4 kwietnia 2017

Kwiecień

Co prawda kwiecień zaczął się już 4 (!) dni temu, ale dziś z lekkim opóźnieniem pokażę Wam naszą kartkę z kolorowego kalendarza Kotomalunki 2017:


Poprzednie miesiące u nas były takie: styczeń, luty i marzec.



Szczerze mówiąc jakoś nie zapałałam wielką miłością do kolorowanek antystresowych dla dorosłych. Mam kilka, głównie kocie oczywiście, coś tam malowałam ale nie działa to na mnie antystresowo. Ot takie takie kolorowanie, dosyć czasochłonne 😉


Ale w malowanie kolejnych kartek kalendarza się wkręciłam, Fajnie zaczynać każdy kolejny miesiąc (i kończyć poprzedni) pokolorowaniem kotów. Mam nadzieję że dotrwam do grudnia i będę miała cały kolorowy, własnoręcznie malowany kalendarz.


A Wy kolorujecie kolorowanki antystresowe? Bo wiem że niektórzy uwielbiają i potrafią wyczarować kolorowe cudeńka. A może macie inne sposoby na relaks i odstresowanie?


A wracając do kwietnia - u nas zaczął się prawdziwie wiosenne i słonecznie. Wszystko pięknie się zazielenia, kwitnie, jest bardzo ciepło - po prostu wiosna w najpiękniejszej możliwej formie. Andrzej większość czasu wygrzewa się na balkonie i wcale mu się nie dziwię.


I sobie i Wam życzymy dalej takiej pięknej wiosny, oby pogoda nam się nie psuła!


9 komentarzy:

  1. kocham kolorowanki, dzień bez kredek to dzień stracony ;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nakupowalam sobie i leza...boli reka od tego.wrocilam za to do puzzli znowu.kocich oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie kocham kolorowanek. :) Antystresowo wolę przytulać i głaskać Nutusia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za kolorowaniem, ale lubię szkicować i czasem mnie to uspokaja. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasza Ruda też więcej na powietrzu, lubi się wygrzewać. :) Kolorowanek antystresowych nigdy nie próbowałam. Brakuje mi na to czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś jak byłam dzieckiem to uwielbiałam kolorowanki. Teraz przez dwie szkoły, prace i bloga już nie mam na to czasu. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny, śpiący Andrzejek.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja koloruje od czasu do czasu,
    jak jest chwila, jak chce sie wciagnac w cos na kilka godzin...
    Na razie jednak odstresowujemy sie wiosennymi porzadkami :D
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)