27 sierpnia 2013

Spacery coraz ciekawsze

Kolejny spacer za nami. Andrzej się boi coraz mniej, a ja coraz bardziej. Dziś podgryzał trawę, próbował "ubić" jakąś mrówkę i muchę, a potem chciał skakać za gołębiami. Ja boję się ciągle że mi się wyrwie z tych szelek i poleci za gołębiem..
Do tego wzbudzamy niezłe zainteresowanie na osiedlu (tyle pochwał Andrzej już usłyszał na swój temat ;) - chyba pęknie z dumy i ja przy okazji też!
Tylko jedna rzecz nie podoba mi się baaardzo: nieposprzątane psie kupy. I jak widzę "właściciela srającego psem"(przepraszam za dosłowność), który spokojnie idzie sobie nie sprzątając tego co narobił jego pupil to coś mnie trafia. Takie piękne trawniki miałby Andrzej przed blokiem, a tak muszę bardzo uważać gdzie ten mój Kot chce wdepnąć.








Tymczasem Andrzej pozdrawia zza laptopa - to ostatnio jego ulubione miejsce. Ja buszuje w sieci a Andrzej szuka najwygodniejszej pozycji do spania.

relaks po spacerze


no siema!

Reakcje:

9 komentarzy:

  1. Widzę, ze Andrzej szukał czterolistnej koniczyny, ale cóż jemu więcej do szczęcia potrzeba, jak życie mu plynie jak po królewsku. No chyba że rodzeństwa. ;)

    P.S. Andrzej, dodałam Twój blog do zakładek, teraz będę Cię codziennie szpiegować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej zaprasza i też chciałby pośledzić Twój fotoblog! Pamiętaj :)

      Usuń
  2. Jejku, jaki śliczny rudzielec Andrzej :)
    Z tymi kupami masz rację. Sprzątamy po psie i tego wymagamy od innych. Świadomość ludzi się zmienia. Pamiętam, jak dwa lata temu zaczepił mnie na ulicy starszy pan i uścisnął mi rękę, gratulując tego, że sprzątam po psie. Byłam jedną z niewielu. Teraz widzę coraz więcej takich osób.
    Mizianki dla Andrzejka tygryska miejskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są osoby które sprzątają, ale niestety (przynajmniej u mnie na osiedlu) w mniejszości :( A piękne trawniki, szkoła i przedszkole w pobliżu. Nie rozumiem tego - jakby jeden z drugim dostał mandat albo wdepnął w taką kupę może by się nauczyli.

      Usuń
  3. Ale śliczny kociak. Przepiękną ma szatę. Ja próbowałam z moimi wychodzić na spacerki, ale jakoś nie bardzo lubią smycze.

    OdpowiedzUsuń
  4. aha zapomniałabym.. używam szamponu ale takiego przeznaczonego specjalnie dla kociaków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że Rudasek coraz lepiej sobie radzi na spacerach. Mnie też wk... psie kupy - mam ochotę takiemu właścicielowi to zeżreć. Na szczęście koty inteligentnie stawiają swe łapki i to raczej my ludzie musimy uważać by nie wdepnąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dołączam do grona wkurzonych na psie kupy, a raczej na właścicieli psów. Za to Andrzej coraz śmielszy na spacerkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorsze jest, że ja nie sprzątam kocich kup, więc głupio mi wymagać tego od właścicieli psów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)