwirki, mają, jak dla mnie podstawową zaletę - są naturalne, biodegradowalne czyli można jest wrzucać do toalety. Dla mnie jest to bardzo wygodne i tak na prawdę żadnego żwirku którego nie można zutylizować w toalecie od dłuższego czasu nie używaliśmy i nie wiem czy po raz kolejny do takiego się przekonam (oczywiście tego nie wykluczam, ale póki co to zwycięża wygoda, zwłaszcza że kuwetę mamy w łazience).



Ale przejdźmy do konkretów.

-  Benek roznosi się o wiele mniej niż CBE+ - właściwie żwirku w innych pomieszczeniach jak łazienka nie ma i nie było ( ideał? 😉);
- wydaje mi się, że jest znacznie cięższy od CBE+, swoim wyglądem i waga przypomina mi bentonitowy żwirek  (myślę że to jest głównie powód dlaczego prawie wcale się nie roznosi - nie jest tak lekki jak drewniany, mniej się przyczepia do łapek i w efekcie mniej roznosi);
- ładnie się zbryla (nie wiem czy nie lepiej niż CBE+), bryłki się nie nie rozapadają - chociaż pod tym względem żadnemu z nich nie mogę nic zarzucić;

Ale żeby nie było że Benek nie ma wad -  na dnie zostaje taki miał i żwirek się pyli (ale nie bardzo, po prostu jest to zauważalne). Oczywiście Andrzej co nieco z kuwety potrafi wysypać jak zakopuje - a jak już się żwirek wysypie i rozdepcze - to jest pyłek trudny do zamiatania, co dało się zauważyć na dywaniku, który mamy pod kuwetą.
Nie wiem jak z tym pyleniem i miałem byłoby w przypadku większego opakowania - przypuszczam że na dnie zostaje pyłek- tak przynajmniej sporo osób które korzystają czy korzystały z Benka pisało w różnych opiniach.


Jednak po kilku tygodniach z Benkiem wróciliśmy do Cats Best - i do ton żwirku absolutnie wszędzie...I tak jeszcze będzie dłuższy czas - bo mamy całkiem duże zapasy CBE+ - 40 litrowe opakowanie.


Tak porównując - Cats Best na pewno ładniej pachnie (w końcu to żwirek drewniany) i mam wrażenie że jednak lepiej wchłania "zapachy".


Ale szczerze mówiąc - zastanawiam się czy po wykorzystaniu naszego zapasu CBE nie przerzucimy się na Benka. Na pewno zechcę spróbować jak będzie z większym opakowaniem - czy ten nieszczęsny pyłek o którym niektórzy wspominają bardzo będzie przeszkadzał (i czy będzie).


Benek ma też jeszcze jedną zaletę - która mnie do niego przekonuje. Jest to polski produkt, polskiego producenta - a wychodzę z założenia że tam gdzie można to warto wspierać naszych😊

A Wy macie jakieś doświadczenia z Benkiem, raczej polecacie czy odradzacie?



I na koniec wspomnę jeszcze że żwirek Benek testowaliśmy we własnym zakresie, bez żadnej współpracy - po prostu uznałam że naszymi wrażeniami na kocim blogu wypada się podzielić, może ktoś z doświadczeń żwirkowych Andrzeja skorzysta, a i nam pomogą Wasze opinie.




17 lutego 2017

Światowy Dzień Kota 2017

Bo koty są dobre na wszystko:
na wszystko co życie nam niesie,
bo koty, to czułość i bliskość 
na wiosnę, na lato, na jesień.
( F. Klimek Koty, kotki i kocięta) 


Dziś z okazji Światowego Dnia Kota (kolejnego, który mogę świętować z własnym kotem) wszystkim mruczącym tygryskom - życzymy wszystkiego najlepszego!


A o tym czego można życzyć kotom lepiej nie powiem, niż sam Franciszek Klimek:


Kotu potrzeba niewiele:
Pogłaskać go tylko w niedzielę,
w poniedziałek, wtorek i w środę
leciutko podrapać go w brodę,
w czwartek, w piątek i w sobotę
pobawić się trochę z kotem
i w niedzielę – znów niewiele.
A jeśli ci się uda

pokochać go troszeczkę
i tym co mu smakuje
napełnisz mu miseczkę

i mocno postanowisz
nie oddać go nikomu
i zgodzisz się by czasem
porządził trochę w domu,

to zauważysz potem
(to zresztą przyjdzie z wiekiem),
że będąc bliżej z kotem,
jesteś bardziej człowiekiem.


A na koniec powtórzę życzenie z ubiegłego roku - dla tych co kota nie mają - życzę kota na punkcie kota! ;) Tak żeby w następnym roku świętujących właścicieli kotów było jeszcze więcej!

15 lutego 2017

Dobre wiadomości

Tu jeszcze się nie chwaliłam, ale może część z Was już widziała radosne nowiny na instagramie lub naszym facebooku: otóż Andrzej został dumnym ojcem chrzestnym maleńkich mieczyków 😊


Rybek nie ma dużo, i nie ma to nic wspólnego z profesjonalną hodowlą i rozmnażaniem rybek w akwarium, ale jest radość. Mam nadzieję że chociaż części uda się przeżyć i urosnąć.



Z innych dobrych rzeczy - nie wiem jak Wy ale ja już powoli zaczynam wyczuwać wiosnę. Rano robi się coraz wcześniej jasno (już nie jadę do pracy w zupełnych ciemnościach, jak do tej pory) no i coraz częściej pojawia się słońce.


A jak jest słońce to Andrzej coraz bardziej szaleje, ma więcej energii i ciągle chce wychodzić na balkon. A że jest jeszcze dosyć zimno, to nawet jak wyjdzie to za minutę chce wracać i tak w kółko...



Pozdrawiamy Was ciepło i życzymy szybkiej wiosny i ciepła! :)

11 lutego 2017

8 lutego 2017

Asystent w szafie

Koty to najlepsi i najwierniejsi pomocnicy na świecie, prawda? Nie wiem czy są jakieś prace domowe w których Andrzej nigdy nie uczestniczył.


4 lutego 2017

1 lutego 2017

Testujemy z Krakvet

Andrzej w roli testera sprawdzał się już nie raz. Tym razem do testowania dostał przysmaki ze sklepu Krakvet. Kurier przyniósł całkiem sporą paczkę, a w niej dużo opakowań takich oto pyszności:


24 stycznia 2017

Pluszowo

Zdradzę Wam małą tajemnicę Andrzeja - jest miłośnikiem pluszaków. Może wynika z tego że pluszowych zabawek wszędzie jest pełno, ale Andrzej zawsze gdzieś w pobliżu się ułoży. On nawet czasem je ugniata! A potem tak słodko sobie śpi(ą).