1 lutego 2016

Luty

I nadszedł luty. Najkrótszy miesiąc, a w tym roku i tak dłuższy, bo jest 29 dni.
A tak swoją drogę, może znacie kogoś lub sami urodziliście się 29 lutego? :)


To kartka z kalendarza Kotorysunki 2016. Czekałam na luty, bo w lutym rudy kot :)


Zastanawiam się jaką pogodą zaskoczy nas ten miesiąc, czy będzie jeszcze trochę zimy.

Bo jeszcze kilka dni temu był śnieg. Andrzej oczywiście bardzo chciał wyjść na balkon. I wyszedł, nawet kilka razy, na dosłownie kilka sekund..

Ta mina mówi wszystko: wpuść mnie z powrotem!

Teraz, zamiast śniegu na balkonie mamy kałużę z deszczu, więc Andrzej nie chce w ogóle wyjść zmoczyć łapek. Trochę zmądrzał.
A kto ma instagrama wie, że Andrzej ma nowe koleżanki:
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Rudy Kot Andrzej 😺😸📷 (@rudy_kot_andrzej)

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Rudy Kot Andrzej 😺😸📷 (@rudy_kot_andrzej)

Żyrafka i żabka. Poza nawiązywaniem nowych znajomości Andrzej próbował też zajrzeć do reklamówki.


Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i mam nadzieję że nowy miesiąc, mimo że taki krótki, będzie miał więcej czasu  dla "Rudego Kota Andrzeja" , bo nieco mniej nas tutaj, ale na bieżąco śledzimy co u Was się dzieje.

11 komentarzy:

  1. a w moim kalendarzu akurat miki-podobny kotek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby luty trochę zimy przyniósł, takiej prawdziwej :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ze śniegiem i delikatnym mrozem to tez chcę :)

      Usuń
  3. U mnie w kalendarzu Zza moich drzwi w lutym króluje Szuszu czyli mój Antek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A też piękny kalendarz, i tez pomagający :)

      Usuń
  4. Tak, jego mina mówi swoje :D Świetne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle słyszę jak wszyscy dookoła mówią, że raczej zima już nie wróci, chociaż może luty pokaże =, że też jest zimowym miesiącem:)
    Klara po minucie przebywania na zewnątrz trzęsie się jak galareta i od razu wdrapuje się na ręce. Moje nogi bardzo z tego powodu cierpią.
    Widać, że Andrzej jest ciepłolubny;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam za zimą jakoś specjalnie nie tęsknię...chociaż jak ma być yo już lepiej teraz, a nie na przykład w kwietniu ;) Andrzej, jak mogłeś dać się namierzyć aparatem z zieloną żabką? :D chociaż w sumie zielone do rudego ładnie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak ma sypnąć śniegiem to teraz a nie w marcu czy kwietniu! :)

      Usuń
  7. Mina na balkonie genialna, tak samo jak ujęcie z żabką, nie można się nie uśmiechnąć :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)