10 listopada 2013

Kot Pomocnik

Andrzej bardzo eksploatuje laptop, a w szczególności jego wentylator. W związku z tym, że laptop zaczął robić się nieprzyzwoicie gorący, musiał zostać poddany małej renowacji.




Andrzej nie był by sobą gdyby nie pomógł. Zwłaszcza że tyle fajnych śrubek i maleńkich części. Na początku grzecznie obserwował i nie przeszkadzał prawie wcale w czyszczeniu z kurzu i kociej sierści.

Mogę Ci pomóc? Proszę!



Zaglądał, sprawdzał - może na przyszłość zrozumie że leżenie tuż przy wentylatorze może zniszczyć laptop. Obejrzał nawet wentylator - jak ma pomagać, to niech wie co i jak.



Jednak pomaganie kota się musiało skończyć, bo Andrzej za bardzo zaangażował się w układanie po swojemu śrubek. Laptop szczęśliwie został oczyszczony, poskładany i dalej może służyć Andrzejowi jako podgrzewacz - bo jednak z tego nie zrezygnuje i nadal ulubionym miejscem do spania jest laptop.

A jeśli ktoś ma ochotę na świetną kocia torbę od Atoma i Antka to szczegóły tutaj. To już druga, listopadowa edycja kociego rozdania, ja oczywiście się zgłaszam:

Listopadowe rozdanie

A u Anki Wrocławianki na blogu Za moimi drzwiami do 16 listopada można brać udział w konkursie Kiedy byłam/em małym kotkiem, hej!, więc poszukujemy zdjęć małych kotków i wysyłamy :)
Ja szukam, oglądam i znalazłam takie cudo:


I zmęczony mały koteczek:

30 komentarzy:

  1. Jednym słowem rośnie Ci pod dachem prawdziwy terminator, który jak uczeń pod czujnym okiem swojego mistrza pobiera nauki :) Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jakie słdoziaki, i mały i duży SŁODZIAK!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Żeby tylko kiedyś pod Waszą nieobecność nie rozkręcił laptopa ;) Ale to dobrze, że się chłopak garnie do nauki i do pomocy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, kot i laptop to jakby nierozłączna para :) A mały Andrzejek to po prostu sama słodycz :))

    OdpowiedzUsuń
  5. jiki słodki malutki Andrzejek[szczegolnie zmęczony] teraz to duży przystojniak a jaki pomocnik do śrubek!pozdrawiam i kotka gilam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Następny razem Andrzej będzie mógł sam zabawić się z usprawnieniem laptopa :) Czy mały, czy duży tak samo słodziaszny skubaniec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciekawe co by zostało z laptopa jakby tak zupełnie powierzyć go kotu ;)

      Usuń
  7. Jej, ale słodziak!
    Moje koty najbardziej lubią rozkładać się na moim fotelu. Z tego powodu ja wylądowałam na stołku :)

    -Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. słodki jest ten twój Andrzejek... malutki i duży;* można schrupać:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz cudnego kotka, ja mam bardzo podobnego rudzielca, tylko ostatnio troszkę mu się przytyło;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainspirowana fotkami Andrzeja postanowiłam wrzucić na bloga fotki moich kociaków : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już :) Fiodor i Racuch zasługują na jak najwięcej zdjęć na blogu :)

      Usuń
  11. Mały Andrzej - słodziak, takie rozczulające zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale rozkoszniak na tych dziecięcych fotkach :-)
    Dobrze, że nie zjadł żadnej śrubki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale do zabawy chwytał śrubki, musiały mu się spodobać ;)

      Usuń
  13. Piękny jest teraz i piękniutki był jako maluch - rudziaki są boskie - coś o tym wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj, tak. śrubeczki to jest to! a bez pomocnika ani rusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Załapał się, ale rolę modela odrzucił. Twój jak widzę takich problemów nie ma :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. No i wychowałaś Informatyka jak nic ♥ Przyda się, w razie co wiadomo gdzie w domu jest specjalista :)
    xoxo
    Rude jest piękne ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Kot wielozadaniowy, nawet laptopem się zajmie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny kotek i tak ładnie ma na imię. Pogłaskaj go ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. powiem szczerze, że nie przepadam za kotami, ale nie wiedzieć czemu, do tych rudych mam słabość :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Korzystając z wolnego poniedziałku czytam sobie ulubione blogi i traf taki, że co drugi kusi mnie puszystym, słodkim kotkiem :) A ja akurat nie mogę żadnego przygarnąć, to smutne ... Ech, przynajmniej się napatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można patrzeć, kiedyś też tylko podziwiałam:)

      Usuń
  21. Słodziak z malutkiego Andrzejka! Szkoda, że Panna Miau nie była ze mną od początku, bo nie mam niestety tych wspomnień z kocięcych lat:)

    OdpowiedzUsuń
  22. masz tak bardzo cudownego Pana Kota, nie mogę oderwać od niego wzroku, JEST TAK WSPANIAŁY♥
    tak bardzo tęsknię za moim własnym Futrzakiem

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)