10 lutego 2014

Zdobywca

Tak wygląda dumny z siebie kot. Dumny, bo najwyższe szafki są już jego.


Nie podskoczy mu już nikt, nie wygoni go stamtąd też nikt. Tam można spać w spokoju i nikt nie przeszkadza. Można też uciec na szafki przed odkurzaczem - może Andrzej się go nie boi, ale podchodzi bardzo nieufnie.

 A to kot jeszcze przed skokiem. Jeszcze myśli i oblicza. Już za którymś razem z kolei skoki oczywiście odbywają się dużo szybciej. Na początku nie było prosto i trzeba było chwilę skok przemyśleć.

Teraz prawie bezszelestnie przedostaje się na jedną szafkę, potem na drugą i wygodnie się układa.

Nic przy tym nie zrzuca, nie przesuwa, nawet nie dotknie - w końcu ma się te kocie ruchy :)




To tuż przed skokiem - jeszcze nie udało mi się uchwycić kota w locie, ale to kwestia czasu ;)



A o czym myśli Andrzej i inne koty zapewne też? Tajemnicę rozwiązał mi obrazek znaleziony TU. Przy okazji tez trafiłam na fajny blog - Kącik Kiciputka- ale pewnie go znacie :) Obrazki spotykałam już wcześniej, ale nie wiedziałam że jest cały blog z nimi!
Ale wracając do tematu - raz, że Andrzej pewnie zawsze zastanawia się po co mi cała zawartość kuwety. A po drugie, zawsze zaraz po "ogarnięciu kuwety", jak już wszystko wyniosę i zamiotę wokół to Andrzej musi z niej skorzystać. I kopie wtedy bardzo intensywnie, mówiąc obrazowo korzysta z kuwety na całego ;)
Obrazek znaleziony TU

35 komentarzy:

  1. Oczyma wyobraźni widzę Arbuza łażącego po takiej półce z kieliszkami, wszystkie wylądowałyby na ziemi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty widzisz Arbuza i lecące kieliszki, a ja widzę Dziubula i tłukące się szkło ;) I te ich niewinne minki...
      A Andrzej to istny akrobata. Cud, ze kieliszki są całe.

      Usuń
    2. Jak tak czytam wasze wyobrażenia to zaczynam bać się o swoje szkło, może Andrzej to akrobata tylko do czasu

      Usuń
  2. Andrzej sprytny chłopaczek, taki dostojny i łapkę ładnie wystawia (do całowania ;) ).
    Za to Kaśka moja dzisiaj postanowiła wejść do konewki, nie zauważyła tylko, że konewka nie mieści 3 l wody i 3 kg kota i w efekcie musiałam całą kuchnię sprzątać. (nie wszystkie koty są sprytne ;( )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może liczyła że się zmieści ;) I nie przewidziała konsekwencji ;)

      Usuń
  3. chyba się zakochałam w Andrzeju ;) przystojniak z niego, a jakie miny strzela ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, i to na pewno! Wyznałam mu nawet miłość...Teraz czekam na odpowiedź...hehe Pozdrawiam serdecznie, Ania

      Usuń
  4. bardzo ładny jest Andrzej, boja koleżanka miała podobnego i był taki gruby, że wyglądał jak perski :) ale był takim miluśnym kotem :*

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny kotek :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Komiks - padłam :D!... :)

    A Rudy wygląda na całkowicie wyluzowanego, jakby chciał powiedzieć: "taka szafka to pestka, phy"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz już pestka, ale długo się starał żeby tam być :)

      Usuń
  7. No korzystanie z kuwety zaraz po jej wyczyszczeniu to chyba kocia zasada nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydatna np. przed podróżą, ale tylko wtedy :)

      Usuń
  8. Kocie ruchy... a ja jednak martwię się o te kieliszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba też się zacznę martwić ;)

      Usuń
  9. Jak byłam mała podobnie jak Andrzej uwielbiałam najwyższe szafki, łaziłam po nich jak kot. Raz skończyło się to szyciem głowy. Nie mam jednak kocich ruchów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, dzieci mają różne pomysły (prawie jak koty :P

      Usuń
  10. Brawo Andrzej, ale o te kieliszki do wina to bym się bała ;-)
    Nie mogę się nazachwycać tymi różowymi podusiami :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienię im miejsce, za dużo tu obaw i też się już boję o nie :)

      Usuń
  11. Gratuluję! Moje wciąż podłogowe :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Człowieku! Po co dajesz tu te szklanki? Chcesz je zaraz zbierać z podłogi? :)

    Buziaki Andrzeju! Chociaż Ty pewnie buziaków nie lubisz:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz że mimo kocich ruchów i tak wylądują na podłodze? To chyba zmienię im miejsce :)

      Usuń
    2. Mój kot zrzucał wszystko co możliwe - i te bardzo cenne też...
      Byłam zła na niego, ale szybko przechodziło:)

      Usuń
  13. Andziej widzę, że dobrze obchodzi się z kieliszkami :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta łapa władczo zwisająca z szafki... Istny Don Andree ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. widzę, że Andrzej lubi sobie ponad ziemią pobrykać:) pewnie na drzewach by śmigał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jakby miał możliwość chętnie by poskakał :)

      Usuń
  16. matko.. ja umarłabym na zawał, że a) sobie coś zrobi, b)pozwala coś z tych półek i będzie pełno szkła :D

    OdpowiedzUsuń
  17. wciska się na sama góre i łazi pomiędzy rzeczami na szafkach... standart :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)