6 listopada 2013

Dlaczego lepiej być kotem

Zawsze jak przychodzi jesień i zima myślę sobie wstając rano: Jak dobrze byłoby być kotem.

 Darmowe jedzenie, nocleg, spanie do tej której się chce i do tego świetny wygląd.



Dziś na przykład Andrzej dostał serduszka drobiowe. W szafkach jest kilka rodzajów mokrej karmy i różne odmiany suchej. Do tego różne przysmaki - kupowane i takie domowe - żółtko, surowe mięsko, czasem jakaś śmietanka. Do tego świeża trawa, pasta odkłaczająca ( za którą Andrzej przepada). Menu jak w dobrej restauracji - a klient bardzo wybredny, niczym kocia Magda Gesler - jak coś nie zasmakuje to potrafi nie zjeść, zakopuje albo nawet wymiotuje..I to wszystko za darmo, tylko dlatego że jest KOTEM.


Nocleg jest wszędzie, gdzie tylko chce. W łóżku, na parapecie, w pudełku, w transporterze, w szafie, pod stołem, na stole, na kolanach - czego i gdzie tylko dusza zapragnie. I wszystko za darmo - no może za cenę przytulania, głaskania i bycia fajnym kotem.


Wygląd też zawsze świetny - bez żadnej okazji, przy każdej okazji kot wygląda jak milion dolarów. Nie musi robić nic - wystarczy że jest. Nie musi się czesać, malować, myśleć w co się ubrać, co zrobić...


 Z miną cwaniaka, luzaka, słodziaka i ziewający - kot czego nie zrobi zawsze zachwyca.


Poluje na wszystko co się rusza, a jak się nie rusza to trzeba trącić łapką i pobiec - czyli licencja na zabijanie. Może to być piłka, myszka, kapsel, korek, gumka do włosów, nieugotowany makaron, papierek, wszystko co się małe i potrafi się toczyć - kocia wyobraźnia nie ma granic.
A taką zabawe wkłada zawsze całe swoje serce - biega z prędkością światła, napuszony ogon - kot w akcji.




Poza tym bezwzględnie słodkie łapki, które chciałoby się całować <3




I jak tu nie chceć zostać kotem?

19 komentarzy:

  1. Tak, koty są cudowne, wszystko im uchodzi i zawsze wyglądają jak ten milion dolarów...
    W przyszłym wcieleniu zdecydowanie chcę być kotem :)))
    PS. Czy już pisałam, że jestem zakochana w Andrzejku? ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty mają dobrze , ale tylko te które są kochane tak jak Twój Andrzej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam ,tak przyzwyczaiłam się do zaglądania do Andrzeja że dzisiaj byłam tu już ze 4 razy a tu nic,dopiero teraz.Bardzo podoba mi się Andrzej kiedyś miałam podobnego ale samochód go przejechał a teraz mam 2 cudne i kochane kocury[11 i 6 lat] które nie chcą wychodzić na dwór bo zimno i pada a tego moje skarby nie lubią,prosze pogilać Andrzeja pod szyjką,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kocury mądre że nie chcą wychodzić gdy zimno - też bym tak chciała móc nie chcieć ;) Takie koty mają dobrze:) A Andrzej wygłaskany, pozdrowiony i zaprasza nadal do siebie :)

      Usuń
  4. Zgadzam sie z Retro Koty I Pies.
    Szkoda ze wszyscy nie maja takiego podejscia do zwierzakow jak Ty,ja i jeszcze pare osob ktore znam,jest sporo zwyrodnialcow robiacych krzywde czworonogom,takich bym wieszala za to co kazdy kocor ma pod ogonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macie racje - takie domowe, kochane kotki mają raj. Jednak co chwila zdarzają się chore sytuacje, ludzie męczą zwierzęta, aż strach czasem o tym czytać... :(

      Usuń
  5. Andrzej jest cudowny i podbił moje serce. Jestem nim zauroczona i mam tylko nadzieję, że mój Fiodor nie będzie zazdrosny o Andrzeja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kot jest idealny w każdym calu. Nie można go nie kochać.
    Ach te Andrzejkowe łaputki :) Cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, ja to za to mówię "jak fajnie byłoby być psem", w szczególności moim psem - totalnie rozpieszczonym i nie grzecznym, że aż wstyd przyznać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzęta to potrafią sobie nas okręcić wokół łapy ;)

      Usuń
  8. Ale ma puszysty ogon! : )
    Moje kociska też śpią absolutnie wszędzie. A ostatnio przyuważyłam, że śpią razem, wtulone w siebie : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo tak! Jak ja bym chciała być moim kotem:) zwłaszcza o poranku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zieewający Andrzej to bad cat :D

    OdpowiedzUsuń
  11. 100 %-owa prawda. Zwłaszcza z tym wyglądem. I te łapulki do całowania, ech, niektórzy to mają życie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobre to jest. ;)
    Ja chcę być kotem, ale pod warunkiem dobrych podwładnych.

    OdpowiedzUsuń
  13. tak ja też mogłabym być takim kotem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)