12 stycznia 2016

Taka "nowość"

Zapomnieliśmy zupełnie o tym pudełkowym domku. Ja, i Andrzej chyba też. Stał sobie gdzieś w kącie pod stolikiem i jak widać lata świetności ma już za sobą :( 


Ale ostatnio go wyciągnęłam, z taką myślą że czas najwyższy na zmiany. Czyli wyrzucenie tego walącego się domku i kupienie czegoś w zamian.

Ale Andrzej jest czujny. Od razu zauważył taką "nowość" i nie minęła minuta a już siedział w domku. Mimo walącego się dachu.

Czyli działa ta zasada, że wystarczy przed kotem coś schować na jakiś czas, by zyskało to miano nowej w kocich oczach ;) 

I oczywiście ulubiona miejscówka na laptopie. Zawsze kiedy już włączę komputer i chce coś zrobić to ten rudzielec pakuje się na niego pierwszy..



Jednak ciepły kaloryfer to teraz najbardziej ulubione miejsce. Niby zimy w tym roku nie ma za bardzo, ale kot musi się wygrzać już przy temperaturach bliskich zeru ;)

A na koniec - kocia mama która pomaga młodemu kotkowi wejść przez okno. Słodki i rozczulający widok :)
Reakcje:

9 komentarzy:

  1. zamiast tekturowego domku kupcie wreszcie temu chłopakowi własnego laptopa ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocie mamy to najlepsze mamy pod słońcem :-)
    Mizianki dla rudego własciela domku :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma to jak własny domek ;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajnie wykorzystał cała powierzchnię laptopa.

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że wystarczy schować na jakiś czas zabawkę i potem wyjąć, a kot uzna ją za nową :) ćwiczę to od czasu do czasu ;)
    Wspaniały widok Andrzejka śpiącego na laptopie, jakie słodkie niewiniątko :)
    a filmik z kocią mamą wzruszający!

    OdpowiedzUsuń
  6. Stare zabawkinajlepsze nie ma co kupowac nowych;)
    Czy maly kicius nie mial latwiej przez nizsze okienko?;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Andrzej to prawdziwy mężczyzną, nie ważne jak domek wygląda, ważne, że spełnia swoje funkcje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ma piękny domeczek :) Koty kochają kartony w każdej postaci :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)