24 kwietnia 2014

Testujemy!

Testowanie i blogi idą w parze. Ja zawsze chętnie czytam takie recenzje i nawet zastanawiałam się jak to jest - czy jeśli dostajesz jakiś produkt do testowania to jest to równoznaczne z recenzją pochwalną na jego temat?


Ostatnio i na kocich blogach dużo różnych testów - karmy suche i mokre, przysmaki, zabawki. I do nas odezwała się Pani Natalia ze sklepu zoologicznego Nasze ZOO z propozycją współpracy i przetestowania jednego z produktów.


Na początku bałam się, że dostaniemy karmę suchą - a jak karma sucha to u nas bezzbożowa (póki co taste of wild - i jeśli będę ją zmieniać, to na inną bezzbożówkę). Z mokrą jest trochę trudniej, bo Andrzej to maruda okropny, ale ostatnio to się ustabilizowało, je karmy, które kupiłam, nie ma żadnych rewolucji ani narzekania. Nie chciałam więc zmieniać specjalnie przy tej okazji nawyków Andrzeja i moich przekonań co do sposobu karmienia kota, z resztą wiadomo jak jest z kotami - mają swoje przyzwyczajenia, nie wszystko może pasować i odpowiadać.

Już na początku korespondencji zaznaczyłam w czym rzecz, że karmy mogą się nie sprawdzić, jeśli już to przysmaki - Andrzej da się za nie pokroić, a ja mam dobry zestaw motywujący i nagradzający - np. przy obcinaniu pazurków czy czesaniu.

I bardzo miło zaskoczyłam się tym, jakie podejście ma ekipa sklepu zoologicznego do swoich małych klientów :) Przede wszystkim bardzo indywidualnie i nic na siłę. Tak jak napisali w liście - że dbają o to, by na pyszczkach naszych ulubieńców gościła radość. I doceniam bardzo starania sklepu Nasze Zoo, bo idealnie dla nas wybrali produkty do testowania. Paczka już przyszła i o to co testujemy:

Po pierwsze pasztet w tubce, o smaku łososia . Tak jak przewidywałam - Andrzej da się za niego pokroić. 

 Andrzej ogólnie wszystkie pasty i pasztety lubi (prawie zawsze przy tubkach ma taki pyszczek jakby odlatywał), więc sklep zoologiczny trafił w 10.

I taka forma, czyli tubka dobrze się sprawdza przy obcinaniu pazurków i czesaniu. Ten pasztet też już pomógł przy czesaniu - niestety nie mam zdjęć, bo zabrakło rąk. Bo musicie wiedzieć, że Andrzej nadal nie przyzwyczaił się do czesania, trzeba go trzymać, dawać jedzenie, łapać



Druga niespodzianka od Nasze Zoo to  przysmak dbający o kocie uzębienie Denta Fun. Też zasmakowało (Andrzej ma zdecydowanie słabość do tego typu przysmaków i chrupek)

Nie wiem jak takie przysmaki faktycznie dbają o kocie zęby - opinii jest mnóstwo, ale ja Andrzejowi takie kupuję - jeśli nawet nie wpływają na zęby, to są po prostu dobrym przysmakiem.

A póki co na szczęście, Andrzej problemów z zębami nie ma, kamienia też nie - chrupki i przysmaki zjada - on jest zadowolony i ja też. A jeśli dodatkowo chrupki dbają o zęby - to tym lepiej.




Dostaliśmy też coś do zabawy-   woreczek z kocimiętką. Ale o tym jak Andrzej się bawi (nie tylko zabawką - za folię bąbelkową i pudełko też dziękujemy!) napiszę w innym poście - żeby nasze pierwsze testy były porządne.


I dziękujemy bardzo sklepowi Nasze Zoo  za możliwość przetestowania kocich przysmaków - Andrzej jest bardzo zadowolony i mam nadzieję że sprawdził się(i sprawdzi jeszcze przy testowaniu zabawki)  jako tester. Oczywiście na stronie internetowej sklepu - www.naszezoo.pl/ - jest wiele różnych produktów, nie tylko dla kota ale i dla psa, mnóstwo różnych zabawek i akcesoriów - jest w czym wybierać. Ogólnie, ja jestem wielką zwolenniczką robienia kocich zakupów w sklepach internetowych - duży wybór, niższe ceny, darmowe dostawy, duże zapasy na jakiś czas, różne promocje.. także jak szukacie czegoś dla swoich futerkowców to zaglądajcie też na stronę www.naszezoo.pl, może coś wpadnie w Wasze oczy :)

Reakcje:

16 komentarzy:

  1. To się kicia obłowiła. :D Miłego testowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jeszcze nie słyszałam o nagradzaniu kota :) Moje jakieś takie posłuszne na szczęście są, a moje argumenty przy obcinaniu pazurków są nie do podważenia :D Ja kotom tłumaczę wszystko jak małym dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Andrzeja nie docierają racjonalne argumenty :D

      Usuń
  3. Andrzej jest wiarygodny, bo nie będzie udawał, że mu coś smakuje, jeśli nie smakuje, więc będę pilnie obserwować wszystkie testy i dam znać moim kociom, co ten piękny Rudzielec poleca :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo miły taki prezent od sklepu. Szkoda, że np. modernpet czegoś takiego nie robi ;). Bo z oferty naszezoo nie planuje korzystać, po prostu nie mają żadnej karmy ani żwirku które moja kota używa.

    Natomiast jeśli chodzi o obcinanie pazurków, to ja się muszę pochwalić. A raczej kotę pochwalić. Dzisiaj obcinałam jej pazurki, i przez całe obcinanie, we wszystkich czterech łapkach MRUCZAŁA! I co wy na to? A przy pierwszych obcinaniach był płacz i błaganie o litość. Teraz jest jedzonko i mizianie, kot zobaczyła że nie warto płakać, bo jak nie płacze to są fajne nagródki. Pracujemy jeszcze nad tym, żeby powstrzymywała odruch wyrywania łapki z mojej ręki (przytrzymującej do obcinania). Całkiem dobrze idzie. Ale nie musi być wcale idealnie, już i tak jestem bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby Andrzej tak ładnie nauczył się zachowywać przy obcinaniu pazurków..

      Usuń
    2. To nie takie trudne. Wystarczy nagradzać ulubionymi przysmaczkami najpierw samo branie łapki do ręki i wysuwanie pazurków, potem to samo w pozycji odpowiedniej do obcinania (u mnie oznacza to kota położonego na moich kolanach brzuszkiem do góry), a jak już to opanuje to można zacząć obcinanie. Najpierw trzeba nagrodzić samo pozwolenie na wysunięcie pazurka, wtedy można zacząć obcinać. Na początku nagradzałam po każdym pazurku, później już można co kilka. Po 2-3 udanych próbach możesz już nagradzać kota tylko wtedy kiedy nie płacze, tzn. jak obetniesz i nie miauczy to przysmaczek, jak miauknie to następny pazurek.
      Takim sposobem można nauczyć kota grzecznego zachowania po kilku obcinaniach :). U mojej to były ok. 2msc, oczywiście to zależny od tego co ile dni kot ma manicure ;).

      Usuń
  5. Ja lubię takie pasztety w tubce rybne- w wersji ludzkiej :)
    Sama testuję dużo rzeczy, zawsze piszę prawdę, a dalej biorą mnie do różnych testów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mój kotek pasztetów w ogóle nie lubił :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Radość kota najważniejsza :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie jak przysyłają coś do recenzji, to oczekują stuprocentowo pozytywnej recenzji, albo takiej, że mankamenty są, ale wspominasz o nich mimochodem i nie zostają w pamięci:) Miło, że zainteresowano się Wami, sklep dobrze zrobił:) Najważniejsze, że wszystko było OK. Karton i bąbelkowa folia to najlepsza zabawka dla kota-mój bawi się dokładnie tak samo. A co do Excela-dla ludzi, którzy nie mają z nim styczności na codzień, to może być trauma, znów sobie to wszystko przypominać...Ja niby wszystko robiłam w szkole, ale w głowie zostało niewiele. Ty to chociaż miałaś szczęście, że ludzie byli sympatyczni...No cóż, każda taka sytuacja jest dla człowieka jakąś nauką. Pozdrowienia dla pańci i "głaski" dla Andrzeja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze dla zwierząt jest radość,szczęście i zdrowie.Buziaki dla was.

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest to, co chyba Andrzej lubi najbardziej? :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, widzieliście już tą nową stronę o pięknych raszach psów? Obowiązkowo zobaczcie: http://www.piesulik.pl/ .

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)