13 kwietnia 2014

ZOO

Dziś, z okazji niedzieli Andrzej odpoczywa bo ma wolne od bycia celebrytą i modelem. Dziś (łaskawie) oddaje to zaszczytne stanowisko innym zwierzakom. Zapraszamy na wycieczkę po warszawskim ZOO
Wycieczka trochę długa i duuużo zdjęć, ale tyle jest pięknych zwierząt do podziwiania, więc trochę się podzielę z Wami.


Były słonie, i to aż 4: Buba, Fryderyka, Leon i Erna.


Smukłe i słoneczne flamingi (oczywiście stojące na jednej nodze)

Zabawne i wesołe pawiany, które jadły, bawiły się, rozmawiały ze sobą(całkiem głośno, nie wiem nawet czy to nie była jakaś kłótnia) i spacerowały.



Tu mały samotnik wcinający marchewkę:


Małpy i małpeczki, małe kapucynki - które lubią się bawić, skakać i brykać - i wzbudzają ogromne zainteresowanie wszystkich - i dorosłych i dzieci.


Kangury, które nie skakały, tylko się wylegiwały na słońcu

 (na szczęście jeden skoczek się trafił i ma w trakcie skoku)

Ten chyba tylko drzemał, choć wygląda jakby szykował się do skoku.

Był piękny tukan:

 Ogromny i silny goryl. Goryle w warszawskim Zoo są dwa - M-tonge i Azizi. Jeden goryl ma siłę 10 mężczyzn, są za grubą szybą i mają wielki plac zabaw.



A pod chustką schował się drugi goryl - może zawstydził się tłumu zwiedzających?

Małpy i szympansy - mają w klatkach kontrolowany bałagan - pełno różnych zabawek, huśtawek, piłek i szmatek -  ciężko znoszą monotonię i nudę, więc muszą mieć wiele rozrywek. Czyli trochę jak kot - jak się nudzi to robi się niegrzeczny.

 
Góralki - najmniejsze ssaki kopytne, blisko spokrewnione ze słoniami.

Czarno - białe pingwiny.


Foki wygrzewające się na słońcu:

Lama:

Hipopotamy - były dwa. W ogromnym, przeszklonym basenie, gdzie można zobaczyć jak przepływają pod wodą i się wynurzają.


W akwarium obok pływa też rekin:
 
Są też żółwie, ryby, pająki, kameleony..

długonogie i smukłe żyrafy

urocze surykatki, które mogą ugryźć. Są słodkie, energiczne, ciągle się bawią i śpią - trochę jak koty ;)


gruboskórny nosorożce:

garbate wielbłądy:

I masa innych zwierząt, warto oczywiście, kto nie był, wybrać się osobiście - jest też Wirtualna wycieczka.

 Były oczywiście też lwy i tygrysy i inne piękne duże koty, ale im należy się osobny post - a to taka "mała" zapowiedź:

24 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę o Góralkach a Surykatki słodkie jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je widziałam pierwszy raz, a są bardzo sympatyczne ;)

      Usuń
  2. Oj przy zdjęciach słoni od razu mi się przypomina słonica Magda z Łódzkiego Zoo, która stanowiła atrakcję turystyczną, bo "tańczyła" (biedne, chore zwierzę). https://www.youtube.com/watch?v=d8rFE8fNdvY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam nigdy tego filmiku.A słonica piękna.

      Usuń
  3. Nieskromnie się pochwalę, że przez krótki okres w moim życiu byłam wolontariuszką w poznańskim Nowym Zoo i nawet raz miałam przyjemność karmić słonia (oczywiście przez odpowiednie zabezpieczenia) i zostałam opluta/ posmarkana zieloną mazią. <3

    Pozdrawiam,
    jak-pies-z-kotami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a mi kiedyś marzyła się praca w Zoo - musi być niezapomniane wrażenie karmić słonie, albo lwy, niedźwiedzie!

      Usuń
  4. A mnie podobały się najbardziej flamingi :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze zoo, jakie odwiedziłam będąc jeszcze dzieckiem, to wrocławskie. Znienawidziłam wtedy węże, zostało mi do dziś ;)
    Kocham lwy i tygrysy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Węży też się boję i brzydzę, tak jak pająków.

      Usuń
  6. Prześliczne zdjęcia, szczególnie żyrafy - uwielbiam je. I dziękuję za pomysł! Zastanawiałam się nad planami na majówkę która z okazji matur będzie trwała u mnie od 1 do 11 maja, i ZOO jest idealnym miejscem na odwiedzenie w tym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie, a jak będzie ładna pogoda to tym bardziej polecam :)

      Usuń
  7. Wniosek z tego taki, że wszystkie zwierzęta są jak koty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Już tyle czasu w zoo nie byłam, naprawdę muszę nadrobić zaległości. Zoo w Gdańsku jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wcześniej byłam dawno, a warto pójść, jak masz okazję :)

      Usuń
  9. oj kiedy ja byłam w zoo.. no ostatnio chyba z 2 lata temu. piękne zdjęcia. ja uwielbiam wszystkie koty i te udomowione i te dzikie:) kocham na nie patrzeć:) ostatnio zaczęłam rysować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty (wszystkie) to wdzięczni modele, więc czekam na efekty Twoich prac :)

      Usuń
  10. Niestety polskie ZOO nie oddaje piękna tych zwierząt :( w Afryce wszystkie, aż się mienią, są kolorowe, małpy mają zupełnie inne futro mimo, że to ten sam rodzaj i gatunek co mamy w klatkach, tam w Afryce są po prostu u siebie i są zdrowe. Nie przepadam dlatego za ZOO i cyrkiem :( choć gdyby nie zoo to te zwierzątka podziwialiśmy byśmy tylko w książkach i telewizji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Zoo jest bardziej dla ludzi niż dla zwierząt, im najlepiej byłoby w naturalnym środowisku. A jak pięknie wyglądają na żywo, w Afryce mogę tylko sobie wyobrażać, więc nawet tylko dlatego do Afryki warto pojechać :)

      Usuń
  11. Przepiękne zdjęcia.

    Uwielbiam chodzić do zoo. A najpiękniejsze w jakim byłam to w Pradze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Andrzej gdyby był w zoo to pewnie zarabiałby na swojej urodzie ;) co do moich maluszków, narazie zostawiam je, nie wiem, czy będziemy wydawać kociaki, wszystkie są śliczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, niesamowicie zazdroszczę. Ostatni raz zwiedzałam to zoo w 2009 i aż łezka w oku się zakręciła na samo wspomnienie pobytu w Warszawie;) 'Podwodnego' akwarium jednak nie wiedziałam;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest i lew. Piękny i dostojny.
    Świetna wycieczka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)