10 marca 2019

Na drapaku

Wiadomo, że drapak dla kota to jest ważny mebel. Jak nie ma drapak to jest "szansa" że kot będzie drapał meble, kanapę, firanki i wszystko to co do drapania nie jest przeznaczone. 


My od niedawna mamy taki drapak. Pisałam o tym poście Zwierzakowo. Wcześniej Andrzej miał 2  drapaki mniejsze i tekturowe legowisko, które świetnie mu się sprawdza też do dbania o pazurki. Ten dostaliśmy od sklepu zwierzakowo w ramach testowania i muszę przyznać bardzo się przydaje, zwłaszcza teraz, jak koty są dwa! 


Andrzej z niego korzystał, ale jak to on - leniwie i spokojnie. Więcej na nim spał, niż drapał. Najwięcej radości wzbudzała piłeczka ( z resztą do tej pory to główna atrakcja). Oczywiście oprócz tego że najbardziej polubił spanie na nim to ostrzył pazurki, ale to na pewno nie było dla niego główna funkcja drapaka 😅. Może dlatego że ma regularnie przycinane pazurki, więc nie ma aż takiej potrzeby drapania czegokolowiek, wystarczają małe drapnięcia 😉


Co innego Mika (coraz częściej zwana Wandzią, lub Andzią... więc kto wie czy tak nie zostanie, ale jeszcze ostatecznie nic nie wybrałam dla niej imienia) - ona drapie drapak tak jak dawno nie widziałam u Andrzeja. Drapie tak, że drapak jest drapakiem i swoją funkcję spełnia 100%.


Swoją drogą - to zdjęcie z opakowania drapaka okazało się dla nas bardzo prorocze. Jak wtedy pisałam recenzję drapaka nie przypuszczałam że za dwa(!) miesiące widok dwóch kotów na drapaku będzie i u nas codziennością.


Odkąd kotka jest z nami i ochoczo korzysta z wszelkich dobrodziejstw drapaka, to i Andrzej zaczął więcej na nim się bawić, drapać i leżeć. Ogólnie muszę przyznać się rozruszał i bardzo chętnie razem biegają. Zdecydowanie młodsza towarzyszka dodała mu energii.


Nieraz jak biegają (a biegają za sobą i ze sobą całkiem dużo, nawet w nocy) to słyszę jak skaczą na drapak. Andrzej lekko, zwinnie i zgrabnie - Mika zdecydowanie ciężej i nigdy od razu na najwyższą półkę 😅


Mimo że nieco pulchniejsza od smukłego i wysokiego Andrzeja, nie brak jej energii i zwinności. Biega i bawi się jak mały kociak, zdecydowanie więcej i częściej od Andrzeja. 


Ale co się dziwić, Andrzej to stateczny, już prawie 7 letni kot - wybawił się w życiu dużo, więc teraz o wiele rozsądniej i spokojniej podchodzi o latających piłeczek, wędek i piórek 😅


Tu doskonale widać tą smukłość i zgrabność obojga - także sami widzicie kto zasługuje na miano pulchnego kota... 😉


Także teraz, drapak oprócz centrum kociego manicure i pedicure  stał się też centrum zabawy. A jeszcze jak do zabawy włączam się ja z wędką to jest szaleństwo. Takie wspólne zabawy, nieco inicjowane i "moderowane" przeze mnie miały pomóc (i zapewne nadal pomagają) w socjalizacji i wzajemnej akceptacji.


Bo o ile kicia bardzo ochoczo do nich podchodziła, to Andrzej z lekkim dystansem i nieufnością - dłużej mu zajęło pojęcie tego że wspólna zabawa może być taka fajna. 


Ja póki co odkrywam radość z obserwowania wspólnej kociej zabawy i ciągłego poznawania się. Wiele zachowań jest dla mnie zupełnie nowych, ale niezmiennie mi miło patrzeć jak Andrzej odnajduje się w innym niż ludzkim towarzystwie.


Pozdrawiamy serdecznie z najwyższej półki drapaka! 😊
Reakcje:

4 komentarze:

  1. Słodki widok tej dwójki na drapaku i wspólnej zabawie:)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale oni cudownie razem wyglądają <3
    U nas jest 1 wyższy drapak (wyższy mam na myśli taki, że każdy kot ma szansę się na nim wyciągnąć w pionie), 2 na oparciach sofy (tylko dlatego, że one bez przerwy szły się tam drapać, a nie stać mnie na odkupowanie sofy właścicielom mieszkania) i 1 "poziomy: (jest pod lekkim kątem, ale generalnie niski stojący na ziemi). Marzy mi się jeszcze jeden jakiś fajny drapaczek - najchętniej trochę wyższy. Ale myślę, że może uda nam się zrobić go samemu, mam pewną koncepcję jak bym chciała, żeby wyglądał, ale muszę jeszcze jakoś przekonać do tego A. bo on jak znam życie będzie od razu przeciw kolejnym pomysłom.
    A ja myślę, że jest jednak trochę za mało kociej infrastruktury w mieszkaniu. Brakuje własnie 1 drapaka, czegoś fajnego na balkonie i 1 kuwety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki własnoręcznie robiony drapak to byłoby coś :)

      Usuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)