16 grudnia 2013

Królewicz na włościach

Królewicz Andrzej głównie śpi. Tym bardziej że pogoda za oknem wyjątkowo nie zachęcająca, jak na zimę, to śpi dwa razy więcej niż zwykle.


Śpi w różnych miejscach. Trochę u siebie w pudełku, trochę w szafie, czasem na łóżku i laptopie, a najczęściej na kocykach i poduszkach - niczym królewna na ziarnku grochu.


A niedługo znowu obcinanie pazurów - Andrzej prezentuje swoje, jeszcze nie za duże szpony.



Królewicz już prawie nie mieści się w poprzek kanapy. O obiektywie aparatu nie wspominając - ciężko załapać całego kota od końca ogona po czubek uszu!


I zawsze, wystarczy na minutę wstać, Andrzej zajmuje miejsce. I potem nie można go już wyprosić. Więc Andrzej leży w całej swojej rozciągłości, a małą część kanapy mogą zając słudzy.


A jak chcę Andrzejka pogłaskać to często wygląda to tak:
znalezione tu

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytać Twoje posty Aniu, zawsze się przy nich uśmiecham :)
    A obrazek... Tak, jest prawdziwy do bólu...
    :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety prawdziwy obrazek, ale co zrobić kot to kot :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kwalifikują się już do skrócenia ;)

      Usuń
  3. Wcale mu się nie dziwię, że spi. Jakbym mogła, sama bym spała caly czas xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, aż zazdroszczę kotom że są kotami :)

      Usuń
  4. ooo boże jakie koty są słodkie! Kocham oglądać zdjęcia twojego Andrzeja, czuję jakby był już przyzwyczajony do robienia zdjęć :D.
    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Andrzejowi dobrze się powodzi leży sobie wygodnie - cykają mu zdjęcia - prawdziwy model :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No, 3maj się Andrzejku, bo jutro to paskudne obcinanie pazurków, którego tak nie lubisz! U nas podchodzą na wołanie, ale teraz jak nauczyć tego psa? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies się nauczy szybciej niż koty ;) Fajnie u Ciebie teraz :)

      Usuń
  7. Przychodzi bloger do Ani i mówi:
    - Dzień dobry, poproszę metr kota.


    Taki sucharek wieczorową porą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, a to mnie rozśmieszyłaś :D Zacny sucharek!

      Usuń
  8. Hehe to pięknie :D Kurde jak ja chcę mieć rudego kota <33

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pazurzaki :D rysunek bardzo mnie rozbawił :)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Andrzej jest wprost cudowny-nawet wtedy kiedy anektuje całą kanapę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak Aniu, wylosowana Anna to Ty :) Napisz maila z adresem :)
    A królewicz Andrzej jest boski. I te pazurki :)
    A to co przedstawione jest na rysunku to szczera prawda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty niedotykalskie się trafiły :)

      Usuń
  12. Moje kociaki tez ciagle spia maja nawet stałe godziny i wiem kiedy bedzie spokoj, bo reszte dnia sie gonią i bawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie z głaskaniem mojego kota jest dokładnie taki sam rozdźwięk między oczekiwaniami a rzeczywistością, jak na obrazku...Niedotykalskie z niego stworzenie. Mój kot też rozkłada się po królewsku, zajmując 90% przestrzeni, na której leży:) A Andrzej jak zwykle piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) I zawsze musi leżeć tam gdzie ja :)

      Usuń
  14. hahah koty sa genialne z tymi swoimi charakterkami ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja też się całymi dniami wyleguje. Albo je. Zjada całą puszkę dziennie. Śmiejemy się, że niedługo zrobi się kwadratowa :D Ale co tu dużo mówić, zbliża się ostra zima, dlatego moja Niuńka 'pakuje' :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)