28 lipca 2015

Śpiąc z wrogiem

 Jak Wasze koty reagują na odkurzacz? Boją się czy jest im zupełnie wszystko jedno?


Andrzej jak był młodszy to zupełnie nie zwracał uwagi na odkurzacz - czasem trzeba było go przeganiać żeby odkurzyć - bo przecież akurat miał drzemkę. A to że ktoś chciał odkurzyć - nic go to nie obchodziło.

Niestety, z wiekiem chyba stał się bardziej nerwowy i odkurzanie zaczęło mu przeszkadzać. Może nie boi się jakoś panicznie, ale już tak spokojnie nie przejdzie obok huczącej maszyny.

Zazwyczaj podczas odkurzania lekko przestraszony zmyka na szafę. Próbowałam go na nowo zaprzyjaźnić z odkurzaczem a podczas odkurzania zawsze daje mu jakieś przysmaki, żeby ten dźwięk zaczął kojarzyć mu się z czymś przyjemnym.

Przysmaki zawsze zjada, ale na czas odkurzania nadal się chowa i bacznie obserwuje wroga z wysokiej szafy.

Dlatego bardzo się zdziwiłam jak ostatnio zostawiłam odkurzacz na kanapie, a Andrzej nic sobie z tego nie robiąc spał obok nielubianej maszyny.


Widać wyłączony odkurzacz zupełnie nie robi na nim wrażenia, a miejsce do spania dobre jak każde inne. Towarzystwo też.


Jak włączyłam ponownie odkurzacz to Andrzej spokojnym dostojnym krokiem pomaszerował na szafę - wróg jest niegroźny jak śpi, jak się budzi i buczy - już nie wzbudza zaufania Andrzeja.

I zobaczcie jaki wielki stwór nas odwiedził - oczywiście to Andrzej go zlokalizował, ale już nie poradził sobie z upolowaniem konika polnego. Przyznam się Wam, że nieźle się przestraszyłam - jednak takie duże okazy wolę podziwiać gdzieś na zewnątrz, a nie w domu.

23 komentarze:

  1. ale wielki konik! nas ostatnio odwiedził nietoperz. :O

    Andrzejek i tak jest bardzo odważny jeśli tak spoufala się z odkurzaczem! u mnie obaj chlopcy tylko go zobacza i sieja az sie kurzy...

    pozdrawiam
    Humora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietoperz!! Chyba bym umarła ze strachu!

      Usuń
  2. Jak pięknie śpi obok odkurzacza! Ja nawet nie wiem jak Claire reaguje bo właściwie nie używam odkurzacza. Strasznie mnie wkurza ;-). Sama go nie lubię i dlatego kupiłam zwykłą miotłę. Jak miałam takie łózko jak Wasze to też odkurzałam ale teraz mam inne, które tego nie wymaga i kiedyś w ogóle wyrzuce ten sprzęt, tyle że moja rodzina go uwielbia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię odkurzania, ale u nas miotła nie wszędzie daje radę :(

      Usuń
  3. haha, dobrze ze sie do niego jeszcze nie przytulil :P

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas Witek trochę się boi, woli omijać szerokim łukiem. Tośka boi się panicznie, ucieka i się chowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli strach przed odkurzaczem jest normalny u kotów :)

      Usuń
  5. Mój kot uciekał tempem błyskawicy za szafę;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak Andrzej, tylko on na szafę :)

      Usuń
  6. Mój ma podobnie ja Twój. Jak włączony to z daleka jak wyłączony to go nawet lekko podgryzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wyłączony potwór jest niegroźny ;)

      Usuń
  7. U nas wszystkie na wysokości albo za kanapę hyc!

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja Beza ma podobnie - odkurzacz jest ok jak jest cicho. Ja żeby jej nie stresować na czas odkurzania wynoszę ją do innego pomieszczenia, a drzwi zamykam.
    Natomiast zamiatanie miotłą polega na tym, że Beza uczepiona łapami froteruje podłogę całą sobą.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, Andrzej przy zamiataniu nie pomaga! Dzielna Beza :)

      Usuń
  9. Koników polnych u mnie pod dostatkiem, w sumie jak i innych leśnych robaków więc teraz już trzy potwory biegają po domu w pogoni za ofiarą :D
    U mnie odkurzacz też jest traktowany z rezerwą, ale raczej odkurzanie nikomu w drzemce nie przeszkadza, no chyba że akurat odkurzam pod fotelem na którym odbywa się spanie - wtedy futra od razu uciekają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że ma Cię kto bronić przed tymi robakami! :)

      Usuń
  10. Takie wielkie koniki przynosił mi do domu z balkonu Filip :-)))
    O mało zawalu nie dostałam ! ;)
    Co do odkurzacza moje się boją i znikają jak kamfora . Gucio za kanapę , Mikesz do szafy , a Karmel na szafkę w kuchni albo na drapak . A jak Karmel był młodym kotkiem to nawet dawał się odkurzyć :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jak Andrzej przyniósłby mi takiego konika sam to bym umarła ze strachu, póki co na szczęście potrafi je wytropić :)

      Usuń
  11. Strach przed potworem pokonany. :-)
    Andrzejek wyluzowany.
    U nas Bax wcale nie boi się odkurzacza i tak było od zawsze Heko zmyka pod łóżko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważny Dziubulek! Czyli są tak dzielne koty niebojące się odkurzacza :)

      Usuń
  12. U mnie jeden kot się boi, a drugi rudy właśnie, zupełnie obojętny ma stosunek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej też kiedyś zupełnie obojętnie traktował odkurzacz :)

      Usuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)