18 listopada 2013

Poniedziałek

Listopadowy poniedziałek - dla mnie zestawienie ciężkie do przeżycia, bo za oknem od samego rana szaro i buro. Chłodno i nieprzyjemnie. A do pracy iść trzeba. Trzeba rano wstać, wypić kawę i wyjść.
A Andrzej poniedziałkowy dzień spędza tak: 

Chyba jeden z najpiękniejszych widoków na świecie to śpiący kot zwinięty w kłębek :)

Ale jak tu zmotywować się do czegokolwiek w poniedziałkowy dzień, jak tuż obok leży taki fajny rudy demotywator...To jest klawe życie - zazdroszczę.



Ja najchętniej zostałabym tak (szczególnie rano):

Albo poleżałabym sobie jak ten pan na rysunku. Andrzej tak rano siedzi ( bo czeka na jedzenie i patrzy z miną: Daj mi jeść! I jak tu wyjść gdziekolwiek, jak powód na zostanie pod kołdrą jest niezaprzeczalny. 

I do tego wszystkiego znalazłam pomysł na kolejny apartament do  kota - w sam raz na jesienno - zimowe wieczory. Ciekawe czy Andrzejowi przypadłaby taka budka do gustu?


Reakcje:

28 komentarzy:

  1. Kiedy patrzę na takie śpiące kocisko,żałuję,że nie potrafię malować.Wyobrażasz sobie taki obraz Śpiący kot Andrzej- brzmi prawie jak Śpiący Staś Wyspianskiego,ale Andrzej jako model byłby piękniejszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna ta buda dla kociaka.. na pewno andrzej byłby zadowolony... kurcze ludzie mają świetne pomysły.. praktycznie z niczego bardzo fajne rzeczy robią, no i przydatne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Andrzej w nowej budce będzie się czuł jak w Sheratonie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten domek jest kapitalny! :))
    Ja marzę o tym, by być kotem, spać pół dnia i chrzanić pracę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. to posłanie rządzi! Wystarczą tylko wieszaki, ale baaaje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie to mają pomysły :) A kotu pewnie się spodoba :)

      Usuń
  6. Aniu dzięki Tobie Nitka dorobi się takiej pomysłowej budy :)
    A Andrzej słodki śpioch jak bym widziała Nituchę ^^
    ostatnio nawet pozwala Nam spać dłużej i nie 'jojczy' że jest głodna i już pora karmienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to fajnie, chętnie zobaczę jaką budkę będzie miała Nitka :)

      Usuń
  7. Fajnie mu :) jak ja bym chciała przespać poniedziałek... w ogóle strasznie jest wstawać do pracy rano w takie szaro bure poniedziałki.. a nasze koty sobie słodko śpią! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One śpią też w szaro bure wtorki, środy... ;)

      Usuń
  8. Lubię patrzeć na śpiące koty. Myślę, że najfajniej wygląda gdy ma zwinięte łapki :P
    Fajny namiot ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale mu slodko nozka zwisa:)
    domek fajny:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny ten pomysł na apartament :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koty mają piękne życie :-) Andrzejek to taki słodki kłębuszek :-) Apartament super. Czekam na Twoja wersję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie niedługo wersja dla Andrzeja, materiały są ;)

      Usuń
  12. Też bym tak chciał spędzić poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Andrzej!:) Co tam słychać u Ciebie bo dawno mnie nie było:):) haha;):)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój poniedziałek wyglądał bardzo podobnie ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, poniedziałek jak u kota musiał być idealny ;)

      Usuń
  15. Dokładnie jak u mnie! Tylko mój potwór zazwyczaj leży na mojej poduszce i patrzy na mnie z kpiną ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. też bym tak jak on spędziła dzień, a nie w pracy:P

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój kotek to wypisz, wymaluj mój (były) rudy Garfield. Bardzo mi go brakuje. Teraz u mnie w domu szaleją cztery kociaki: czarny Kuba (ksywka Murzynek) i trzy szaraki Mikuś, Filinka i Niunia. Każdy kotek to inny charakterek.
    Świetnie wymyśliłaś z tym domkiem. Moim czterem musiałabym zrobić taki namiocik z koszulki XXXL :) Pozdrawiam, Iza

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomysł na budkę dość oryginalny w sumie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kot Andrzej to ma życie :) Ja też nie cierpię rano wstawać i wiadomo pod kołderką jest mi najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się podoba określenie kota demotywatorem, bardzo trafne Aniu :-)
    A takiego śpiącego kłębuszkowego Andrzejka to tylko całować w grzbiecik :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)