20 lipca 2014

Kłębek włóczki

Kot z kłębkiem włóczki - taki widok nie dziwił mnie nigdy. Często - czy to w bajkach, obrazkach, książeczkach - pojawiał się kot bawiący się takim kłębkiem.


Ostatnio - myśląc nad tym jak zaktywizować Andrzeja wymyśliłam, że włóczka to będzie TO! I przypomniało mi się jak kiedyś w szkole robiłam takie włóczkowe pomponiki - proste i przyjemne, do tego spodziewałam się szaleństwa po stronie Andrzeja.

Pierwsze obserwacja - Andrzej bardzo bacznie obserwował co ja robię. Łapał włóczkę i zaczynał się bawić - szybko też okazało się że tą włóczkę chce zjadać... więc zabawa kłębkiem odpada.

Taką włóczkę łatwo wciągnąć, połknąć - i kłopoty gotowe. I takim sposobem kłębek jest schowany głęboko w szafie, a Andrzej nie będzie tradycyjnym kotem z bajkowego obrazka bawiącym się kłębkiem włóczki.

Ale własnoręcznie zrobiony pomponik jak najbardziej nadaje się do zabawy z kotem - oczywiście pod moim czujnym okiem (za dużo już naczytałam się o kocich chorobach i leczeniu, po tym jak kot coś połknął...)

Andrzejowi zabawa nawet się spodobała, czasami nawet chwilę pobiega. Ostatnio Magda w jednym z komentarzy napisała, że "to już chyba ten wiek, gdy najlepsza zabawa jest na leżąco". I to chyba w przypadku Andrzeja zaczyna się sprawdzać!

Nieważne czy jest to wędka, która imituje lot ptaka, innowacyjna zabawka cat dancer czy własnoręcznie zrobiony pomponik. Andrzej macha łapkami, kopie, gryzie - ale to wszystko robi leżąc.



Tak Andrzej leży - wszystkie możliwe pozycje i kombinacje - tak jest najwygodniej i najmniej męcząco.

Widzicie minę Andrzeja? Mówi chyba wszystko. Fakt, że ostatnich kilka dni było wyjątkowo upalnych i Andrzej wolał się nie przemęczać, ale z wiekiem staje się coraz bardziej leniwy. Aż nie chce myśleć co będzie za kilka lat ;)

No wyjątkowo dziś muszę przyznać - deszczowa niedziela (cały dzień już pada, pada i pada...) więc Andrzej trochę pobiegał - tak jak potrafi - z napuszonym ogonem, na pełnym gazie, po drodze wylewając poranną kawę, więc ma jeszcze w sobie duże pokłady energii - może faktycznie przez te upały stał się takim leniwcem. Koty lubią deszcz i przyjemny chłód - upały trochę wyłączają z życia.

Ostatnio pisałam o kociej reklamie z Ikei. Okazało się że sklep nie tylko lubi koty w reklamach, ale są takie miasta gdzie Ikea faktycznie pomaga znaleźć dom bezdomnym zwierzakom i promuje adopcje. Więcej poczytać, zobaczyć i obejrzeć filmik można TU

 IKEA w genialny sposób pomaga znaleźć dom bezdomnym zwierzakom
IKEA w genialny sposób pomaga znaleźć dom bezdomnym zwierzakom
Bardzo, bardzo fajna akcja - i mam nadzieję że kiedyś w Polsce też tak zrobią - bo pies czy kot - pasuje do każdego mieszkania, do każdej kuchni i do każdego salonu :)

29 komentarzy:

  1. Zabawka bardzo fajna, no i prosta w wykonaniu :) Najważniejsze, że kotu się podoba, jakoś trzeba go namawiać do ruchu. Moja biega tylko chwilę, a potem już tylko leży. Niezależnie od pogody ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U Ciebie pada a u mnie 37 st. było...
    Andrzej się robi z kota leniwiec ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba charakter raczej :-)))
    Moje stare a latają jak młode kociaki za wędką :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz wesoło :) Andrzej to widocznie leń z charakteru ;)

      Usuń
  4. U nas pompony nie działają. A szybciej i łatwiej je zrobić nawijając włóczkę na trzy, cztery palce zamiast na kółeczka tekturowe. :)
    Andrzej jest zainteresowany pomponikami. To dobrze. Zawsze jakaś nowość i urozmaicenie kocich zabaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję Ci, pomysł wykorzystam - ten z tekturką pamiętam ze szkoły :)

      Usuń
  5. Miałam ZPT w 8-klasowej podstawówce, ale nie wiem, jak się robi pompony, co za wstyd...

    U mnie dziś była zabawa na leżąco, ale to była ogólnie pierwsza zabawa od operacji, więc bardzo mnie ucieszyła. Za to kotka jest niezmordowana, a ma już ponad rok.

    Czytam w różnych miejscach o deszczowej niedzieli w różnych zakątkach Polski, a w Krakowie i na Górnym Śląsku nie było ani chmurki, a w powietrzu można było gotować jajka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już też upały wróciły od wczoraj :) Takie lato :)
      Pewnie Brudna u Ciebie jeszcze długo będzie brykać, zabawa na leżąco nie dla niej ;)

      Usuń
  6. Kiedys myslałam ze mojemu kotu cos jest ze się juz tak intensywnie bawic nie chce. Szybko dostawał zadyszki . Z nimi to chyba jest tak jak z ludżmi, mało ruchu, wiek powoduja że kondycja nam siada. Doooopki nam rosna i sadełko ......
    Oby chciało mu sie bawic jak najdłuzej .... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Witek też rzadko ma ochotę na szaleństwa, chwilę pobiega za piórkami i kładzie się zmęczony ;) One chyba już tak mają. Chyba też by mi się nie chciało biegać, zwłaszcza w taki upał ;)

      Usuń
    2. Mam nadzieję że to przez upał taki leń się w nim odzywa, bo waga w miejscu :)
      ale może faktycznie kondycja już nie ta, a zabawa na leżąco jest taka fajna.

      Usuń
  7. 4 fotka genialna, widac że pomponik jest smaczny ;).

    Bardzo dobry pomysł z tym promowaniem adopcji w Ikei :) fajne by było coś takiego w PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie by było - pewnie sporo zwierzaków znalazło by dom :)

      Usuń
  8. moja bawila sie na lezaco jak miala pare kilo za duzo, teraz ladnie schudla i lata jak szalona:)
    fajna akcja w ikea i pomysl na pompon swietny tez, tylko ze maja tez lubi zjadac nitki...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę bardzo pilnować - żeby nie zjadał, nie wiem co te koty widzą w nitkach?

      Usuń
  9. O, Ikea zaskakuje na plus :)
    Ileż radości daje kawałek włóczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaskoczyła - oby tylko tak też zrobili w Polsce :)

      Usuń
  10. Akcja z IKEA mnie rozczuliła :) fantastyczny pomysł..byle by tylko pies czy kto nie stał się tylko ozdobą...to musi być członek rodziny, a nie figurka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zwierzę to nie zabawka :)

      Usuń
  11. Ojej, zazdroszczę świetnej zabawy z Andrzejkiem :)
    Moja Plamcia na zabawkę w ogóle nie spojrzy, a Maleństwo akceptuje tylko sznurek.
    Ale zawsze coś ;)

    Miłego leniuchowania i zabawy na leżąco - kiedyś trzeba też wstać do miseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do miski to nawet można pobiec! :)

      Usuń
  12. Haha, wysiadam :D Andrzej mnie urzeka za każdym razem ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)