19 stycznia 2015

Blue Monday

Dziś podobno najbardziej depresyjny dzień roku.
Obrazek stąd


Blue Monday "wymyślił" brytyjski psycholog Arnall.  Jest nawet specjalny wzór, który bierze pod uwagę
pogodę, długi, miesięczne wynagrodzenie, czas od Bożego Narodzenia, niedotrzymanie postanowień noworocznych i niski poziom motywacji. Więc jeśli dziś, z okazji poniedziałku ( u nas bardzo mglistego i szarego) humory nie dopisują mamy coś na poprawę humoru. 
Kilka zdjęć radosnego rudzielca - ja je przejrzałam i lekko humor się poprawił - więc się dzielę! 






I na koniec jeszcze zdjęcia małego, ziewającego Andrzejka :)

Miłego, radosnego poniedziałku i całego tygodnia!

30 komentarzy:

  1. taki malutki, a na jakiego tygrysa wyrósł. strach się bać ;) przystojniak

    OdpowiedzUsuń
  2. Się wyciągnął na parapecie, dłuuuugi kot :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie jest dzisiaj prawdziwy Blue Monday, humor jakoś mi nie bardzo dopisuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to poniedziałek był, poniedziałki są złe :(

      Usuń
  4. he,akurat dzis bylam u lekarza pomowic o tej przypadlosci...
    kotki poprawiaja humor, ale tylko na chwile...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne że na chwilę, chociaż czasami i koty nie radzą sobie z naszymi humorami.

      Usuń
  5. Andrzejku jesteś jak zawsze promyczkiem słońca.
    U nas blue monday znaczy tyle, co poniedziałek z niebieskimi kotami. :-)
    Miłego tygodnia Kochani. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Was to teraz tylko radosne dni z takimi pięknościami! :)

      Usuń
  6. Rudas w kartonie i na parapecie wywołał mój uśmiech od ucha do ucha :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest trochę ponuro ale upiekę dzisiaj muffinki, nastrój skoczy bardzo w górę. To mój sposób na "depresję" - posiedzieć w kuchni, polecam :)
    Andrzej jest podobny do kota, który siedzi u mnie pod blokiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego zrobić coś pysznego przygotować - dobry pomysł! :)

      Usuń
  8. Oj tak, Andrzejek rewelacyjnie poprawia nastrój ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koty rzeczywiście są dobre na poprawę humoru :) Niestety nie mam własnego, więc napisałam o najgorszym z poniedziałków mniej optymistycznie, mimo to zapraszam w ramach pocieszenia! http://stelciak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnie zdjęcie genialne! Mój poniedziałek nie był taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny poprawiacz humoru :-) Głaski dla Andrzeja :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój ma na imię Piotruś(Pan) i jest baaaardzo podobny do Andrzeja (proszę go ode mnie pogłaskać) :)
    http://damurek.blogspot.com/2015/01/rzeczy-niewazne-17.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo dopiero teraz się dowiedziałam że taki dzień był :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, znaczy że dobry poniedziałek miałaś ;)

      Usuń
  14. Andrzejciu jak zwykle uroczy w każdej pozie :) Koty to super antydepresanty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja - poprawa humoru gwarantowana :)

      Usuń
  15. U mnie na szczęście nie był to zły dzień :)
    A to małe cudo na ostatnim zdjęciu jest po prostu fenomenalnie słodkie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio mam permanentnie depresyjne dni ;) I zawsze mi poprawiają humor koty albo ich zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki był w tedy malutki :) a teraz już taki duży:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na poprawę humoru te zdjęcia są jak znalazł:)))
    Uściski i pogłaski dla Andrzeja!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie ciągle jest sennie i nie przyjemnie.Słoneczka brak.Buziaki dla was.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam straszną chandrę, ale zdjęcie Andrzeja w wannie wywołało na mojej twarzy uśmiech :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)