8 czerwca 2014

Buszujący w trawie

Dziś wyjątkowo ciepły dzień i czas na dłuuugi spacer.





 Andrzej buszował w trawie, polował na muszki i wygrzewał się w słońcu - a ja biegałam za nim na za krótkiej smyczy i próbowałam robić zdjęcia telefonem ;) Pewnie zabawnie razem musimy wyglądać..





I teraz zagadka - znajdź różnicę na dwóch poniższych zdjęciach:                                                                              
obrazek stąd


Prawda, że Andrzej to taki Buck z Epoki Lodowcowej? ;)
I prawie bym zapomniała:  mój rudy bohater kolejny raz uratował mi życie - i obronił mnie przed straszną latającą ćmą!

Też tak macie? Poniedziałek po takim ładnym weekendzie brzmi mało przyjemnie.
obrazek stąd

34 komentarze:

  1. Ale dzielny Andrzej! Moje futra też polują na ćmy, i na muchy, komary... Ale na pająki już mniej... Niestety!
    A co do ostatniego obrazka - dlatego na dzisiejszą niedzielę w telewizji puścili "Nie lubię poniedziałku"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie oglądałam nawet ;) Andrzej na szczęście na pająki poluje, to dobrze bo ja pająków nie lubię! ;)

      Usuń
  2. Mimo usilnych starań nie mogę dopatrzeć się różnic w tych dwóch zdjęciach :)
    Andrzej naprawdę lubi te spacerki, pewnie ciągnie na dwór, nie? Może polować, poniuchać nowe zapachy, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ, ciągnie strasznie - im więcej wychodzimy tym bardziej i głośniej chce wyjść.. ;)

      Usuń
  3. Andrzej buszujący w trawie ! :)
    Fajnie, że ma możliwość wychodzenia na zewnątrz ;)
    Moja do tej pory grasuje gdzieś w ogródku i w nosie ma to, że chcę iść spać ; p
    Wołam Ją ale nie przychodzi.. ech te Kotki :)

    pozdrowienia dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widocznie w ogródku jest coś bardzo ciekawego, fajnie ma - ogródek dla kota to idealne miejsce :)

      Usuń
  4. Nieważny wygląd i dziwne pozycje kiedy chce się zrobić dobrą fotkę ;). Przy kocie na smyczy trzeba się jeszcze bardziej nagimnastykować, ale za to jakie potem fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje koty też wylegują się ostatnio na parapecie, albo na daszku nad wejściem do bloku.Przyznam że Maćka nie udało mi się nauczyć chodzenia na smyczy, ma już ponad 13 lat. Nie wiem czy uda mi się nauczyć Gryzeldę. :) Uściski dla Was. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maciek ma swoje zdanie na ten temat i pewnie nie zamierza go zmienić ;) Chociaż z Andrzejem tez na początku było ciężko :)

      Usuń
  6. Andrzejek pięknie się prezentuje w zieleni. Nieustraszony Pogromca ciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekny spacer, świetne zdjęcia , ale najpiękniejszy jest Andrzej :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super porównanie Andrzeja z postacią w Epoki!:):)
    A Andrzeja w tej trawie to prawie nie widać:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Andrzej w miejskiej dżungli-świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My tam lubimy i weekends i weekdays ;)
    A po trawie nie buszujemy bo daleko nam do spokojnego lasku, kleszczy sie boimy, a pod blokiem pieski ganiają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieski u nas też i straszą Andrzeja, muszę pilnować :)

      Usuń
    2. No i z trzeciego piętra znieść któreś bydle to mi jako kociej mamie by chyba kręgosłup padł w tydzień :D Jagusiowe rude 6 kg miłości jednak jest bardziej domowym i kanapowym kotem :)

      Usuń
  11. Trawa teraz jest piękna kocham lato.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudaczysko:) Ja ze swoimi bardzo sporadycznie wychodzę na dwór niestety:( Strasznie się boją na zewnątrz, bo to nieznany im świat. Myślę o jakiejś siatce na okno żeby chociaż dostęp powietrza godziwy miały dostarczony, bo tak to wszystkie okna pootwierane, ale uchylnie jedynie...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siatkę polecam - okno może być otwarte, kot zadowolony - same plusy :)

      Usuń
    2. A z czego taka siatka jest w zasadzie? Czy jest to w stu procentach bezpieczne, w sensie czy nie przejdzie przez nią jakoś? Przepraszam, ale nie znam się, a najwyższa pora po 3 latach ogarnąć się i otwierać okno kiciusiom na oścież.

      Usuń
    3. My mamy siatkę na krety ;) z leroy, zamontowaną na wyjmowanej ramie z drewnianych listew - dlatego że nie mogliśmy wiercić w oknie albo zamontować jej na stałe, stąd takie tymczasowe rozwiązanie, http://rudykotandrzej.blogspot.com/2014/06/kot-do-schrupania.html - tak to wygląda i jest mocne, Andrzej wstaje na to, opiera się próbuje się wpinać, nawet gryźć i siatka jest nienaruszona, chociaż nie wygląda za pięknie.
      Są ładne i fajne siatki w zooplusie - http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siataki_preparaty/ochronne_siatki_kot/345938 i taką w przyszłości chcę zamontować.
      Polecam, szczególnie że teraz ciepło, otwieram okno i spokojnie kot się wietrzy ;)

      Usuń
    4. Nas te z zooplusa też interesują, ale właśnie Jagodowa Mama zamówiła i tam są haczyki czyli jakoby się to wkręcało w ramę... Hmmm...
      Tez musimy nad tym pomyśleć.
      Nad balkonem szczególnie.

      Usuń
  13. Niedziela nawet przed wolnym tygodniem jest dniem bardzo przygnębiającym, bo to koniec czegoś (konkretnie tygodnia) ;)
    A jak Andrzej znosi obecne upały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leży w łazience, w wannie albo chowa się pod stół, i wietrzy brzuch. pewnie mu gorąco.

      Usuń
  14. Ćmy - latające chipsy. Pyszota!
    A wiecie, że są takie z pomarańczowymi skrzydełkami i one są dla kotów trujące. Po spożyciu mogą być wymioty i objawy neurologiczne. Całe szczęście nie takie bardzo groźne i szybko mijające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takich na szczęście jeszcze nie widziałam

      Usuń
  15. Nie wiem, kim jest Buck, ale podobieństwo uderzające :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pogoda dopisała, to i Andrzej pobuszował, ładnie mu w zieleni:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)