28 sierpnia 2014

Bochenek

Patrząc dziś na pogodę chciałoby się zaśpiewać: dlatego, że nie ma słońca, nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące tylko zimno i pada zimno i pada na to miejsce w środku Europy. 


Co prawda lato w tym roku było wyjątkowo gorące i upalne, a przecież całkiem niedawno narzekaliśmy na to, że za gorąco... 

Ale najwyraźniej lato szybko się skończyło i też bardzo szybko zamieniło w jesień.

 Andrzej za to przemienił się w pięknie wypieczony, rudy bochen i głównie śpi, z małymi przerwami na zabawę i jedzenie (czyli prawdziwe kocie życie).


Kocia prognoza pogody STĄD sprawdza się po raz kolejny - Andrzej jako meteorolog jest idealny, jak zawsze (tutaj na przykład też)



 Przeglądałam dziś zdjęcia z karty z telefonu a tam pełno małego Andrzeja. Trochę niewyraźne, ale za to jakie sympatyczne ;)


Tu jest jak Andrzej ogląda film - z lekko przechyloną głową. Pamiętam, że wtedy bardzo pomagał też łapkami bohaterom filmu, o mało nie zrzucił telewizora, ale wtedy interesowało go wszystko się rusza (niestety tego nie mam uwiecznione). 

Trzymajcie się ciepło, chociaż za oknem nie najcieplej! :)
Reakcje:

33 komentarze:

  1. O jaki mały rozkoszniaczek :-)))
    A jaki piękny jako dorosły :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nasz Klakier uwielbia oglądać tvn24 ;) bardzo interesuje go przesuwający sie na dole pasek z literkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubi być na bieżąco z informacjami ze świata ;)

      Usuń
  3. Piękny chlebuś :-)
    Teraz jak jest chłodniej to kotki bardziej przytulaskują .... milusio jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie od dwóch dni świeci słońce i nie pada. Aż w szoku jestem.
    Ale Andrzejka film zainteresował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas też dziś ładnie, lato jeszcze walczy :)

      Usuń
  5. U nas z kolei Bollywood, czasem słońce, czasem deszcz, ale skoro już nawet futrzasta Kiwa śpi z nami w łóżku to znaczy, że temperatura naprawdę spada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koty to tacy meteopaci, jak chłodniej - to od razu są bliżej :)

      Usuń
  6. U mnie dziś cieplutko, a Andrzej fotogeniczny jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też dziś cieplej - mam nadzieje że lato jeszcze trochę będzie :)

      Usuń
  7. Pięknie wypieczony Andrzejek a teraz przychodzi pora na jesienne lenistwo a potem sen zimowy.Całusy dla mojego faworyta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, jesienne lenistwo zbliża się wielkimi kotami, zaraz po wielkim letnim lenistwie ;)

      Usuń
  8. Andrzejek super fajny.Miłego weekendu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. A w Gdańsku dziś była pogoda idealna - słońce i dwadzieścia parę stopni :) Jesień jeszcze nie przyszła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że jeszcze trochę jej nie będzie :)

      Usuń
  10. O rany taki chlebek do schrupania. Mój Timon jak tak przycupnie jak Andrzej ma przechlapane, bo ja Pańcia jego zaraz muszę się do niego przytulić a wtedy kot daje nogę w bezpieczniejsze miejsce.
    Uściskaj ten bochenek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie ciężko się powstrzymać żeby nie przytulić takiego bochenka ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Chyba jak każdy kot - najsłodsze na świecie są małe kociaki :)

      Usuń
  12. No proszę, jak tu się pozmieniało :) i Andrzejek <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam cały czas mówię, że mimo wszystko wolę narzekać na upał a nie na zimno ;)
    Piękny chlebek, tylko ciut za bardzo włochaty ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dobrze napisałaś - lepiej narzekać na upały, przyjemniej. A chlebek masz rację, nieco włochaty ;)

      Usuń
  14. Moja córcia ma podobne skojarzenia i mówi na kota "bochen". A nigdy nie mogłam zrozumieć, skąd to się jej zalęgło w głowie, a tutaj się okazuje, że nie tylko ona tak ma. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież koty to takie pyszne bochenki do schrupania, nie da się inaczej powiedzieć :)

      Usuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)