15 stycznia 2015

A gdyby tak

Co by było gdyby kot uniemożliwił wyjście z domu kładąc się na kurtce?


Bo Andrzej ostatnio upodobał sobie moją kurtkę - wystarczy że położą ją na łóżku na chwilę, Andrzej już na niej jest.

I tak sobie myślę że to całkiem dobry powód, do tego by zostać w domu ;) Zadzwonić do pracy i powiedzieć że nie mogę dziś przyjść, bo kot zajął mi kurtkę a jest za zimno żeby wyjść bez ;)


Śpiący na kurtce kot jest lepszym powodem niż to:
Obrazek stąd


No ale oczywiście tak to można sobie pomarzyć - słodko śpiącego kota, który zdążył też dokonać porannej toalety grzecznie przeprosiłam, wzięłam kurtkę i pomaszerowałam do pracy.


Pozdrawiamy wszystkich ciepło z Andrzejem! :)

22 komentarze:

  1. Ale fajny Andrzej, dba by się nie przepracować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. One lubią kurtki i moja była już dwa razy zamknięta w szafie z kurtkami, bo wchodzi tam jak ludzie się spieszą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łapiszcza taaakie dłuugie, że się aż na kurtce nie mieszczą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No myślę, że w mojej pracy by nie zaakceptowali nieobecności "bo kot leży na mojej kurtce" :P Biedny Andrzejek, tak się starał zatrzymać Pańcię w domu i się nie udało....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie żaden szef nie zaakceptował by takiego wytłumaczenia, a szkoda bo powinni ;)

      Usuń
  5. nasz rudzielec też tylko szuka okazji, aby uwalić się na jakimś ciuchu :) dla kotów to przecież nasz zapach, który uwielbiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja, także powinnam się cieszyć :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja bym chyba wzięła dzień wolnego :X

      Usuń
    2. Gdyby tylko się dało ;)

      Usuń
  7. wymówka całkiem dobra, ale czy... przekonująca? ;)
    Andrzejowi trzeba kupić kurtkę taką, na zimę, coby się chwalił przed kumplami ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja najchętniej zadzwoniłabym do pracy i powiedziała że nie przyjdę bo mnie kot przygniótł słodko siedząc na kolanach i mrucząc przez sem.

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, a co powiedzieć szefowi latem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szef mi ostatnio pisal ze bedzie po mnie za 10 minut a ja mu odpisalam ze nie moge bo kot mi spi na kolanach na co szef odpowiedzial "o kurwa, to mamy problem. Pojade sobie jeszcze po kawe do dankina moze sie do tego czasu obudzi":D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo to taka magiczna sztuczka, połóż swoją kurtkę na widoku a kot przybędzie ;D
    Też tak mamy, ale tylko z Arbuzem, Kiwa woli torby ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kot zawsze usadawia się na czymś, co właśnie potrzebujemy, norma ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. toc przecież za zimno jest na wychodzenie z domu :D ma racje :D

    niepolityka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)