16 maja 2017

Szczęśliwy kot

W obliczu majowego słońca (za którym tęskniliśmy bardzo) i wreszcie "przyzwoitej" pogody pokażę Wam dziś baaardzo szczęśliwego kota.



Andrzej korzysta za słońca na całego - jakby nadrabiał ten czas kiedy pogoda zupełnie nie sprzyjała wizytom na balkonie.







Zielono mi.... 

A tak pilnuje ziółek, które - mam nadzieję - niedługo urosną. Jest tam też świeżutki owies dla Andrzeja więc może po prostu pilnuje owsa, ale najważniejsze że teraz, przy takiej pogodzie szansę na to że cokolwiek urośnie są większe 😉





Jak pisałam ostatnio, teraz testujemy żwirek silikonowy Diamentiq. Niebawem napiszę Wam o tym jak się u nas sprawdził a tymczasem w kolejce do testowania czeka kolejna nowość - tym razem żwirek ze słomy Velti. 


Żwirek, jak podaje producent jest 100% ekologiczny, biodegradowalny i higieniczny. Do tego nie przyczepia się do łapek i nie roznosi po mieszkaniu. Przyznam że jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi i nie mogę się doczekać jak wymienimy zawartość kuwety na nowy żwirek. Ale opis żwirku brzmi absolutnie idealnie - a jak będzie przekonamy się niebawem :)


Jak tylko Andrzej zacznie go wykorzystywać niezwłocznie podzielę się z Wami wrażeniami i napiszę nieco więcej o samym żwirku. Mam nadzieję że jesteście ciekawi tak samo jak ja jak sprawdzi się słomiany żwirek - a może ktoś go już zna?

5 komentarzy:

  1. Andrzejek wygląda przeuroczo. ♥

    Jestem ciekawa jak sprawdzi się ten żwirek. Może kiedyś go wypróbuję...

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w takiej pogodzie każdy jest takim szczęśliwym kociakiem :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. My też będziemy testować żwirek ze słomy. Jestem ciekawa, jak koty na taki zareagują, bo u nas zawsze były bentonity, raz czy dwa żwirki roślinne i obecnie silikonowy. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ciekawa jestem też Waszych wrażeń - mam nadzieję że żwirek się sprawdzi bo brzmi fajnie :)

      Usuń
  4. Cudownie wygląda! Pełnia szczęścia - balkoning :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)