11 stycznia 2014

Coś nowego

I znowu doczekaliśmy się kolejnej paczki dla kota. Radości - jak zwykle - było co nie miara. Przede wszystkim nowe pudełko i nowe piętro w pudełkowym apartamencie. Jeszcze mocne, nie pogryzione i nie zniszczone.





Pomoc przy rozpakowaniu - oczywiście zapewniona. Andrzej jest w tym mistrzem, z każdą paczką radzi sobie coraz lepiej.



I tradycyjnie już, pompowane folie zaintrygowały Andrzeja. Udało się pazurkami je poprzebijać więc zadanie wykonano poprawnie.



Sprawdził też zawartość paczki, zaakceptował karmy (na razie, bo ostatnio Andrzej zrobił się wyjątkowo marudny i ciężko trafić z karmą, która mu zasmakuje!)


I w końcu zdecydowałam się i zamówiłam furminator, a raczej furmaster. Andrzej czesać się nie daje i nie wiem czy polubi taką pielęgnacje.

Na razie, po kilku razach widzę że szczotka działa świetnie i faktycznie masę sierści można wyczesać. Andrzej co prawda ucieka, jak zorientuje się że znowu go czeszę - to drapie, gryzie, miauczy i koniec czesania. Ale liczę na to że się przyzwyczai się i będę mogła tak czesać Andrzeja jak na przykład tego kota.


I najważniejsza rzecz na koniec - nowa zabawka dla kota - szeleszczący tunel. To w przeciwieństwie do szczotki zrobiło prawdziwą furorę! Andrzej szaleje, i aż się zastanawiam dlaczego dopiero teraz go kupiłam!

50 komentarzy:

  1. Andrzejku, Ty to masz dobrze :) Wszystko sprawdzone, pacnięte, zaakceptowane, gotowe do użycia i spożycia :)
    Świetne zdjęcia. Pysio Andrzejka taaaakie zdziwione nowościami. Słodziaczek kochany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiony bardzo i faktycznie wszystko musi sprawdzić :)

      Usuń
  2. ale on ma oczy na wszystko szeroko otwarte i takie "pozerajace" wszystko :) tunel musi byc swietny, tez jeszcze nie mam bo juz miejsca zaczyna brakowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też wszędzie kocie gadżety i zabawki, koty rządzą i pochłaniają wolną przestrzeń ;)

      Usuń
  3. Jedno pudełko, a tyle radości :)
    Andrzejek wygląda na pierwszym zdjęciu jak pani w kiosku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, fajne porównanie, pani z okienka ;)

      Usuń
  4. Haha, jaki zadowolony :-) Uroczy jest :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że zadowolony, tyle atrakcji za jednym razem ;)

      Usuń
  5. Ależ kotek ma dużo rozrywki :-)))
    Czy on ma pomarańczowe oczy ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) chyba zależy od światła, brązowe oczy a ja mówię że bursztynowe :)

      Usuń
  6. Andrzej jest takim szczęściarzem ^^ kolejne pudełko ;D Arbuz też ma ich co niemiara, ale wszystkie gryzie i jest za ciężki żeby utrzymać jedno na drugim. Tunele są świetne,moje ogony też posiadają :D a ta szczotka co to?O.o dobra? Bo muszę coś do czesania Kiwy kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj. Furminator, lub tańsze "odpowiedniki", ja mam furmaster z zooplusa. I na prawdę działa! :)

      Usuń
    2. Często zamawiam z tej strony :) szybko, bezpiecznie,ceny przystępne :) mówisz daje radę? Kiwa ma taką sierść, że normalnie mam na podłodze kupki włosia a nie już pojedyncze. Przy 4 kociaków jednak się zbiera jak szalona, codziennie sprzątam ;/

      Usuń
    3. To furmaster poradzi sobie na pewno :) Już po kilku razach widzę efekty, po innych szczotkach nie było takich efektów.

      Usuń
  7. Folia i tunel to najlepsze, co może być :)) Jakie Andrzej ma wielkie oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie, że mu się tunel podoba :)... Na Urwisie nie robi on zupełnie wrażenia, a Mały przypomina sobie od czasu do czasu... ;). Furminator też posiadamy, jednak koty go baaaardzo nie lubię - mimo to czasem go używam, jest jednak najbardziej skuteczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba mamy koty które wybitnie nie lubią czesania :) A liczyłam że Andrzej polubi, a tak to raz na jakiś czas będę musiała dostarczyć mu trochę nieprzyjemności z furminatorem.

      Usuń
    2. Może akurat Andrzej polubi? :)

      Usuń
    3. Chciałabym, ale nie zapowiada się na to ;) Jest zbyt niedotykalski, ale efekty tak czy inaczej zadziwiają :)

      Usuń
  9. ale wypaśna paczka dla Andrzeja! no i nowe pudło ;) u nas tunel nie robił furory niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudło chyba najważniejsze, a tunel podoba się bardzo. Może dlatego że jest sam i się nudzi, a to nowa zabawka.

      Usuń
  10. ciekawość kotów jest taka urocza :) wszystko by chciały dotknać, pomiziać zobaczyc :)))))) widać ze tunel mu się bardzo spodobał :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. A jakie jedzenie ostatnio Andrzej testuje? Miałam przez parę lat problem z suchym żarełkiem dla mojej koty - o ile puszki Animonda Carny uwielbia do dziś, o tyle każdą suchą karmą, jaką kupowałam na próbę gardziła (wszystkie okoliczne sierściuchy miały wyżerkę). W końcu łaskawie zaakceptowała Perfect Fit - mniejsza o jego skład, i tak w większych ilościach go nie je :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suchą karmę to głównie Taste of Wild ( jest dobra i koty na ogół lubią, może wypróbuj, jak jeszcze nie miałaś?) czasem coś innego też sypnę do miseczki, żeby nie znudziło się, np. purinę, perfect fit. Za to z mokrą wieczne problemy - raz je, raz nawet nie podejdzie do miski, czasem zje a potem zwraca. Maruda z niego okropny.

      Usuń
  12. Ten rudzielec ma chwilami takie zbójaste oczka, uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. My też mamy chrapkę już od dłuższego czasu na szeleszczący tunel, ale jeszcze nikt nie zebrał się do wydzielenia odpowiedniego (czyt.: niedostępnego dla psa ;) ) miejsca.

    Arietta: Moje mruczadła do tej pory gustowały w purinie.
    We wtorek ma przyjść karma sucha dla kastratów z Bozity - mam nadzieję, że przyjmą ją równie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydziel miejsce, będzie mnóstwo zabawy, jak polubią - Andrzej szaleje ;)

      Usuń
    2. Szeleszczące kulki z folii aluminiowej robią większą furorę niż nie jedna zabawka z zoologicznego, więc jestem przekonana, że na punkcie tego tunelu zwariują na wstępie, ale póki co musimy uporać się z nowym-starym współlokatorem szynszylem. ;)

      Usuń
  14. Niebywałe zdolności manualne ma Twój KOT...I chętnie świadczy pomoc. Zupełnie jak moja Kleopatra, która pomagała mi nawet obierać marchewkę...Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to najwięksi pomocnicy, zwłaszcza w kuchni ;)

      Usuń
  15. Wszystko w normie.
    - komisyjne otwieranie kartonu z kotem
    - zasiedzenie kartonu
    - niepolubienie furmiratora
    - tunel fajowy bo szelesci
    A furmirator jest swietny ... moi sie juz przyzwyczaili... nie mieli wyjścia :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że Andrzej nie mając wyjścia też się przyzwyczai :)

      Usuń
  16. Moje koty ostatnio żrą tylko Royala, nic innego nie chcą -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo się przyzwyczajają do tego smaku, bo pewnie jest smaczny. Ja już dawno przerzuciłam Andrzeja na Taste of Wild i zadowolony, może spróbuj i ty :)

      Usuń
  17. Ten to pożyje , co rusz to nowa paczka i to wszystko dla jednego kota ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, przydałby mu się jakiś towarzysz do tych paczek, to prawda :P

      Usuń
  18. U mnie pomysł z kartonowym apartamentem by nie przeszedł, bo niestety wszystkie pudełka zostają od razu zjedzone przez starszego kota. A właściwie to rozszarpane :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej też gryzie, ale tylko trochę :) U ciebie muszą być trwalsze zabawki w takim razie ;)

      Usuń
    2. Kupiłam porządny drapak, tydzień, i ciągle stoi, więc chyba jest wytrzymały. :)

      Usuń
  19. :) uwielbiam tego kota! i jest to jedyny kot, o którym w ten sposób napisałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej czuje się wyróżniony :) I dziękuje :)

      Usuń
  20. Takiemu to dobrze :)

    Ten tunel szybko się rozwala, rozpłaszcza, musiałam kupić solidniejszy... w Realu.

    Masz zatyczkę do furmastera? Buremu daję ją na czas czesania jako zabawkę, kompletnie nie zwraca wtedy uwagi, co mu robię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zatyczką patent wypróbuję, może podziała :) A tunel zobaczymy, najwyżej też za jakiś czas zmienimy na bardziej solidny :)

      Usuń
  21. Uroczy rudzielec :) ! Widać że szczęśliwe kocisko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A u nas tunel nie miał wzięcia, hmmm, może znów go wyciągnę? Mamy identyczny :-)
    No i w upodobaniach nasze koty podobne do księcia Andrzejka, bo też nie znoszą czesania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tunel po jakimś czasie może zrobić szał ;) A z tym czesaniem to chyba się nie przekona kota.

      Usuń
  23. Daaaaawno mnie tutaj nie było:( Ale cieszę się, że u Was wszystko w porządku :):)

    http://mojewielkieamerykanskiewesele.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Swietny kociak ;) zapraszam do siebie patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)