15 listopada 2013

Tańcowała nitka z kotem

O tym, że koty lubią się bawić wszystkim tym, co niekoniecznie jest stworzone do kociej zabawy wie każdy.
radość!
 U nas ostatnio na pierwszy plan wskoczyła nitka. Akurat guzik chciałam przyszyć, a  Andrzej to zauważył i w to mi graj!Nie wiedziałam że z jedną małą,cienką niteczką może być tyle zabawy.




Tańcowała igła z nitką,
Igła - pięknie, nitka - brzydko.

Igła cała jak z igiełki,
Nitce plączą się supełki.
Igła naprzód - nitka za nią:
"Ach, jak cudnie tańczyć z panią!"
Igła biegnie drobnym ściegiem,
A za igłą - nitka biegiem.
Igła górą, nitka bokiem,
Igła zerka jednym okiem,
Sunie zwinna, zręczna, śmigła.
Nitka szepce: "Co za igła!"
Tak ze sobą tańcowały,
Aż uszyły fartuch cały!

Nitka na przód, igła za nią
"Ach jak cudnie tańczyć z panią!"
Andrzej nitkę gryzł, szarpał, łapał. Skakał za nią, biegał, przekładał z łapki do łapki..

Kotek górą, nitka bokiem..
Kotek zerka jednym okiem
U nas nie tańcowała igła z nitką, nie było zwinne i zręcznie, fartucha też nie ma, ale za to ile zabawy :)

Co za nitka!
A to znalezione w otchłaniach Internetu - kocia etyka. Zgadza się wszystko - Andrzej wysypuje suchą karmę z miseczki - teraz już wiem po co. Jak wymiotuje ( a zdarza się czasem) to zawartość żołądka ZAWSZE ląduje na dywanie. Nigdy na przykład w kuchni lub łazience. Jak wchodzi na kolana to depcze, drepcze i macha ogonem przed nosem - zawsze tyłem. Żwirek jest po całym domu (no trochę przyczepia się do łapek, więc się nosi) ale Andrzej energicznie zakopuje jakby chciał przekopać się do sąsiada.
Mebli za szczęście nie drapie i nie brudzi. Ale ma różne inne kocie zasady etyczne, których skrupulatnie przestrzega.


29 komentarzy:

  1. Uważaj tylko, żeby nie zeżarł nitki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pilnuje, pilnuje :) Nitki, sznurki mogą być niebezpieczne, więc trzeba mieć oko na kota jak się bawi.

      Usuń
    2. O właśnie zastanawiałam się czy to napisać, ale M. mnie ubiegł(a), a Ty Aniu też wiesz, więc nie muszę się mądrzyć, tylko przejdę do komentowania: piękny wampirek z Andrzejka na pierwszej fotce, kiełki jak się patrzy :-)
      Z kociej etykiety najbardziej do moich pasuje to odwracanie się tyłkiem (my go nazywamy rozetką!;-) do naszych twarzy :-)

      Usuń
  2. dlatego nigdy nie szyję z kotem! za to moja mama coś wie o takich zabawach, kot zawsze pomaga jej robić na drutach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On pewnie nadzoruje :) Kot pomocnik :)

      Usuń
  3. Dwie pierwsze miny - superowe. Zresztą Andrzej jest bardzo fotogeniczny . Moje koty też lubią bawić się nitkami - ostatnio lubią sznurowadła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drugie zdjęcie jest genialne, Andrzej tak słodko stoi z tymi łapkami :D. Że też uchwytasz takie momenty, jednocześnie się z nim bawiąc :).
    Pozdrawiam serdecznie :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Drugie zdjęcie wymiata, mina bezcenna :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zwykle swietne zdjęcia ate miny Andrzeja cudne a te drugie zdjęcie boskie,pozdrawiam i miziam koteczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Koty często znajdą sobie coś do zabawy, co nie jest przeznaczone dla nich :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocia etyka wymiata :) Mój kot przestrzega jej w stu procentach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę!!!!! Jakie miny Andrzej robi!!! Jest słodki, uroczy i po prostu przemiziachny!!!:)))

    Oj tak, kociej etykiety przestrzega także Panna Miau:D

    Pozdrowienia i przeogromne pogłaski dla Andrzeja!:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale on miny robi :) a moje tylko czasami coś podrapią ale tak są grzeczniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Antonii i Antek to prawdziwi kulturalni dżentelmeni :)

      Usuń
  11. No tak, nitka to jest to ;) widać po minach, że zabawa bardzo udana...a co do kociej etyki....zgadza się!

    OdpowiedzUsuń
  12. oj majka tez ostatnio wymiotuje i nigdy nie zdarze jej przeniesc do lazienki,zawsze na dywan:P
    zdjecie 2 normalnie na okladki czasopis, co za model kochany!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocie etykietki jak o moich kotach :D
    Chociaż Fiodorek jak ostatnio miał zwymiotować, to usiadł na dywaniku, przesunął go i zwymiotował obok.
    Widzę, że miłością Andrzeja są sznurki <3
    Musicie go bardzo kochać, jest przesłodki : )

    OdpowiedzUsuń
  14. hihi ale miny robi przy tych zabawach z nitką! Szaleństwo! Zadziwia mnie, jak mało czasem kotom potrzeba do szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ekstra to zdjęcie z języczkiem! (drugie od góry). Moje kotowate też uwielbiają nitki, sznurki, wełnę. Potrafią z całą szpulką w pyszczku biegać po domu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zabawna jest ta kocia etyka ale mnie najbardziej zauroczył Andrzej na drugim zdjęciu. Jest cudowny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsze zdjęcie niesamowicie poprawiło mi humor! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. hahahaha, ale super ;D Koty pod tym wzgl wymiatają, właśnie wystarczy niby "tylko nitka" a zabawy po pachy! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. kocia etyka jest bardzo śmieszna ;) mój kot nie tyko rzyga na dywan ale robi to tak że włazi na najwyższą szafę w pokoju i z niej CHLUUP na dywan ;D to jego ulubione zajęcie. Twój kotek jest bardzo fajny ma ładny kolor futerka i ogólnie jest super ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)