11 lutego 2017

Dzień kota, czyli sobota

Jak sobota to wiadomo - dzień kota. Andrzej może się relaksować na całego.



Dobrym powodem do relaksu na całego jest, oprócz soboty, słońce, które pięknie nam wpada do mieszkania.


W końcu, może powiedzieć. Od razu, mimo że chłód na zewnątrz, czuć wiosnę. Tego mi (i Andrzejowi) było najwyraźniej potrzeba.


 Za takim wylegiwaniem się w słońcu chyba tęskni bardzo. Wczoraj całe popołudnie leżał w słonecznych promieniach. Co prawda, długo to nie trwało, bo słońce jeszcze aż tak bardzo nie zagląda nam przez okna, a z każdym dniem będzie lepiej.







A jak już popołudniowe słoneczko się schowało to leżakował tak, na kociej poduszce:


Pozdrawiamy Was ciepło i życzymy miłego weekendu!

13 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia :) U nas trzeba mieć wprawę żeby takie zrobić...może nareszcie się to zmieni ;') Piękny Andrzejek Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja marzę o dniu leniwego kota, może chociaż wieczór się uda?:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozdrawiamy Andrzejka! U nas też dzisiaj było słonecznie, ale jeszcze zimno ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta mina na ostatnim zdjęciu.. Andrzej wygląda jakby roztrząsał problemy świata :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pierwszym zdjęciu Andrzej ma tak przenikliwe spojrzenie, że aż mnie ciarki przechodzą... On wie, jak naprawdę spędzam sobotę, on wie, że jak się do końca nie zrelaksuję to po mnie... ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mi się ciepło zrobiło patrząc na Andrzeja w słoneczku. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. on jest tak uroczy, uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia :)
    A sobota zawsze dla kota. Z resztą każdy inny dzień też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I to prawda, że dla kota to każdy dzień jest jak sobota ;)

      Usuń
  8. Uroczy rudzielec, jak zwykle piękne zdjęcia :D
    Super że u was jest słoneczko, bo u nas niestety mogiła - ciemno i pochmurnie

    Na koniec pochwalę się że Ron dostał czerwoną chustkę na szyję, gdyż sweter padł w strzępy ;D Kochane zwierzęta!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale te nasze koty mają cudne życie, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)