10 grudnia 2016

Kuchennie

Andrzej bardzo dzielnie chce pomagać w kuchni. 

Wiecznie go przyłapuje na kuchence jak próbuje dobrać się do garnków. Pewnie liczy na jakieś łakome kąski albo resztki oleju czy masełka ze smażenia... 😊

Bo to że Andrzej jest wielbicielem oleju to wiemy od dawna. Na przykład tutaj zaprezentował się jako wielki jego miłośnik: Olej to.

Na kuchence w patelni też czasem przysiaduje i udaje danie z kota

Ale obecność w kuchni się opłaca, bo czasem skapnie mu coś ekstra. Na przykład ulubiony przysmak czyli surowe żółtko.

 A Wasze koty lubią i dostają żółtko? Czytałam kiedyś że żółtko dla kota jest zdrowe i zawiera moc witamin i pożytecznych składników, więc raz na jakiś czas Andrzej dostaje taki smakowity kąsek.

Spokojniej niedzieli życzmy i pozdrawiamy!
Reakcje:

20 komentarzy:

  1. Czy Andrzej chodził do szkoły o profilu kucharza? Wydaje się być bardzo doświadczony w tej dziedzinie - to jego bystre spojrzenie. ;) Słodziak z niego, a co do jajka - to też słyszałam, ze jest zdrowe dla kota, u nas zawsze kotom dawaliśmy żółtko. ;) I miały się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. przeczytałam raz jeszcze końcówkę i zajrzałam na kalendarz. dziś sobota! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wiem, ale że sobota się już kończy więc życzmy spokojnej niedzieli - tak na przyszłość :D

      Usuń
  3. Oj Franek też masełko lubi, ale o żółtku nie wiedziałam, koniecznie muszę powiedzieć mamie żeby go poczęstowała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje bardzo lubią żółtko. Dostają je samo jak i wraz z surowym mięsem (zmieszane). :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kotełki uwielbiają żółtko. Moje też kochają wszystkie kuchenne sprawy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Do schrupania jest Andrzej :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wie co dobre chłopaczek hahahha :-)
    Smacznego koteczku ...
    Moje stare konie lubią obserwować i asystować w kuchni :-)
    Za to tymczasek Gina wchodzi wręcz do misek, garnków i talerzy. Nie nadążam z opędzaniem się od niej ....

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomocnik pierwsza klasa. ;) Ja jeszcze kotom nigdy żółtka nie dawałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gucio dałby się pokroić za żółteczko :) pozostałe sierści nie przepadają za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A może powinien startować w konkursie na master szefa?
    Mój Bogus robi to samo. Kiedyś przypalił sobie wibrysy.ale nie odstraszyło go to władania nosa w każdy garnek i "pomagierowania"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, bo dobrego kucharza nic nie odstraszy, nawet małe "wypadki" ;)

      Usuń
  11. Żółtko jest zdrowe i dla kota i dla nas, to taka bomba odżywcza (co prawda dla kurczaczka, ale my też z tego korzystamy) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to prawda, że to małe przyszłe niedoszłe kurczaki! :O

      Usuń
  12. Nasz Mikesz uwielbia masło :D
    Żółtko czasem dostają , ale jakoś bez entuzjazmu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam pytanko, jak się robi żeby zdjęcia powiększały się przy najechaniu myszką ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skorzystałam z tego: http://www.zyj-kochaj-tworz.pl/2015/03/efekty-po-najechaniu-kursorem-na-zdjecie-zamglenie-powiekszenie-bw.html Jest dobrze wyjaśnione i działa jak widać :)

      Usuń
    2. Dzięki , poczytam i wypróbuję ;-)

      Usuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)