22 maja 2015

Pudło, znowu pudło

Ostatnio znowu pogoda nieco się zepsuła. Andrzej był niepocieszony, bo balkon w deszczu nie jest tak atrakcyjny jak balkon w słońcu. No i nikt nie lubi moczyć łapek.


Ale od czego są inne rozrywki. A jak rozrywka i kot - jedno z pierwszych skojarzeń to pudełko.
Pudełko nowe, jeszcze nie zasiedlone przez kota, pachnące zupełnie obcymi zapachami.


Trzeba go dokładnie obejść z każdej strony, obwąchać i dotknąć łapką.


Dopiero jak jest już dobrze poznane można sobie pozwolić na wejście do pudełka.


A na koniec ważny apel - o Kocie z Gór. Misio z Orłowej poszukuje domu i rąk do przytulania. Poniżej skrócona historia Misia, a więcej informacji znajdziecie na blogu u Abigail

Tam też znajdziecie informacje o tym jak można pomóc Misiowi i banerki do pobrania - żeby je udostępnić tam gdzie możecie.
Misio z Orłowej
Reakcje:

19 komentarzy:

  1. Pudło to zawsze dobry pomysł na poprawienie kotu humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie nawet deszcz nie straszny, zawsze znajdzie się chwila gdy nie pada, i już paszcze wyją pod drzwiami tarasowymi by założyć obróżki i wypuścić na chwilę na ogród!
    Banner dodałam u siebie na pasku bocznym, bardzo mnie wzruszyła historia tego kota :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho, i jeszcze dodam, że w końcu dzisiaj znalazłam chwilę tylko dla siebie i zabrałam się za książkę wygraną w ostatnim Andrzejowym konkursie! No i jak rano zaczęłam, tak przed momentem skończyłam :D Na prawdę świetna i bardzo mądra książka, z przyjemnością przeczytam ją jeszcze raz.

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, a książka też bardzo mi się podobało, pewnie też nie raz jeszcze ją przeczytam. I za Misia trzymam kciuki, mam nadzieję że banerki pomogą :)

      Usuń
  3. Moja Zuzka kocha pudełka, najważniejsze miejsce do leżenia :-). Pozdrawiam i zapraszam do siebie zzyciaannyt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mojej Koty pudełko to łóżko, ciągle w nim śpi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam takiego dziwoląga, że pudełka dla niej nie istnieją do leżenia,
    tylko do gryzienia. Potrafi najgrubsze pudło zamienić w stertę śmieci.
    Całuski dla Andrzejka od Bezy, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to też znamy, Andrzej też czasem gryzie :P Ale ile śmieci potem :)

      Usuń
  6. to w zamian za brzydką pogodę Andrzej dostał plac zabaw - powinien być usatysfakcjonowany i na takiego wygląda :D

    u mnie jak u Ani, mam jednego gryzonia kartonowego - zabawa jest przy tym swietna, tylko ja mam potem duuuzo sprzatania ;)

    Humora

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie marudziłam na miejscu Andrzeja za takie atrakcje :)
    Ale wzruszająca historia kotka z gór...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodałam banner Misia u siebie, oby udało się znaleźć mu godny dom :)
    A Andrzej wypełniony jest kotowatością w 100%, żadnemu pudełku nie przepuści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, dzięki za baner, oby Misio znalazł dom! :)

      Usuń
  9. Świetny pudełkot :)... Dziękuję za apel co do Misia :). I za udostępnianie banera :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest pudełko, jest kot, jest zabawa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pudełko jest dobre na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W prognozie pogody mawiają ostatnimi czasy, że za ok. 2 tygodnie ma być upalnie. Ile w tym prawdy nie wiem, ale fajnie by było gdyby można było ubrać z czystym sumieniem krótkie portasy. A ile frajdy miały Andrzej na balkonie:) No i moja Yola;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)