19 lipca 2018

Kocio mi

Kto by nie chciał żyć jak kot? Podobno się da - jak już dowiem się to na pewno z Wami się to wiedzą podzielę. Bo przede mną lektura książki "Żyć jak kot" - czytał już ktoś z Was, warto?



Mam jeszcze drugą, kocią książkę do przeczytania - to "Tajemniczy czarny kot" autorstwa Nathalie Semenuik.


Już zabrałam się za czytanie, niebawem na blogu możecie spodziewać się recenzji.


A poza tym - długo nie mogłam się przekonać do zakupów prosto z Chin - do aliexpress i do wszystkich innych podobnych portali.. Wiem że cena nieraz śmiesznie niska, jakość też dobra, zadowoleni klienci i mnóstwo fajnych produktów, kocich i dla kotów też. Ale odstraszał mnie czas dostawy i chyba ogólnie ta chińska jakość ;) Chociaż nie raz mogłam się przekonać, że to wcale nie takie złe - mam zegarek od chińczyków, obudowę telefonu, magiczne gąbki i kilka innych rzeczy :)

Aż tu pewnego dnia sama uległam, na instagramie wyświetliła mi się jakaś reklama klinknęłam i po, bagatela, dwóch miesiącach czekania mam swoje małe kocie chińskie pierdółki


To foremka do ciastek w kształcie kota i podstawka (uchwyt) na telefon?


Jeszcze czekam na kocie silikonowe foremki i zegarek - ciekawa jestem kiedy będą. A tak Andrzej czekał, i czeka na listonosza z tymi paczuszkami. W sumie nawet podobnie do tej foremki na ciasteczka ;)


Pozdrawiamy ciepło - Andrzej lekko znudzony i senny, ale pogoda taka szalona aż nie dziwne że nawet kotu ciśnienia skacze - burza, upał, duchota, za chwilę zimno i deszcze - jak w karuzeli ;) 


14 lipca 2018

Lato, lato...

Dziś  w radiowych wiadomościach usłyszałam, że klimat nam się zmienia. Było to w kontekście rolników i ich upraw, ale generalnie mamy naszykować się na gwałtowne zmiany temperatury, skrajne zjawiska pogodowe, wcześniejsze, upalne lato, krótką wiosnę... I podobno w powietrzu (i w przyrodzie) czuć i widać już nadchodzącą jesień! Andrzej jest w szoku! ;)


Bo póki co korzysta z lata. Oczywiście wtedy kiedy nie leje jak z cebra - bo ostatnich kilka dni było bardzo deszczowych.


Oprócz leżenia na zielonej trawce Andrzej ciągle poluje na jakieś robaczki, muszki, mrówki..


 
Czujność to podstawa. Chociaż zdarzają mu się leniwe chwile, gdy przysypia i w nosie ma wszelkie owady - relaks to podstawa. A jak to jest relaks w słońcu, to sami rozumiecie.


Tymczasem mówimy dobranoc!


PS. A z dobrych wiadomości - mamy w końcu sprawny komputer, więc mam nadzieję że na blogu i na blogach będzie nas więcej i częściej :)  Trzymajcie się ciepło, pozdrawiamy!


7 lipca 2018

6

Ktoś dziś ma swoje święto - 6 urodziny!


A pamiętam jak dziś tego małego, piszczącego rudego kociaka - chyba tak już jest że dzieci, zwlaszcza te kocie rosną zadziwiająco szybko i mają moc przyspieszania czasu 😊







Wspomnienia wspomnieniami ale nie pozostaje mi nic innego jak życzyć naszemu Andrzejowi wielu jeszcze lat z nami, w zdrowiu i szczęściu!


A tymczasem pędzę napełnić miseczki kocimi przysmakami i urodzinową karmą, bo szanowny, sześcioletni jubilat czek


30 czerwca 2018

Czerwiec #6

Ciężko uwierzyć ale połowa roku już za nami. Wiosna za nami, a nawet, patrząc na pogodę trochę lata i do jesieni coraz blizej. A u nas na koniec miesiąca zdjęciowe podsumowanie. Tak jak w poprzednich miesiącach- w styczniu, w lutym, w marcu, w kwietniu i w maju dziś pojawią się zdjęcia z telefonu, ktore jeszcze nie ujrzały swiatła dziennego, przynajmniej na blogu. Bo część z nich mogła pojawić sie już na facebooku lub instagramie.


Ze zdjęć wynika że ulubionym miejscem Andrzeja jest łóżko. W nocy śpi na łóżku, w dzień też.




Myje się też w łóżku, chyba musi mu być tu bardzo wygodnie.


Po  czerwcowych upałach przyszło ochłodzenie i deszcz więc Andrzej już nawet tak chętnie nie wchodził na ogrodek. Zdecydowanie wolał wtedy nasze towarzystwo, jak to w chłodne wieczory bywa.





Ale za to czerwcowe lato i upały dały sie we znaki też Andrzejowi. Dosłownie sie rozpływał.



A to kot prosty:


Wiadomo że ściana najchłodniejsza, więc wie co dobre. A tak chłodził się popołudniami. 



Zobaczcie kto mnie wita zawsze jak wracam do domu. Ja z daleka widzę ten proszący wzrok: daj jeść! 😉


I wzrok pod tytułem: daj kolację, to nic że już jadłem 😉


I na koniec o tym że dzieci i koty mają ze soba wiele wspólnego, ja codziennie o tym się przekonuje. Paczka nie była ani dla kota, ani dla dziecka - a folią i kartonem bawili się jakby to była najlepsza zabawka na świecie 😉



Mam nadzieję że czerwiec byl dla Was dobry, mimo zawirowań pogodowych. Pozdrawiamy i dobrego lipca życzymy! 

20 czerwca 2018

Podglądany

 Mialam napisać podejrzany, ale to zabrzmiałoby nieco groźnie, dlatego dziś mamy podglądanego Andrzeja.


Oczywiście nie w jakiejś tajemniczej czy osobistej sytuacji 😉 nawet nie jest to podglądanie ukradkiem przez dziurkę od klucza, tylko calkiem jawne podglądanie wypoczywającego kota w pudelku.


A

Andrzej niewiele sobie rovi z tego podglądania, przyzwyczaił sie do tego ze jest śledzony aparatem 😉


Tak Andrzej wypoczywa w pudelku, a tak bez:


Po pozycji widac jaką mamy pogodę... Pewnie jak wszędzie - upalne lato w tym roku zawitało wyjątkowo wcześnie.


Pozdrawiamy upalnie i gorąco... Ufff!

12 czerwca 2018

Lato, lato wszędzie

Niby jeszcze do kalendarzowego lata chwila, ale w pogodzie lato w pełni. I to takie upalne, że czasem chciałoby sie powiedziec dość!


Chyba nam się klimat zmienił na taki bez wiosny? Jakieś tropikalne lato, burze, chłodniejszy dzień i znowu 30 stopni, słońce, burza... A to dopiero maj i początek czerwca!


Ze mnie jest raczej słaby meteorolog, ale tak jak i Andrzej mam dość za wysokich temperatur. Ale niestety narzekanie na pogode jest bezcelowe, chyba po prostu pozostaje nam się przyzwycziac do tropikalnych pór roku 😊






Miałam nie wspominać o tym na blogu, bo cala akcja jest na Instagramie i facebooku, ale może ktoś z Was przy okazji zechce też pomóc


Chodzi o akcje Viva Karma z kosmetykami AA Vegan.

Jak gdzieś przy okazji spotkacie kosmetyki z serii AA Vegan to wystarczy na FB wrzucić z nimi zdjęcie i oznaczyć je hashtagami #AAVivaKarma i #AAVegan. Każde takie zdjęcie to 5 zł na schronisko w Korabiewicach. Niby niewiele a jak takich zdjęć będą miliony, tysiące.... Wiadomo, że są inne, o wiele bardziej bezpośrednie formy pomocy potrzebującym zwierzakom, ale taka pomoc przy okazji (a kosmetyków używa pewnie każda z nas... 😉) też jest fajna.




Więcej o akcji Viva Karma na stronie www.kosmetykiaa/vivakarma. Z kosmetykow mozna wybrac coś dla siebie, ja akurat dostałam krem, maseczkę, peeling do ciała i podklad, ale widziałam w Rossmanie ze jest ich calkiem dużo. I  co ważne zadne zwierzę nie cierpi przy ich produkcji, wiec warto spróbować.


Andrzej, jak to można bylo przewidzieć, najbardziej zainteresował sie pudełkiem i chrupkami (prezent dla niego też był.. - co tam jakieś kremy, maseczki i peelingi, pfff... 😉


Pozdrawiamy!