9 lutego 2015

Leń

Post z cyklu Nudne, leniwe życie kota. Nie dzieje się nic - poza tym że Andrzej śpi i jak zwykle bardzo chętnie je. Robi też przerwy na zabawę, bieganie i polowanie na zabawki. Sielanka prawie jak w tej piosence:




Andrzej śpi raz na jednym boku zwinięty w kłębek.



By za chwilę się odwrócić i spać na drugim boku, również zwinięty w kłębek.

To chyba ma związek z kocią prognozą pogody, jak TUTAJ Zima trochę do nas wróciła, za oknem zrobiło się biało, temperatura bliska zeru, więc i pozycja do spania jest odpowiednia.


Przypominam też o konkursie z okazji Światowego Dnia Kota - do wygrania kocie notesy. Szczegóły TUTAJ
Na konkursowe zdjęcia czekamy do 15 lutego. Mam nadzieję że z okazji kociego święta uda nam się stworzyć fajną kocio- książkową galerię u Andrzeja na blogu :)

I kolejna rzecz w ramach przypomnienia - nadal trwa głosowanie w konkursie Blog Roku 2014. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie wysłał sms na Rudego Andrzeja a miałby ochotę to zrobić to zachęcam :) Głosować można do jutra, do 12.00.
Pozdrawiamy serdecznie i miłego tygodnia dla wszystkich!
Reakcje:

18 komentarzy:

  1. A moja kota lenia nie ma, dopiero przed chwilą padła ;) Cały dzień czekała, bo myślała, że uda się jej uciec na dwór :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz jej że na zewnątrz nie ma nic ciekawego ;) Tylko szaro -bura plucha ;)

      Usuń
  2. Mogłabym tak leniuchować z pięknym Andrzejkiem. :-)
    U nas leń załączył się dopiero po południu. Koty nie reagowały nawet na dźwięk dzwonka do drzwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zmęczyły się wcześniejszym leniuchowaniem ;)

      Usuń
  3. Nasze też mają lenia, uwielbiam jako kociak śpi zwinięty w kłębek, wstaje, obkręca się i kładzie dokładnie w tej samej pozycji ;) Arbuz tak często robi i zawsze mnie to bawi :)
    Bo człowiek taki głupi, że nie pomyśli ;/ a teraz w paranoję już popadam i pozabierałam im wszystkie zabawki nawet do czasu dojścia Kiwy do siebie a potem tylko zabawa pod nadzorem. Patrzę na poorane drapaki i sznurek przyprawia mnie o palpitacje ;/
    Parafina pomogła i mała wykupała jeszcze 2 kawałki wełny, mam nadzieję, że to koniec. Odpukać na razie nie wymiotuje. Dostała Famidynę na podrażniony żołądek, mam nadzieję, że nocą wyjdzie z szafy z łóżeczka bo teraz schroniła się tam, czyli szuka ciszy i spokoju, i zje coś.
    Nie byliśmy zadowolenie z ich usług bo jedyne co to zbywają klienta i pacjenta i kasują ;/ powinniśmy szybciej zmienić, ale mam nadzieję, że to już za nami i do nowego weta chodzić będziemy okazjonalnie na odrobaczanie czy zastrzyki wzmacniające ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak będzie, trzymam kciuki, żeby więcej takich sytuacji nie było :)

      Usuń
  4. u mnie cieplutko, nie ma zimy. ;P
    Andrzej wygląda ślicznie, gdy śpi, byłaby z niego dobra poducha ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym się z wielką chęcią skuliła jak Andrzej, oj jak bym chciała;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, też bym się chętnie tak zwinęła i pospała, a tu pracować trzeba (taaa, widać, jak sumiennie pracuję) ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za Turnauem, ale klip jest ciekawy i występuje w nim border :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Andrzej jest tu takim naleśniczkiem, co z każdej strony musi się równomiernie wysmażyć :D

    OdpowiedzUsuń
  9. i kto by tak nie chciał!!! Poduszka, ciepełko a za oknem wiadomo jaka aura! Dobrze ci Andrzejuuuuu oj doooobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, chyba tylko mnie śnieg omija, bo gdzie nie wejdę, to każdy pisze o powrocie zimy, a u mnie jeszcze w tym roku w ogóle jej nie było ;-) Tylko raz śnieg się u mnie pojawił i równie szybko zniknął ;-) Uwielbiam patrzeć na śpiące zwierzaczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że i u nas już zniknął, to był taki chwilowy śnieg ;)

      Usuń
  11. Oj tam, od razu leń. On wypoczywa za Was, żebyście mieli więcej czasu na pracę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tylko dało się tak skorzystać z jego lenistwa ;)

      Usuń
  12. Jaki tu spokój, nananana....
    Nic się nie dzieję... :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)