2 lipca 2016

Sąsiadka

Dziś bohaterem wpisu nie będzie Andrzej, tylko miła kotka która od czasu do czasu spotykamy na spacerach. 


W tamtym roku też gościła już na blogu, możecie to zobaczyć tu: www.rudykotandrzej.pl/2015/05/na-trawie.html

Kotka jest bardzo przymilna, ociera się o nogi i pozwala głaskać - Andrzej to musi mieć bardzo dobry humor lub bardzo chcieć żeby go tyle głaskać. To dziwne, że obcą kotkę mogę głaskać więcej niż swojego prywatnego rudzielca... no ale cóż, trafił mi się kot z charakterem :D


Kotka jest zupełnie inna niż Andrzej, nie tylko pod względem charakteru, ale też wyglądu i nie chodzi tylko o kolor sierści. Jest dużo niższa od Andrzeja, ma krótsze łapki, ogólnie też jest krótsza i niższa. I ma zupełnie inna sierść w dotyku, no i mnóstwo sadełka ;)


Oczywiście Tymek, wielbiciel kotów też za nią biegał. Próbował nawet ją głaskać, i w przeciwieństwie do Andrzeja kotka przed nie broniła się ;)

Pozdrawiamy serdecznie!
Reakcje:

11 komentarzy:

  1. Fajna kicia. :)
    Rzeczywiście ma jakieś krótkie te łapcie i pulchniutka troszkę jest. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ale fajna, taka zupełnie inna niż Andrzej :)
    A Tymek jak wyrósł!
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma dwoch takich samych kotow, wszystkie piekne i wyjatkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie umaszczona ta kicia. I mnie też to zastanawia, czemu jedne koty nie pozwalają się dotknąć a inne przeciwnie, wciąż trzeba tarmosić ;) Taka ich chyba kocia natura, różnorodna bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kiciulka :-)
    Tak samopas sobie chodzi ?
    Jednym słowem Andrzej ma koleżankę na podwórku.
    Ja mam dwa koty i oba bardzo różne. Kota niedotykalska i kotek przytulasek ...
    Może Andrzejowi się odmieni z wiekiem ...........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zaobserwowałam mieszka w blogu obok na parterze i wchodzi i wychodzi sobie przez balkon. Zawsze kręci się koło tego bloku, no ale przyznam że Andrzeja tak bałabym się wypuścić.

      Usuń
  6. Rudego kota Andrzeja poznalam co nieco (przewija sie w internetach), ale sasiadka tez przystojna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja też jest krótka i pulchna :D Ale to niestety zostało jej po sterylizacji ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. No z Andrzejem ciężko byłoby ją pomylić :D Śliczna jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. O, to kotka pasowałaby do mojego Nutusia. Głaskać można do woli, a i sadełko się znajdzie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)