21 lutego 2014

Jak złapać kota?

To jest kot. Kot jest (czasami) bardzo przewidywalny. Na przykład zawsze jak otwieram lodówkę to pojawia się w mgnieniu oka. Albo ja idę do szafki z suchą karmą i smakołykami. Cwaniak wie dokładnie gdzie jest coś do jedzenia.


Kolejnym sposobem na to by przywołać kota (oprócz jedzenia) są jeszcze torby - i papierowe i foliowe.

Oczywiście każdą należy bardzo dokładnie obejrzeć, powąchać, dotknąć..

Sprawdzić czy jest odpowiednio wytrzymała i czy ładnie szeleści. 


Obowiązkowo należy też ostrożnie zajrzeć do środka, ocenić czy się da wejść..

      i wejść do środka.

Po czym już spokojnie w torbie można sobie odpocząć.

Foliowe torby też wzbudzają niemałe zainteresowanie - wystarczy taką położyć na dywanie i kot pojawia się po chwili.

 Tu oczywiście też wnikliwa kontrola z każdej strony


 i można pakować się do środka.

A czytając rady bardziej doświadczonych, za które BARDZO DZIĘKUJĘ! zastosowałam pomysły na przechowywanie suchej karmy. Teraz mamy karmę w plastikowych wiaderkach szczelnie zamkniętych. I mniejszych plastikowych pojemnikach tak na co dzień żeby co chwila nie otwierać tych większych zapasów. I wszyscy są i będą zadowoleni, szczególnie Andrzej, która ma chrupania na dłuższy czas.

28 komentarzy:

  1. To niesamowite, że kot potrafi wejść do każdego pudełka i do każdej torby i żadną z tych rzeczy nigdy nie pogardzi. I od tego nie ma wyjątków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie wiem co takiego koty widzą w pudełkach i torbach ;)

      Usuń
  2. dlaczego Ty opisujesz mojego Klakiera??!!!
    hihihihi..... są identyczni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mój kot nauczył się przybiegać na dźwięk ostrzenia noża i rozbijania kotletów tłuczkiem. skubany potrafi przybiec z daleka (a jest wychodzący), kiedy tylko usłyszy jeden z tych dźwięków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Moje futra też reagują na ostrzenie noża, biegną jeden przez drugiego gdy tylko przeciągnę nożem raz po ostrzałce :)

      Usuń
    2. muszę wypróbować czy Andrzej też reaguje :p

      Usuń
  4. Koty są wspaniałe - zawsze coś nowego można zauważyć jak się jest dobrym obserwatorem a Ty takim jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawski, wszędzie musi być i wszystko sprawdzić :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy kot w torbie!!:)) Zapraszam na moje allegro ;) http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=33332417

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój rudy Orion reaguje dokładnie tak samo, potrafi wejść do torby (tej wielorazowej np z carreofura) gdy są w niej jeszcze zakupy. Śmieję się wtedy co to za włochate mięso mama kupiła. Takie nieświeże że aż się rusza. :3
    Marcel jest bardziej zdystansowany, do torby tylko zajrzy i odejdzie niewzruszony.
    Czytam o karmie Taste of The Wild którą je Andrzej i nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na męczące mnie pytanie. Jak ta karma ma się do kotów sterylizowanych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej jest kastrowany i je Taste of Wild. Ogólnie to dobra karma, mięsna, bezzbożowa - a te wszystkie podziały na karmy dla kastrowanych, domowych, długowłosych to bardziej chwyt marketingowy - bo skoro czym tak na prawdę w składzie się różnią? Karma dla kota ma mieć więcej mięsa w składzie niż zbóż i być odpowiednio zbilansowana A kot czy kastrowany czy nie jest mięsożercą- poczytaj np. tu: http://forum.kocie-hospicjum.pl/viewtopic.php?f=3&t=365 :)

      Usuń
    2. Dokładnie po przeczytaniu tego poradnika zaczęłam się bardzo poważnie zastanawiać nad odżywianiem moich kotów, bo zdrowe, bez nadwagi, lśniące, energiczne... I niby dwa-trzy razy w tygodniu dostają żołądki, filet z kurczaka... Ale jednak te zboża do mnie nie przemawiają. Chyba chciałabym im zmienić karmę na lepszą. Stąd te pytania :)
      Dzięki, będę w poniedziałek szukać w zoologicznych TOW i sprawdzę czy mruczkom smakuje :3

      Usuń
    3. Spróbuj :) Ja zamawiam karmę na zooplus i wychodzi taniej :) I na początku jak będziesz zmieniać karmę mieszaj im z dotychczasową, żeby nie było żadnych rewolucji :) A karmę polubią jest mięsna, pachnąca, czyli coś co koty lubią najbardziej :)

      Usuń
  8. Mój Kituś jak słyszy, że otwieramy lodówko to tak szybko biegnie, że śmiejemy się, że zadek biegnie pierwszy :P Ale Filip już z kolei nie reaguje na lodówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet sobie wyobrażam tą prędkość, skoro zadek pierwszy ;)

      Usuń
  9. Andrzej w torbie " Przepis na coś dobrego" Hehe. Przepis na dobry dzień, szczęśliwe chwile, zwariowany poranek i przygodę z cudownym kotem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pięknie to ujęłaś :)

      Usuń
  10. Andrzej siedzący w torbie - najlepszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój Racuch ostatnio zaplątał się reklamówkę foliową ; / Normalnie okręcił mu się uchwyt wokół szyi, a moja mama nie zwróciła na to uwagi ; / Udusiłby się, gdybym nie zauważyła i gdyby wiercił się bardziej. Teraz kociaki nie dostają już toreb foliowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba uważać, masz rację, i nigdy kota samego nie zostawiać z takimi "zabawkami" które mogą być niebezpieczne

      Usuń
  12. Pierwszy raz tutaj jestem, przypadkiem tu trafiłam, ale wiedz, że kot Andrzej bardzo poprawił mi humor. :) Zwłaszcza tym wypoczynkiem w torbie. Mój pies kiedyś wszedł do szafy (drzwi były uchylone) i tam zasnął, a ja go szukałam i szukałam przez pół dnia chyba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam cały zapas papierowych toreb ktore wyciagam gdy widzę że Ziutki zaczynaja się nudzic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny pomysł, też schowam i wyciągnę jak Andrzej się będzie nudził! :)

      Usuń
  14. Moja Kota reklamówek i toreb nie lubi...ale wielbi kartony:)

    OdpowiedzUsuń
  15. A myślałam, że tylko mój wariat wchodzi do każdej torby i pudełka;):)
    Super z karmą:):) ciekawe czy Andrzej wygra z tymi pudełkami:):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koty są wspaniałe!!! bez dwóch zdań!! ; PP

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)