4 lutego 2014

Gdzie kot śpi

W końcu zwycięstwo - najwyższe szafki w kuchni zdobyte. Długo się Andrzej czaił i przymierzał, ale udało się, chociaż nie było łatwo. Teraz już elegancko chodzi po wszystkich szafkach, sprawnie (póki co) wymijając wszystko co jest na nich. 

A potem (pewnie bardzo dumny z siebie) przychodzi do mnie na kolana. Po prostu wchodzi powoli, kręci ogonem przed nosem i wygodnie się układa. 

A ja nie mogę się ruszyć i nie mogę wstać BO KOT NA MNIE LEŻY.

Ale siedzę cichutko, nie ruszam się ani trochę, czasem kota pogłaszcze (jak Andrzej tego sobie zażyczy) i tak wieczory nam lecą.


A jak już wstać muszę to Andrzej się przenosi. I śpi za laptopem (dobrze, że nie na laptopie, ale na to już nie pozwalamy).

Ewentualnie śpi na pudełku, ale znowu zawala się dach. Albo Andrzej jest za ciężki, albo pudełko za słabe.

I w szafie nadal- mimo zakazów i wyjmowania kota z szafy (drapie i gryzie). Wychodzi jedynie na dźwięk karmy, ale potem tam wraca. Drzwi są lekkie i łatwo się przesuwa, więc będę musiała co wymyślać. Albo zaakceptować kota w szafie.

A to ewolucja człowieka wg. kota. Czy kogoś jeszcze może zdziwić dlaczego koty podbiły świat? ;)
Obrazek stąd

36 komentarzy:

  1. Ten obrazek mnie rozwalił :))))
    No a kot na kolanach to samo szczęście (dopóki nie zachce się nam do łazienki ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przykro jest wygonić kota z kolan ;)

      Usuń
  2. Rozkoszny słodziak z tego Andrzeja :-)
    Oczywiście że nie wolno nawet drgnąć, jeśli kotek leży na kolanach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze zdjęcie hahahahaa! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha koty uwielbiają patrzeć na wszystkich z góry :) Uroczy jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. moje obecnie dzielą się moją bluzą, a tak chciałam ją jeszcze jutro ubrac ! ; /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ładnie, znam to tylko że sierść jest od jednego kota :P

      Usuń
  6. Szafki kuchenne zdobyte! Brawo! I te dłuuugie nogi :))
    A jak kot na kolanach śpi, to poruszyć się nie wolno, skąd ja to znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zawsze tak żal go zgonić a czasem trzeba :)

      Usuń
  7. widzę, że Andrzej nie tylko z wyglądu jest podobny do mojego Witka...nie ma to jak działanie na wysokościach ;) ma taką dumną minę, że wreszcie się udało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudzielce mają wiele wspólnego ze sobą ;]

      Usuń
  8. Andrzej widzę ma długie nie tylko łapy, ale i ogon :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Andrzej mnie zawsze rozbraja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz będzie wyznanie: Andrzejku, zakochałam się w Tobie! I chcę ...mieć kota podobnego do Ciebie, żeby był taki przystojny, równie inteligentny i robił minki dokładnie takie, jak Ty. Wystarczyło trochę pospacerować po kocich blogach, żeby z psiary zmienić się w kociarę. Żartowałam, psy też kocham :) Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo Andrzejku, zdobywasz nowe sprawności! Jak harcerz ;-)
    I pamiętaj - nie daj się wykurzyć z szafy, to ty jesteś królowcem w tym domu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daje się wykurzyć, szafki teraz to ulubione miejsce :P

      Usuń
  12. Ewolucja genialna! :D
    Powiem Ci, że u mnie w domu szafki w kuchni okupuje Racuch, który wraz z moim przemieszczaniem się po podłodze, przeskakuje na odpowiednie szafki. Fiodor jest jednak zbyt dostojny, żeby chodzić po wątpliwej czystości szafach i okupuje lodówkę.
    A co do kolan - Racuch notorycznie spędza czas u mnie na kolach, a jak mruczy! Prawdziwy problem zaczyna się, gdy na moich kolanach kładzie się agresywny Fiodor, wtedy ja spinam się, oddycham powoli, nie ruszam się i nie głaszczę go jak krzywo na mnie spojrzy ; p
    Co prawda od kiedy mamy Racucha to fiodorowa agresja wobec ludzi spadła niemal do zera, ale nadal się spinam, że mnie ugryzie lub podrapie ; /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racuch to pieszczoch, fajnie masz z nimi :) Dwa różne kocie charakterki ;)

      Usuń
  13. A my byliśmy u weterynarza ostatnio na szczepieniu...no i okazuje sie ze nasz Arun jest za chudy :( może za pół roku jak się nie poprawi weterynarz zrobi badanie krwi..echhh

    Ze schematu wnioskuję, ze jestem na najwyższym szczeblu ewolucyjnym! ;) :D heheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Arka trzeba podkarmić, mam nadzieję że apetyt dopisze i nie będzie żadnych problemów :)

      Usuń
  14. Aaaaa śpij Koch... Andrzeju! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Andrzej wydaje się być ogromny na tej szafie! Jak król i władca, patrzy tak dumnie!
    Też czytuję Kocie Sprawy, raz nawet zawitał do nich mój Marcel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to gratulacje, to miłe wyróżnienie :) A w jakim numerze, ciekawe czy mam? :)

      Usuń
    2. Kolekcja tak bogata, że chwilę zajęło mi odnalezienie, ale jest! Nr 11/121 z 2012 roku, 6 strona prawy dolny róg "Marcel Żarłoczek" :)

      Usuń
  16. Pierwsze zdjęcie wymiata :) Łaaaaaapy do samego nieba :)
    Zazdroszczę Ci tego spania na kolanach, u nas tylko jeden kot i tylko na pańciowych kolanach śpi.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. http://cudownyslub.blogspot.com/2014/02/liebster-blog.html Zapraszam Andrzeja do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za oddane na mnie głosy i za to, że "walczyłaś" z klasą. Cały czas wchodziłaś na mojego bloga i pisałaś miłe komentarzyki :) A przecież byłyśmy w tej samej konkurencji! Andrzejku, powiedz swojej Pani, że wymiata :) Pozdrawiam cieplutko, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratuluję wyniku - niewiele Ci zabrakło :)

      Usuń
  19. Pamiętam gdy miałam kotkę Miłkę i pozniej jej syna to spali na szafkach kuchennych pod sufitem na lodówce i łóżku czyli w miejscach gdzie jest ciepło widać , że Andrzej lubi podobne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jeju jaki on jest podobny do mojego Zeusa. ;)) brat bliźniak hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zobaczyć Zeusa :) Może Andrzej ma brata ;)?

      Usuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)