17 lutego 2018

6 lutego 2018

Luty

Luty - bardzo krótki miesiąc, a mija bardzo szybko - już mamy 6 dzień lutego.



W moim podręcznym kalendarzu kota Simona luty zaczął się takimi ładnymi cytatami - już w klimacie walentynkowym 💓



Andrzej leniuchuje, a ja zastanawiam się kiedy będzie wiosna. Początek lutego był ciepły - więc, według przysłowia: Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, długo trwa zima, to jest niewątpliwa.



Ale dla odmiany, ostatnie dwa dni były całkiem mroźne (a w wielu miejscach na prawdę duże, minusowe temperatury i śnieg) więc Gdy w lutym mróz mocno trzyma, będzie krótka zima.



I w co wierzyć, na co czekać? Ja liczę na wiosenny i ciepły marzec - mam nadzieję że lutowy mróz i śnieg to ostatnie podrygi zimy w tym roku. 


A jak pogoda u Was? Zima, śnieg, mróz? Bo u nas lekki przymrozek, śniegu tyle co kot napłakał, za to tony soli na ulicach i chodnikach.. Najwyraźniej drogowcy nie chcą się dać zaskoczyć zimie... w lutym ;) 


Pozdrawiamy ciepło i dobrego tygodnia życzymy! :) 



31 stycznia 2018

Styczeń #1

Minął styczeń - a ja w tym roku postanowiłam że co miesiąc na bloga będę dodawać zdjęcia, które w danym miesiącu na blogu nie miały okazji się pojawić.
Są to zdjęcia robione głównie telefonem (bo ten jest częściej pod ręką niż aparat), na szybko. Część z nich na pewno pojawiła się i pojawia na instagramie lub na facebooku. Ale nie wszystkie. Uznałam że powstaje ich tak wiele,  że szkoda byłoby gdyby na blogu miałyby się nie pojawić w ogóle, lub pojawić bardzo sporadycznie.

Zaczynamy

Tak Andrzej pomagał pisać poprzedniego posta:


W styczniu, oprócz blogowania, Andrzej bardzo się z nami integrował i spędzał rodzinne wieczory:



Laptop i książka. Tu akurat "Szczęście pachnące wanilią" Magdaleny Witkiewicz - 3 część cyklu "Milaczek" - polecam bardzo, bardzo sympatyczne książki - idealne na długie wieczory. A zakładka (oczywiście kocia) to nabytek z charytatywnego bazarku.


Andrzej i nieodłączna wędka dla niego (a dla mnie krem do rąk - jestem od nich uzależniona i wciąż szukam idealnego kremu do rąk - to tak przy okazji).


Tu też pomagał w pisaniu posta - ale nieco mniej się zaangażował niż ostatnio ;)


W styczniu było też smacznie i nieco drapieżnie - surowe skrzydełko to jeden z ulubionych przysmaków Andrzeja. Zawsze zjada całe, chociaż nigdy na raz - dzieli sobie na porcje ;)



Czasem na żarełko warto poczekać elegancko przy stole:


A na krześle zawsze można odpocząć:


W tym miesiącu zaliczył też kilka małych "wycieczek - ucieczek" na klatkę schodową:


Były dni (a nie wieczory), że siedział na kolanach - a wtedy jak najbardziej uzasadnione jest - nie mogę wstać - kot na mnie leży:


A wieczorami jak zwykle pierwszy gotowy do spania:


A tak właśnie pisaliśmy razem dzisiejszy post:


A jak Wam minął styczeń? Też tak szybko jak nam? :) Pozdrawiamy!



29 stycznia 2018

21 stycznia 2018

15 stycznia 2018

8 stycznia 2018

3 stycznia 2018

29 grudnia 2017

Miły Andrzej

Można już powiedzieć "święta, święta i po świętach...". A jak po świętach to koniec roku za pasem. Dlatego na zbliżający się wielkimi krokami mam dla Was coś miłego - post o bardzo miłym Andrzeju. Bo wiecie - Andrzej jest miły!
Mimo że wiele razy tu na blogu pisałam o tym że Andrzej nie jest kotem takim typowo do przytulania. Jeśli da się pogłaskać to tylko chwilę i wtedy jak on chce. A nie respektowanie tego grozi pazurem.


22 grudnia 2017

Jest taki dzień...

bardzo ciepły, choć grudniowy... 🎵🎶🎄


I dlatego dziś życzymy Wam  wszystkim zdrowych, spokojnych i radosnych świąt, pachnących choinką i pierniczkami, z wieloma świątecznymi smakołykami na stole!


Wypoczywajcie i korzystajcie ze świątecznego czasu  - niech te Święta będą piękne i wyjątkowe!


Spędźcie ten czas tak jak lubicie -  ważne żeby przez te kilka dni odpocząć i nacieszyć się świąteczną atmosferą i magią aż do przyszłego roku!


No i pamiętajmy że w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem - więc uważnie nasłuchujmy co nam zechcą powiedzieć w tym roku 🎄


Andrzej już teraz mówi Wam Wesołych Świąt!