9 maja 2014

Męskie sprawy

Andrzej woli męskie towarzystwo - jakieś dziwne szalone zabawy, kolana, wspólne polowania - ze mną chyba nie jest tak fajnie i ja nie do końca rozumiem te "męskie sprawy".


Już nie wspominając o tym, że u mnie na ramionach kot tak nigdy nie siedział.

Zaczęło się od tego że Andrzej po prostu w trakcie polowania na muchę wskoczył na plecy..

i zobaczył że jest to miejsce wygodne także do siedzenia, nie tylko podczas pogoni za muchą. Zupełnie nowa perspektywa i nowe możliwości.


To że właścicielowi ramion niekoniecznie jest wygodnie tak jak Andrzejowi to jest mało ważne.

A tu andrzejkowe wąsiska..! 


I wiecznie zdziwiona, lekko rozdziawiona ruda mordeczka


O tak jak na przykład tutaj: Andrzej często siedzi z niedomkniętym pyszczkiem o czymś myśli lub coś obserwuje (na pewno robi to tak, że jest pochłonięty zupełnie bez reszty).

I na koniec filmik - trochę momentami śmieszny. O humanizacji kota - nie do końca ze wszystkim się zgodzę, ale nie raz się uśmiechnęłam, szczególnie na początku, wtedy gdy pan twierdzi że koty powinny założyć partię  :)

Jak plany na piątkowy wieczór? Bo my jedziemy dziś świecić przykładem, oczywiście bez Andrzeja - grzeczne koty zostają w domu :) Pozdrawiamy wszystkich serdecznie!

Świeć przykładem nocą

26 komentarzy:

  1. Patrzę i widzę, że Andrzej to piękny kawał rudego kociska :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiadomo że na plecach wygodnie. Mój Marcyś często tak robił ale jak dorósł to przestał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej jak był malutki to tak się wspinał, a potem przestał. I znowu zaczyna ;)

      Usuń
  3. Oj znam to... Mefisto czy Salem jak sie władują... Cięzkie to, ale człowiek kotu podpórka... Bez człowieka kot by rady nie dał ;) Bo kto by mu służył?!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie męskie towarzystwo bardzo Andrzejowi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak, w końcu on też koci mężczyzna ;)

      Usuń
  5. Witek też czasami nie domyka pyszczka ;) Pewnie to taka forma głębokiego namysłu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, że Andrzejkowi wygodnie się siedzi! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ z niego rozkoszny kot ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tę rudą mordeczkę. No a faceci, wiadomo, rozumieją się bez słów i nie dopuszczają nas do swojego męskiego świata.
    My dziś na zlocie w ruinach zamku. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to pewnie motocyklowy weekend udany :)

      Usuń
  9. Miałam kiedyś kota, który chodził ze mną siedząc mi na ramieniu. Ale to był jego okres przejściowy, niestety wyrósł z siedzenia na ramieniu jak papuga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie też wyrósł, że ciężko taką papugę nosić ;)

      Usuń
  10. na pewno jest wygodnie Andrzejkowi na plecach :) świetna miejscówka!

    a wąsiska imponujące!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale wąsiska imponujące!!!
    Nasze futra lubią nam siedzieć na plecach i ramionach, widzę, że i Andrzejek odkrył jakie to fajne. Nasza Kocia tak jak Andrzej preferuje męskie towarzystwo, a Gacek woli mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wąsiska ma naprawdę... fantastyczne :D
    Lusinka siedzi tak na ramionach, Ziomek nigdy się tak nie pohańbił :D Ale trochę mnie to nawet cieszy, jego waga zdecydowanie dałaby się we znaki moim barkom :)
    Zawsze trzeba znaleźć jakieś plusy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czyli kot Ziomek Ciebie oszczędza ;)

      Usuń
  13. Ej no w końcu kot jest Panem, wszytko mu wolno ; D

    OdpowiedzUsuń
  14. A to przewrotna kocia mordka;>

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)