24 czerwca 2019

Wandzia i zdjęcia

Dwa różne koty i dwa zupełnie różne kocie charaktery, również jeśli chodzi o "pozowanie" do zdjęć.



Bo to, że Andrzej i Wandzia są zupełnie różni od siebie pod względem wyglądu to jasne. Andrzej - rudy, wysoki, o długich łapach, wielkich (jakby wiecznie zdziwionych) oczach - moim zdaniem w swoich genach musi mieć krew jakiegoś dużego, być może rasowego kota.


A Wandzia - zielonooka, niższa od Andrzeja (chociaż niekoniecznie chudsza), bardziej puchata - na pierwszy rzut oka wydawała się zwykła i pospolita. A jednak ma w sobie to COŚ (nawet lekko rudy brzuszek)!😍


Dziś Wam chciałam napisać jaka jest z Wandzi modelka 😅 Bo Andrzej to rasowy model - dla niego zdjęcia to codzienność i widok aparatu nie robi na nim najmniejszego wrażenia.


Bo co robi Andrzej jak chce mu zrobić zdjęcie? Nic - no, może czasem spojrzy lub lekko się przeciągnie.


A co robi Wandzia? Wstaje, przychodzi, mruczy, ociera się pyszczkiem, patrzy prosto w oczy, ugniata... Ona nie potrafi pozostać obojętna w towarzystwie człowieka. Nawet jeśli ten człowiek chce jej zrobić najpiękniejsze zdjęcie na świecie!


Te zdjęcia idealnie oddają ich charakter - Andrzej niewzruszony, a Wandzia... no sami zobaczcie te ugniatające łapki i wzrok, na który ciężko pozostać obojętną! Co tam zdjęcia!


Jak podchodzę z aparatem czy telefonem - to niemal zawsze się podnosi  i zaczyna mruczeć, jak by mówiła " o fajnie, że przyszłaś, możesz mnie teraz trochę pogłaskać". A na głaskaniu, mruczeniu i ugniataniu spędza mnóstwo czasu - ale każda chwila na to jest dobra.


Mnóstwo jej zdjęć, które miały być szansę "perełkami" - mam rozmazane. A bo Wandzia wstanie, ruszy się i już po zdjęciu... Ale to jak bardzo jest różna od Andrzeja i jak bardzo szuka kontaktu z nami - nieustannie mnie zadziwia i zachwyca!



Różnic w zachowaniu jest jeszcze o wiele więcej, na pewno jeszcze nie raz tu na blogu postaram się napisać, a tymczasem nadal gorąco pozdrawiamy!



Reakcje:

11 komentarzy:

  1. Jest urocza, nie wspominając o Andrzeju, rasowym modelu :) Też mam często problem ze zrobieniem nierozmazanego zdjęcia, moje obie koty są bardzo ruchliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to wdzięczni modele, ale nie zawsze chcą współpracować ;)

      Usuń
  2. Jak dla mnie każde jest idealnym modelem ;)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tak mam z niektórymi tez, lecą do mnie zamiast pozowac, chyba, że zaspane... pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie taki szukający kontaktu jak Wandzia jest Mikeszek. Tylko podejdziesz , chcesz zrobić zdjęcie , a ten już do Ciebie leci się przywitać ;-))) Karmelek jest niewzruszony, a Gucio pozuje jak model ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż za wspaniała przytulanka, taki kot to sama przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tak samo z Ksenią, pochylam się z aparatem i jeszcze nie zdążę nacisnąć przycisku, jak Ksenia już jest obok i chce się przytulać. Ciężko jej zrobić zdjęcie ;) Wandzie jest przepiękna, Andrzej oczywiście też ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Amaya też jest ciężka do zdjęć. Też zawsze wstaje jak do niej pochodzę. Dlatego jej zdjęć mam chyba najmniej. No i fakt, że czarne koty bardzo ciężko sfotografować.
    Wandzia jest przeurocza, faktycznie ma w sobie 'to coś'.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy z Andrzejem za każdy komentarz i odwiedziny na blogu :)