1 lipca 2014

Mleko

Kiedyś Andrzej pił mleko codziennie. Jadł jogurty, serki i twarożki. Chodził przy nich jak zahipnotyzowany i pchał pyszczek żeby chociaż odrobinkę skubnąć czy się napić. 
Potem, pewnie jak większość kotów z tego wyrósł i nabiał - we wszelkiej postaci przestał tolerować. Każda próba - nawet przypadkowa kończyła się - mówiąc grzecznie - zwrotem. Chociaż do dziś Andrzej kojarzy dźwięk wstrząsanego w kartonie mleka (albo soku) i przybiega zawsze pchając się do korka - mleka ani nabiału mu nie daje. 

Ostatnio zrobiłam wyjątek i kupiłam mu mleko dla kotów (o obniżonej zawartości laktozy, to z rossmana). Pomyślałam - czemu nie - raz na jakiś czas taki mleczny przysmak - do tego przeznaczony dla kotów - pewnie mu nie zaszkodzi. Zwłaszcza że kiedyś już pił takie mleczka i też uwielbiał. 


Mleko - z tej okazji - że tak rzadko Andrzej dostaje - dałam mu w ładnej filiżance. Andrzej pił ze smakiem, aż miło było popatrzeć. Nawet się ucieszyłam że tak smakuje - kocia dieta trochę się urozmaici, a Andrzej nie znudzi się tylko jedzeniem karm i mięsa. 


Ale nadzieje były zgubne, mimo że Andrzej po wypiciu mleka dłuuuuugo sie oblizywał i podchodził do filiżanki.

A potem już był tylko bełKOT i nie-kulturalny zwrot wypitego mleka na dywan. Czyli mleka (żadnego, nawet kociego) nie lubimy. I to jest już ostateczne - mówi się trudno. Andrzej to tylko mięsożerca.


I jeszcze jedno -  nigdy więcej żadnego internetu z limitem. Żadnych najnowszych technologii 4G, 8G, LTE i HD, przenośnych i mobilnych urządzeń...Przez kilka dni byłam zupełnie odcięta od świata, od bloga i od Waszych blogów - i mogę powiedzieć że się stęskniłam! 
Ale póki co wszystko działa, jesteśmy i mam nadzieję żadnych takich przygód już nie będzie. 


Reakcje:

38 komentarzy:

  1. Nasz lubiły, tylko Mefisto i Salem i Aimee (i chyba Safi okazjonalnie) poliże. Ale...
    Salem jak już to mleko. Kawy potrafi mi się napić tak samo reszta...
    U Mefiego i Aimee dieta jest rozszerzona o wylizywanie pudełek po jogurtach.
    Tak już jest. To jest ich porcja i spróbuj nie dać!

    Internet 4g,.,, miałam to cholerstwo na modemie kiedyś. Oj mialam. Kończyło się w tydzień a ile przeklinania!
    Teraz mamy co prawda radiowy ale z noprmalnej formy z internetem, a nie jakieś sieci telefonii komórkowej/telewizyjnej typowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej nawet nie może jeść jogurtów ;( A internet każdy jest lepszy o tego z limitem.. ;)

      Usuń
  2. moje gagatki mleka, serka, twarożku nawet nie tkną, nie raz próbowałem dać im coś na spróbowanie. Co do netu to zdecydowanie nie jestem fanem takich rozwiązań limitowanych. Niestety póki co to raczej nie ma co liczyć na jakąś zmianę w tym zakresie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej wiedzą czego nie lubią i tego nie jedzą :)

      Usuń
  3. O doskonale podzielam opinię o limitowanym internecie. Ja niestety nie mam innej opcji, ale już zdarzało mi się przebłagiwać tatę żeby trochę dokupił... A taki ponad normę jest OKROPNIE drogi.
    Moje futra przeczą zasadzie i mleko oraz produkty mleczne uwielbiają. Zero po nich problemów. Tak że raz na jakiś czas dostają miseczkę mleka, albo oblizać łyżeczkę po jogurcie. I jakie zadowolone. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak im nie szkodzi to nie dziwne że nie lubią, mleko od zawsze kojarzy mi się z kotami ;)

      Usuń
  4. Mój nigdy nawet nie spróbował zwykłego mleka...tylko właśnie to rossmanowe, a i to tylko raz. Trochę boję się próbować, żeby nie skończyło się podobnie jak u Andrzejka. Mięsożerca i kropka;)
    Też mam internet na limit...koszmar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że większość cierpi na te nieszczęsne limity... :/

      Usuń
  5. Moje piją mleko, ale różnie reagują...
    Andrzejowi widocznie nie służy...
    Jasna8

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zastanawiałam się nad tym mlekiem, ale w końcu nie kupiłam, chociaż Witek lubi, próbuje mi podjadać serki/jogurty. Ale ja się boję, bo on ma wrażliwy żołądek i wątrobę, chwila przyjemności, a potem będą rewolucje i marudzenie o jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, chociaż szkodzi to i tak będzie prosił..A Andrzej też żołądeczek wrażliwy, może rudzielce tak mają ;)

      Usuń
  7. Moja Layla pije mleko codziennie, ma dwie miseczki z mlekiem i wodą, zawsze wybiera mleko, wodę tylko wtedy jak mleko trochę za długo stoi (czyli bardzo rzadko), czasem obliże kubek po jogurcie, jak do tej pory nabiał jej nie szkodzi ale nie wiem czy to nie za wcześnie mówić, że nie będzie jej szkodzić w przyszłości (ma 10 m-cy). Za to surowego mięsa nie chce jeść, nawet spróbować nie chce, tylko jej karma mokra i sucha (ma ktoś jakieś pomysły na to? czy mi się po prostu wegetarianka trafiła? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wegetarianka? Czyli dajesz jej bezmięsne karmy ;)?

      Mieszaj drobno pokrojone mięso z jej ulubioną karmą. Stopniowo zwiększaj ilość mięsa w stosunku do karmy, aż zostanie samo mięso :). może to potrwać kilka tygodni, ale w końcu kot się nauczy jeść surowiznę.

      Usuń
    2. Karmy są normalne, mięsne ;) to może powinnam napisać pseudo wegetarianka :P bo nie wiem nawet jak nazwać taką odmianę wegetarianizmu. W sumie to pierwszy raz widzę, żeby kot nie chciał jeść surowego mięsa.

      A ten pomysł na pewno sprawdzę, dzięki ;) Jak do tej pory próbowałam kłaść po małym kawałku mięsa na wierzch mokrej karmy, to karmę zjadała ale mięsko zostawało zawsze :(

      Usuń
    3. To trzeba na odwrót, na mięso kłaść karmę ;). Jak kot zacznie jeść i mu na początku posmakuje, to z rozpędu zje wszystko ;).

      Nie ma takiej odmiany wegetarianizmu, w której je się martwe zwierzęta ;P. Po prostu kota lubi karmy. To nic dziwnego, producenci wiedzą co zrobić żeby były smaczniejsze od mięsa.

      Usuń
    4. Przyzwyczai się do mięsa, na pewno - karmy dla kotów są smaczne, ale jak zasmakuje 100% mięsa to przepadnie ;)

      Usuń
  8. Mojej kiedyś kupiłam, i nie posmakowało. Na szczęście po tym nie wymiotowała i w kuwecie było ok.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje nie piją mleka. Mój wet od początku mówił żeby nie podawać. A kot zawsze kojarzy się z miseczką pełną mleczka jak w wierszyku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja myślałam zawsze że koty uwielbiają mleko!

      Usuń
  10. Andrzejek ma wrażliwy brzuszek.
    U nas mleczko nie jest lubiane. Brak zainteresowania.
    Z tą kropelką mleka na nosku Andrzej wygląda słodko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Dziubul przynajmniej mądry, jak nie lubi to nie pije, a Andrzej nie potrafi sobie odmówić.

      Usuń
  11. Mi jak Andrzejowi-mleko nie służy i niezbyt smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim nabiał nie szkodzi, choć mleka dostają tylko łyżkę raz na jakiś czas (sama nie używam, ale jak otworzę gościom do kawy, to coś trzeba z nim zrobić), już prędzej jogurty.

    Zadziwia mnie, po co koty jedzą lub piją po raz kolejny coś, co im szkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Już któryś raz tak się powtarza - a Andrzej uparcie pije, do tego ze smakiem ;)

      Usuń
  13. Widzę, że Andrzej lubi zdrowe odżywianie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam właśnie, że koty wyrastają z picia mleka, ale mój kot cały czas je pił ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Andrzejowi woda zdrowia doda :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. moje maleństwo pije mleczko ale zobaczymy jak długo, narazie ma z 7 miesiecy więc może jeszcze jej smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze młody, Andrzej też dosyć długo pił mleko, ale może twoja kicia jest mlekolubna ;)

      Usuń
  17. Moje koty jedzą wszystko. Kochają mięsko, kochają mleko. Nie znoszą wody ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kazdy kot lubi (znosi) co innego. Moja Pyska serek twarożek uwielbia, - miesko nie, Tygrysek serka nie ruszy - mięsko uwielbia. Mleczko im kupuję Wiskas - kocie . Wodę pija ale mam wrażenie że za mało.
    Kazdy kotek jest inny ... Andrew lubi a nie może jak widac :-(

    Generalnie staram się koteczkom podwac co nie co w płynie, aby nie miały braków w organizmie ....
    Mizianki dla rudziaczka przesyłamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile kotów tyle gustów, najgorsze jak kot coś lubi a mu nie służy. A wodę też staram się przemycać w różnych postaciach, żeby nie było problemów :)

      Usuń
  19. Moje nie piją mleka, nogdy nie próbowały nawet, za to czasem lizną sobie jogurt naturalny.
    Choc mleko Andrzejkowi szkodzi wygląda przy nim słodko, śliczne fotki zrobiłaś mu zrobiłaś Aniu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Andrzej ładnie zapozował, tylko szkoda że później już nie było tak ładnie ;)

      Usuń
  20. Ewidentny dowód na to, że Andrzejek jest już dorosły, przecież mleko jest dla młodzieży ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. No cóż...w naturze żaden DOROSŁY ssak nie pije mleka :)
    Mam już drugiego "bezmlecznego" kota. Pierwsza po mleczku nie wychodziła z kuwety, a obecna jest nienauczona i nie chce !
    Wierszyk o kotku i mleczku piękny ale trochę bajkowy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)