9 grudnia 2013

Na parapecie

Przesiedzieć prawie cały dzień na parapecie potrafi tylko kot. Z przerwami oczywiście na spanie, krótkie drzemki, jedzenie i trochę zabawy. 



Poza tymi krótki przerwami Andrzej siedział i patrzył. Może przez to słońce i niebieskie niebo - pogoda w niedzielę była prawie wiosenna ( poza mroźnym powietrzem i topniejącym śniegiem)


 A może właśnie zainteresował go śnieg, który się topił. Czasem spadł głośno na parapet i kapała woda.





Przez uchylone okno Andrzej trochę zaczerpnął zimnego, grudniowego powietrza - z nosem w oknie tak siedział, wąchał i wdychał.


A zupełnie przez przypadek (zamiast robić zdjęcia) nakręcił mi się film. Film bez nagłych zwrotów akcji, bez fabuły, głównym ( i jedynym) bohaterem jest Andrzej siedzący na parapecie i wyglądający przez okno. Muzykę do filmu sponsoruje: Imagine Dragons - On Top of the World

                          

39 komentarzy:

  1. Kurcze - koty to mają cierpliwość - tyle siedzieć przy oknie ha ha :)
    Fajną ma czapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwaga, uwaga słodziak na parapecie ! :)

    btw też mam miętę w doniczce, bo to mięta prawda ? ;)
    muzyka do filmu z Andrzejkiem genialna :))

    Nitka wczoraj postanowiła pierwszy raz od 3 dni zrobić sobie spacer po dworze, ubaw po pachy. Biedne Nasze kocię strasznie się ślizgało na lodzie, wyginało w dziwne pozycje ale dalej brnęło przed siebie, odważna jest nie ma co. To trzeba byłoby zobaczyć tego nie da się opisać :)

    pozdrawiamy Was ciepło ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięta :) A ja czekam na śnieg żeby z Andrzejem wyjść, ciekawe co on zrobi ;)

      Usuń
  3. A mój kot dzisiejszą noc i sporą część ranka spędził na zewnątrz! I nie to, żebym go nie wołała, darłam się jak głupia kilka razy wieczorem, kilka razy rano. W końcu przyszedł, Mokry i zmęczony, do tej pory śpi :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No powiem ci, że nie każdy kot.
    Moja kotka jest kotką domową i niezbyt często wskakuje na parapet. Aczkolwiek, jeśli już jest to wpatruje się w to co się dzieje za oknem jak by była zahipnotyzowana jakaś :))
    Ostatnio jak śnieg sobie lekko prószył, była tak zafascynowana, co to takiego, że nie można było jej ani na chwile przerwać, bo ponownie wskakiwała na parapet i się przyglądała co to takiego. Dla Niej to cos nowego, urodziła się latem, we wigilie skończy 7 miesięcy.

    A ten twój rudzielec jest taki uroczy.. uwielbiam rude kociaki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jak śniego albo deszcz pada to Andrzeja nie można z parapetu ściagnać :)

      Usuń
  5. hehe.. no tak;p chyba wszystkie kociaki tak już mają z tymi parapetami;p uwielbiają je. no ale trudno im się dziwić;p fajne widoki i w ogóle;p moje kochają parapetówki:D
    A tak z innej beczki to widzę, że u was śnieg... u mnie był ale się zmył.. i teraz czekamy. mam nadzieję, że na święta poprószy;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety też już po śniegu.. Deszcz wszystko zmył.

      Usuń
  6. Ale imponujący widok. Mikołaj Andrzej paczy :)
    Taka to już kocia natura. Okno rzecz święta. Trzeba siedzieć i czuwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, chyba jedna z fajniejszych rozrywek jak nikogo w domu nie ma.

      Usuń
  7. Oh Wow!!! Andrew has the best windows for bird watching!!! There are so many good things to see from those nice windows...Andrew is one fortunate feline!! Keep warm and safe from the weather.
    Purrs & Hugs,
    Miss Kitty & Mum

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój pies potrafi też długo przesiadywać w oknie, zwłaszcza gdy nie ma pana w domu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tam jest tyle ciekawych rzeczy, taki sposób na nudę :)

      Usuń
  9. on patrzy jakie będą zniżki świąteczne w Klifie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, pewnie tak, szuka promocji na jakieś pyszne kocie żarełko :)

      Usuń
  10. jezeli to jego pierwszy snieg to pewnie dlatego tak siedzial w oknie :P
    fajne zdjecie u gory :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w tamtym roku był i Andrzej i śnieg, ale może nie pamięta ;)

      Usuń
  11. Kota moich rodziców, którą mam akurat "na przechowaniu" ;-) uwielbia parapety - zawłaszczyła sobie niepodzielnie zwłaszcza ten w oknie na antresoli, a co, musi być jak najwyżej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stamtąd wszystko widzi - i to co w mieszkaniu i to za oknem ;)

      Usuń
  12. Jak byłam chorym dziecięciem potrafiłam jak Andrzej cały dzień spędzić w oknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny ten twój kotek :) Widocznie coś go za tym oknem zainteresowało :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Andrzej jest jak star dewota, która siedzi cały dzień w oknie i obserwuje... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazywaliśmy takie z bratem "snajperami" ;)

      Usuń
    2. Heh, wszystko wypatrzą, prawie jak kot ;)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Nie, jeszcze nie, śnieg za szybko znikł:)

      Usuń
  16. Fajnie od czasu do czasu zobaczyć prawie na żywo (film) naszych bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki cudowny słodki rudy kocur! Będę tu często wpadać, oglądać zdjęcia tego pięknisia, pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Centrum dowodzenia Wszechświatem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam nic przeciwko odrodzeniu się jako kot :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Słodziutki kotek! Zawitałam na Twój blog pierwszy raz ! Bardzo mi się spodobał , więc na pewno będę zaglądać częściej !
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili - nowy, instagramowy MIX ! :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Leon też godzinami na oknie może siedzieć :) Ciekawa jestem co one sobie myślą tak siedząc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiałam :)

      Usuń
  22. Powiem Ci ,że ostatnio mój tez zaczął przesiadywać na parapecie, nie wiem czy śnieg faktycznie go tak zainteresował czy jak, bo ja tam nic nie widzę:D W ogóle jakieś dziwne miejsca sobbie wyszukuje na drzemki :-) Pozdrowienia dla Andrzeja <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)