21 stycznia 2019

Blue monday

Dziś podobno najbardziej depresyjny dzień roku, czyli blue monday.


To określenie wprowadził brytyjski psycholog Cliff Arnall. Jest na to nawet specjalny wzór matematyczny, który bierze pod uwagę czynniki meteorologiczne, ekonomiczne i psychologiczne: 


Blue monday - Wikipedia
Wygląda tajemniczo, prawda? Ale wzór uwzględnia pogodę, miesięczne wynagrodzenie, czas od Bożego Narodzenia, niski poziom motywacji, niedotrzymanie postanowień noworocznych..  Nie wiem ile w tym prawdy i jak zmierzyć tą "depresyjność" dnia roku😂


Ale jeśli dzisiejszy poniedziałek jest to nie jest dobry dzień, jeśli wstaliście lewą nogą i nic się nie chce - to wiecie co można powiedzieć na pytanie jak leci 😅


A na polepszenie humoru kilka zdjęć wyluzowanego Andrzeja który nie przejmuje się żadnym poniedziałkiem, nawet tym najbardziej BLUE 😃





Wiadomo, dla kota nie jest ważne czy to poniedziałek czy sobota bo każdy dzień jest dobry na sen i relaks, ale nawet w najbardziej ponury poniedziałek pozwólmy sobie być kotem, chociaż przez chwilę.








Miłego poniedziałku i całego tygodnia! Pozdrawiamy!

Reakcje:

11 komentarzy:

  1. ja mam dziś wielki Blue Monday....
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać że kotek ma wywalone na blue monday ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. E tam, wystarczy papatrzeć na Andrzeja i żaden blue mnie nie tyka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kotom niewiele potrzeba do szczęścia - wystarczą kochający człowiek, ręce do miziania i ciepła podusia. No i oczywiście pełna miska :) Powinniśmy się uczyć od kotów tego jak cieszyć się życiem i żyć chwilą.
    Mnie blue monday nie dotknął, może dlatego, że ten poniedziałek był relatywnie dużo lepszy od ostatnich kilku poniedziałków. Ale ciężko mówić o depresyjności jednego dnia, jeśli ma się depresję po prostu. Mam z resztą wrażenie, że to kolejny medialny dzień, w którym ludzie mają czuć się jakoś konkretnie - w tym przypadku mają jęczeć, narzekać i mieć podły nastrój. Ewentualnie chwyt marketingowy - blue monday? Kup sobie nową kieckę i przełam zły nastrój! Widziałam takie bannery w centrach handlowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie że chwyt maretingowy i hasło jakich wiele - dla jednych dzień gorszy, dla innych lepszy, przecież nastrój jest niepoliczalny. I na prawdę warto uczyć się od kotów tego luzu :)

      Usuń
  5. Słoneczko Kochane dużo miziaków posyłam w ten zimny wieczór.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)