8 czerwca 2015

SPA

Znowu zaczęły się upały, na balkonie bardzo słonecznie i gorąco - czasami aż za bardzo, nawet na ciepłolubnego Andrzeja.



I tradycyjnie najchłodniejszym miejsce w mieszkaniu jest łazienka, a dokładniej mówiąc zimna umywalka.

W ten sposób znowu doczekaliśmy się sesji umywalkowej. Pierwsza jest TUTAJ, nieco w innej łazience, ale kot i błogość na pyszczku ta sama.

Andrzej w umywalce
Tak jak i wtedy Andrzej nie lubi zdjęć, podczas gdy się relaksuje i myśli nad swoim kocim życiem.



Oprócz samej umywalki i łazienki niewiele się zmieniło - najważniejszy model pozostał bez zmian :)
Reakcje:

17 komentarzy:

  1. Klakier leży na półce przy wannie, natomiast Chrupka idzie na całość: leży w wannie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Wszędzie dobrze, ale w umywalce najlepiej" ;D
    Przepiękne ma te oczka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój sprawdził jiż wszystkie kąty i dokładnie wie gdzie najlepiej daje klimatyzacja i tam też się kładzie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ma rację, jakbym miała klimę też tak bym robiła ;D

      Usuń
  4. U mnie koty były rozczarowane gdy po przeprowadzce odkryły że zamiast umywalek takich jak na zdjęciu mamy w domu prostokątne lekko wgłębione. Długo jednak nie "narzekały" bo zaprzyjaźniły się z bidetem i teraz uparcie śpią tam. Czasami nawet dwa na raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale poradziły sobie świetnie! Ważne że wygodnie :)

      Usuń
  5. Śliczny i orginalny kotek.
    Pozdrawiamy!
    http://tobicockerspanielangielski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Andrzeje jest śliczny i zdecydowanie wie co dobre :)

    pozdrawiam
    Humora

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedny Andrzejek, jednak koty nie są aż tak ciepłolubne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, takie upały i dla kotów są męczące

      Usuń
  8. Jakbym swojego Tigera widziała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio wymieniałam umywalkę, a biedna Nutka nie może się przyzwyczaić do nowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, mój kot się aż tak nie chłodzi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)