7 sierpnia 2017

Owies czy trawa?

O tym, że koty muszą jeść zielone dobrze wiedzą wszyscy właściciele kotów.


Ja kiedyś nie wiedziałam (ale to jak nie miałam kota) - dopiero razem z Andrzejem przyszła ta wiedza. Już nie raz pisałam na blogu, że Andrzej jest miłośnikiem owsa. I to się nie zmienia. Owies w doniczce musi być. A jak nie ma, to Andrzej zabiera się za kwiatki.


Na szczęście skubie te bezpieczne dla niego ( z resztą te niebezpieczne, które mogą kotom szkodzić już dawno wywalone). W każdym razie ulubionym kwiatem Andrzeja jest niezniszczalna zielistka.


Wyglądem przypomina trawę (smakiem pewnie też), ciągle odrasta, ma nowe szczepki i właściwie to chyba najbardziej wytrwały kwiatek. Widać,że i te roślinki na zdjęciu już przeżyły nie jedno spotkanie z zębami Andrzeja...A jak Andrzej podgryza doniczkową zielistkę to oznacza, że nie ma świeżego owsa, lub ten który jest kończy swój żywot.


I wtedy wiem, że czas na nowe zasiewy 😉 Doniczki zazwyczaj mam dwie lub trzy, i tak kolejno pojawia się tam świeżutki owies.


Jeśli chodzi o trawę - tak jak pisałam już kiedyś na blogu (na przykład tutaj i tu)  Andrzej raczej jej nie lubi. Trawę już siałam kilka razy, ale nigdy się nie cieszyła dużym powodzeniem, mogę nawet powiedzieć. że Andrzej  mijał ją szerokim łukiem. Ale dwa lata temu posiałam kocią trawkę w skrzynce na balkonie i Andrzej wtedy do niej się przekonał (klik). Może dlatego że trawa na świeżym powietrzu smakuje zupełnie inaczej niż w domu?


Nie jest to co prawda wielka miłość tak jak do owsa, ale też smakuje. A to bardzo dobrze - bo koty powinny jeść trawę. Trawa (ale także owies, czy jęczmień) pomaga kotom oczyszczać przewód pokarmowy z zalegających włosów. Taka zieleninka po prostu wywołuje u kota wymioty - a wymioty u kota są zdrowe (oczywiście nie zawsze i nie każde)  ale o tym możecie przeczytać więcej np. TUTAJ. Czasem kotu coś po prostu zalega na żołądku i chce się tego pozbyć, właśnie wywołując wymioty. Na pewno, każdy kto ma kota słyszał o pilobezoarach, czyli kulkach włosowych które dla kota mogą być bardzo niebezpieczne. A właśnie dzięki skubaniu takiej trawy czy owsa - kot się oczyszcza.


Dodatkowo, trawa dostarcza kotom składników mineralnych, kwasu foliowego i po prostu dobrze smakuje - taka zdrowa przekąska. Kot się tym nie naje, ale ma tyle wartości dodatkowych, że warto o trawie pamiętać mając kota w domu. Zwłaszcza jeśli chcemy żeby kwiatki doniczkowe rosły nienaruszone przez kota.


Andrzej (odpukać) póki co nie ma żadnych problemów z zakłaczeniem i oby tak zostało. Mam nadzieję, że owies ( czasem dostaje też pastę odkłaczającą) poradzi sobie z tonami sierści, którą przecież każdy kot wylizuje sobie podczas mycia.


A jak jest u Was? Wasze koty lubią trawę, owies, a może jęczmień albo papirusa? Wysiewacie specjalnie w doniczkach, czy korzystają z ogrodowej trawki (zwłaszcza koty, które mogą wychodzić)?


Pozdrawiamy wszystkich serdecznie, zwłaszcza miłośników zielonej trawy - tych którzy uwielbiają ją jeść, i tych którzy uwielbiają na trawie wypoczywać - w końcu mamy lato 😊
Reakcje:

10 komentarzy:

  1. pozachwycam się teraz Andrzejkiem;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasz Nutuś bardzo lubi trawę, ale najchętniej jada ozdobną, posadzoną w donicach na tarasie, choć oskubywanie zwykłego trawnika też mu się zdarza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo trawa oprócz tego że musi być smaczna, to jeszcze ładna - Nutuś widocznie je też oczami ;)

      Usuń
  3. U nas właśnie trawa uschnęła. :P
    W sumie to różnicy nie ma, czy jest to trawa dla kota czy owies. Wszystko zeżrą. Co ciekawe, moje nie chcą w ogóle tych traw ze sklepów zoologicznych. Musi to być zielsko do zasiania w ziemi.
    Teraz czas na kolejne sianie roślinek.
    Ogólnie to kiedyś myślałam o papirusie, ale gdzieś przeczytałam, że jakaś odmiana jest szkodliwa dla kotów, więc zrezygnowałam.
    W domu mamy pełno kwiatków, ale koty ich nie ruszają. Ostatnie storczyki ponad rok temu wywaliłam z pokoju. Tak po prostu ich nie chciałam. Miejsce na parapecie zrobiłam dla kotów, a one tylko przezzkadzały. :P
    Zielistka całkiem fajnie wygląda i może czas na takiego kwiatka u nas? Zobaczy się jeszcze. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My właśnie posadziliśmy owies, zobaczymy ;) bo kocia trawka tak średnio, chociaż raz Witek wyskubał na tyle, że się odkłaczył, więc chyba dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja Kitkowi zabraniałam skubać zielistkę u teściowej, nie wiedziałam że nie jest szkodliwa zaraz mu skombinuję :) Może jeść ile chce?

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas owies się w tym roku nie sprawdził, ale "kocia trawka" praktycznie cała zeżarta. Dziewczyny to tak trochę poskubią, nie za wiele ale Misiek je regularnie. Tyle dobrego, bo on się zakłacza, a past odkłaczających praktycznie nie da się mu podać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze że lubi skubać trawę :) Wie co dobre dla niego

      Usuń
  7. Mój kotek najbardziej lubi (paskudować) obgryzać moje roślinki :P Na nic zdaje się trawa czy owies ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak roślinki są bezpieczne dla kota to może... ;)

      Usuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)