26 stycznia 2014

Zimowo

Wczoraj szukałam kota,  zdziwiłam się bo nie przybiegł po otworzeniu lodówki. Patrzę do pokoju, a tam taki widok:

Mimo że za oknem mróz ogromny szczypie w uszy, to Andrzej wygrzewał się na całego . W domu ciepło,  do tego wczoraj było słońce, które całkiem śmiało zaglądało do okien - Andrzej nie mógł nie skorzystać. Jak na zimę był wyjątkowo słoneczny dzień - trochę zmylający, bo za oknem było zimno!

Ale Andrzej nie wiedział jaka temperatura za oknem i wygrzewał się z każdej strony, z prawej na lewą, korzystał z zimowego słońca na całego.




Przy okazji zabawa paskiem od aparatu

I moją ręką. Ale Andrzej jest grzeczny  nie wyciąga pazurków ( tylko czasami) i nie gryzie ( ale też mu się zdarza)


Zimowe słońce Andrzejka odurzyło i leżał tak z niedomkniętym pyszczkiem i nieobecnym wzrokiem.


Ale najważniejsze że całe rude futro wygrzane, nawet gdy za oknem mróz! Da się? Da!

A to (prawie) ja i Andrzej. Tyle że Andrzej nie koniecznie marudzi co do miejsca, ale czasem nie pasuje mu smak, konsystencja, wygląd, zapach - ciężko czasem trafić w wybredny gust kota!
Kot i jedzenie - obrazek stąd

Dziś już nie ma słońca, tylko pada, pada śnieg. Andrzej już futra nie wygrzewa, ale pilnie obserwuje to co dzieje się za oknem.

Dodatkowo, parapet, gdzie zwykle siedzi Andrzej jest bardzo ciepły od kaloryfera, więc oprócz pięknych zimowych widoków przy okazji można się trochę ogrzać.

Miłej niedzieli życzymy wszystkim!

35 komentarzy:

  1. haha to jest chyba to co małe tygryski lubią najbardziej - słońce i ciepełko :))) słodziak z niego :) u mnie też wczoraj słońce a dzis jakoś tak ponuro eh Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś pochmurno i u nas, cały dzień padał śnieg. A słońca brak.

      Usuń
  2. Ale sobie nagrzał futerko słoneczkiem...jak tak kocio sobie leży to człowiek ma ochotę się przyłączyć.:-)
    U nas tez słonka dziś brak i koteczki się nudząą ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koty tak pięknie potrafią korzystać z lenistwa :) Tylko się dołączyć i uczyć od nich :)

      Usuń
  3. Chyba tylko kot potrafi na maxa wykorzystać każdy promień słońca ;)
    Coś mi się zdaje, że Andrzejek chudszy jakby, starania o piękną sylwetkę przyniosły rezultat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może nawet troszkę, zważymy się i będzie wszystko wiadomo :)

      Usuń
  4. Ale przepięęęknie wygląda w tym słońcu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, jak mu dobrze. Andrzej jest prześliczny. A oczy i różowe łaputki mnie rozczulają <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łapeczki też uwielbiam, można patrzeć się godzinami :)

      Usuń
  6. Jaki on piękny. Świetne zdjęcia w słońcu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki zrelaksowany sobie leżał ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Andrzejku, jaki Ty jesteś fotogeniczny! Pięknie wyglądasz, koteczku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej dziękuję za komplement, aż się zarumienił pod futrem :)

      Usuń
  9. Odrobina ciepełka i tyle radości :)
    Rozkoszny słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znalazł sobie Andrzejek trochę lata tej zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obrazek bardzo trafny, rozbawił mnie :-)
    Andrzej wciąga słońce jak narkotyk ;-) A tak naprawdę, to postanowił zadbać o swoją kondycję psychiczną i się dosłonecznić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zimą słońca brakuje więc trzeba korzystać jak jest :)

      Usuń
  12. Śliczny kociak, każdy szuka odrobiny ciepła w zimowe dni ;)
    http://byc-jak-czlowiek-renesansu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie urocze zdjęcia Andrzejka. Też bym tak się wygrzała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przyjemność leżeć tak na słońcu :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Hah, też się zawsze śmiejemy że zabawa w "zdechł kot" :P

      Usuń
  15. Boziu, jakie on ma piękne łapy od spodu ♥ Różowe :D
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakbym widziała swojego psa :) On też uwielbia się wygrzewać na słońcu wpadającym przez okno :) Często gęsto leży z niedomkniętym pyszczkiem i tak śmiesznie wystawionym języczkiem :) Śmiejemy się że wygląda wtedy jak taki mały mongołek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełen relaks i odlot :) Sama przyjemność:)

      Usuń
  17. heh faktycznie pełna laba :-) Koci odlot , w ogóle to jest bardzo zgrabniutki, mój pomimo tego ,że nie karmie go nie wiadomo jak to brzusio rośnie , może za mało aktywny, za mało mu wrażen dostarczam , buziak dla Andrzeja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta cud :) Mało podjadania, dużo ruchu i nawet trzyma linię na razie ;) Ale weterynarz mówił żeby pilnowała, więc pilnuję ;)

      Usuń
  18. mamy takiego rudzielca na stanie;-) wygląda jak brat bliźniak Andrzeja, tylko na imię mu Bogdan :-) Niedotykalski i niekoci, nawet nie mruczy. kocha najbardziej rano jak ma dostać jeść. my kochamy Bogdana mimo wszystko (potrafi mnie nieźle ugryźć, ale nie drapie) prawdziwy koci indywidualista :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej też czasem bywa niekoci ;) A Bogdana chętnie bym zobaczyła :)

      Usuń
  19. haha, papusiac, to jest cała prawda ; D

    Andrzejkowa słodka mordka ; *

    OdpowiedzUsuń
  20. Andrzej ma piękne poduszeczki na łapkach :) Elegancja :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten rysunek jest genialny xd
    Swoją drogą odkryłam, że gdy daję moim kotom wątróbkę na jednym talerzu, to zjadają wszystko prześcigając się, który zje więcej. A gdy dostają do dwóch osobnych misek, to nie są zainteresowane i ta wątróbka tak sobie leży i leży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawa historia z tymi miskami ;) To są właśnie koty :P

      Usuń
  22. śliczny jest ;) nadal nie mogę się nadziwić jego pięknością. co te koty w sobie mają

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)